#Xp4CM

Jestem bardzo nieśmiała i wstydliwa, nie jestem w stanie pierwsza do kogoś zagadać, nie wspominając nawet o poproszeniu o pomoc czy zapytaniu o drogę.
Kiedyś kupowałam w sklepie dość drogą rzecz i wybrałam kasę samoobsługową. Niechcący zeskanowałam tę rzecz dwa razy, ale zbyt się wstydziłam poprosić obsługę o pomoc, więc zapłaciłam podwójnie.

Tylko błagam, nie polecajcie mi terapii. Gdybym dostawała 2 złote za każdym razem, gdy podchodziłam do telefonu, by zadzwonić i się umówić na wizytę, to miałabym już 2 złote. Nawet sama myśl o tym tak bardzo mnie stresuje, że gdy ten jeden raz miałam już telefon w ręce, to roztrzęsłam się tak bardzo, że nie byłam w stanie nawet wybrać numeru. Popłakałam się, później zwymiotowałam, później znowu popłakałam.

Żeby przybliżyć wam skalę problemu, to powiem, że w dorosłym życiu nigdy nie byłam u lekarza (jestem po 30). U żadnego, ani u ginekologa, ani u dentysty, ani u okulisty, choć widzę kiepsko i wiem, że powinnam nosić okulary.
Pracę zaczęłam z moim byłym chłopakiem, razem poszliśmy zapisać się do agencji (on mówił za nas dwoje), razem poszliśmy na rozmowę kwalifikacyjną (która była grupowa i też nic nie musiałam mówić, wystarczyło zdać egzamin pisemny), razem zaczęliśmy pracę na tym samym dziale i pracuję tam do dziś. Przychodzę, robię swoje i wychodzę, nie muszę mieć żadnych interakcji z ludźmi, a mój szef nawet nie wie jak mam na imię, bo nigdy nie zamieniłam z nim słowa.
Nawet wyjście do sklepu jest dla mnie tak stresujące, że za każdym razem biorę leki uspokajające (oczywiście zamówione na lewo, przecież że nie od lekarza).

Zdarzają się jednak takie osoby, przy których się nie stresuję i nie wstydzę. Czasem od pierwszej chwili, gdy poznaję taką osobę, czuję się wyluzowana, pewna siebie, rozmawiam i żartuję jak każdy normalny człowiek. Jednak dzieje się to bardzo rzadko, poznałam w ten sposób jedynie mojego byłego chłopaka i dwoje przyjaciół, z którymi przyjaźnię się do dziś.

Nie wiem dlaczego tak się dzieje, nie wiem jak działa mój mózg i nie wiem jak to zmienić (poza psychologiem, ale nie ma takiej siły, która by mnie zmusiła do wizyty).
Jaglanka Odpowiedz

Nie jesteś nieśmiała, to juz jakaś poważna fobia społecza i bez leczenia lepiej nie będzie. Może łatwiej by było na terapii grupowej, na początek byś sobie tylko siedziała i słuchała, teraz to pewnie i zdalnie. Poproś jakiegos przyjaciela żeby pomógł Ci w zapisie, może poszedł z Tobą kilka razy. A jak chcesz się czegoś o sobie dowiedzieć to czytaj książki. Tylko zacznij coś z tym robić bo ciężko będzie przeżyć tak życie.

Imaginarium

To nie życie, tylko jego imitacja. Autorka wegetuje.

jankostanko33 Odpowiedz

Mozna sie zapisac do lekarza przez Internet. Coraz wiecej przychodni ma taka opcje. Albo przez Znany lekarz.

rybaczki

Ale potem trzeba tam iść i opowiedzieć obcemu człowiekowi co cię boli ...

Lunathiel

@rybaczki ...Albo na początku wypisać na karteczce co się dzieje? Na przykład to samo, co w tym wyznaniu. Psychiatrzy nie takie rzeczy widzieli, jeśli to będzie dobry lekarz, to sobie poradzi. Najlepiej też, żeby ktoś pomógł jej na pierwszej wizycie, nawet jeśli byłaby zdalna, żeby autorka nie wycofała się w ostatniej chwili :)

nkp6

Są także lekarze online, umawiasz się na "czatowanie". Na początek chyba najlepsza opcja, skoro rozmowa w cztery oczy nie wchodzi w grę.

KlaraBarbara Odpowiedz

Słuchaj, poproś swojego byłego o pomoc, kiedyś z nim rozmawiałaś, więc są szanse, że się uda. Znany lekarz daje opcję umówienia do lekarza bez kontaktu telefonicznego, zakładasz konto, wybierasz specjalistę i wygodny termin i masz. Jedyne co to się pojawić i zapłacić. Możesz najpierw przez portal napisać wiadomość na czym polega twój problem, jeśli wolisz możesz znaleźć specjalistę co spotka się online. Psycholog już porządnie Ci pomoże z umówieniem do psychiatry po leki, bo w tym stanie jestem prawie pewna, że będą potrzebne, sama mam fobię społeczną i też mi przepisali leki mimo, że wszędzie gdzie się umówić musiałam dawałam radę. I na pewno nie poddawaj się jeśli trawisz na niefajnego psychologa, jeśli nie wzbudzi twojego zaufania i coś Ci się bardzo nie spodoba po prostu spróbuj innego. Plus poszukaj porad w internecie, filmików na youtube, forum internetowych, przecież jak sobie wszystko zapiszesz co musisz powiedzieć to będzie łatwiej, jak będziesz wiedziała, że jesteś przygotowana to też powinno być łatwiej.

Lunathiel

Sama napisałabym praktycznie to samo i gdybym mogła to dałabym kilka plusików za ten komentarz 💗
Autorko, porada z wypisaniem psychologowi/psychiatrze w czym problem jest git, dawno temu tak zrobiłam na pierwszej wizycie bo byłam pewna że albo stchórzę i nic nie powiem, albo nie będę umiała opisać o co chodzi albo w połowie się rozpłaczę. Wszystkie moje obawy były bezsensowne - nikt mnie nie oceniał, nie patrzył krzywo, lekarka ładnie podziękowała że miałam tę głupią kartkę i stwierdziła że to dobry sposób. Tak samo z szukaniem do skutku osoby z którą się dogadasz, zwłaszcza w kwestii terapii - to może być kluczowe i naprawdę nie powinnaś zrażać się po pierwszej czy kolejnej osobie jeśli nie trafisz na kogoś fajnego. Droga do zdrowia może być długa i mozolna, ale BARDZO warto ją przejść, żeby w końcu żyć na swoich własnych zasadach i cieszyć się z tego życia 😊

DioBrando Odpowiedz

Rozwala mnie to, że takie ,,sieroty życiowe", jakoś dziwnym trafem, zawsze sobie radzą dobrze w pracy, która jest czymś dużo bardziej stresującym, niż takie codziennie życie poza pracą. Przecież praktycznie zawsze w pracy musisz się o coś zapytać, o coś poprosić, jest jakimś kontakt czy to ze współpracownikami, czy z szefem, czy to z klientem.

ohlala

Mnie to akurat nie dziwi, bo znam takie osoby. Np. mam koleżankę, która nic nie umie/nie chce sama załatwić w życiu prywatnym, ale w pracy sobie radzi, bo po prostu dostaje zadania i je wykonuje - nie ma kto jej utrzymywać, więc nie ma wyboru. Jej zęby nie widziały dentysty od wielu, wielu lat, chociaż powinny ;)

Selevan1

I dziwnym trafem zawsze mają chłopaka, albo byłych.

3timeilosepassword

Mogła spotkać byłego, zanim jej lęk był aż tak mocny

Selevan1

Napisała że już wtedy miała taki lęk.

Siderius

@Hvafaen Szczerze mówiąc to i ja zazdroszczę

visje

też mnie to zadziwia

KazuyaMishima Odpowiedz

To siedz na tyłku i czekaj aż dalej będą Cię głaskać po główce "bo masz fobie, a o terapii nie chcesz słyszeć". Kupno gaci w sklepie? Ok, kupisz online. Ale żebyś za rok lub dwa nie obudziła się z ręką w nocniku, bo jesteś chora przez brak profilaktyki i jest już za późno.

Ekoniks Odpowiedz

Po pół roku bez usg szyjki macicy mogą wykryć nadżerkę, torbiele itd, które nie dają żadnych objawów, a co dopiero u osoby, które nigdy nie była u ginekologa.

PiratTomi

Mężczyźni całe życie nie odwiedzają lekarza od męskich spraw i jakoś żyją, więc już tak nie strasz tej laski.
Umrze to umrze. Trudno.

A co do facetów to śmieszne. Bez problemu wysyłają ludziom z neta zdjęcia swoich mizernych wackow, ale jak już mają iść do lekarza to im wstyd.

WielkieGie4

Bo lekarz wklada palec w pupe, a to gejowe ;)

Agatulka Odpowiedz

Ja nie rozumiem jestem miła, przyjazna i nie mam takich znajomych do dzisiaj. A ona jest niemal ścianą i ma dwoje przyjaciół

Lunathiel

Może twoja ignorancja stanowi problem? Ja tam nie chciałabym mieć w gronie znajomych osoby, która po usłyszeniu czyjejś historii o wybitnie przykrej, wyraźnie widocznej fobii społecznej/ innych zaburzeniach lękowych, zamiast albo to olać, albo pomóc, wybiera nazwanie owej osoby ofermą. Może się nie znam, ale dla mnie to się trochę gryzie z "byciem miłym i przyjaznym" xD

Agatulka

Nie wiem co odpowiedzieć. Takiej rzeczy na pewno nie powie się wprost, ale to właśnie bym sobie myślała o tej osobie. Bo teraz naprawdę jest dużo ludzi z fobiami, ale trzeba żyć i powinno się być otwartym do ludzi. A ta osoba pokazuje że nie chce być otwarta, chociaż ty to nazwiesz lękiem fobią.

Agatulka

Taka swoją osobowością pokazuje że jest mało otwarta a mimo ludzie do niej lgną i mnie to wkurza tak ci powiem. Możesz to nazwać zazdrością.

Agatulka

A zresztą tu nawet nie chodzi o kolegów, uważam że nikt nie powinien się z nią piescić. Ma coś do załatwienia niech sama to robi, jest dorosłym człowiekiem.

PaniZdzisia Odpowiedz

Hej, ja kiedy tylko mogę, zapisuję się mailowo. Na terapię też tak się zapisałam, na szczęście mieszkam w dużym mieście i była taka możliwość. Może u Ciebie też jest?

Vito857 Odpowiedz

To ja myślałem o sobie, że jestem nieśmiały, ale tutaj to już chyba jakiś wyższy poziom, skoro przed wyjściem do sklepu musisz się wspomagać uspokajaczami.

StaryPiernik Odpowiedz

A co mają Ci inni polecić oprócz terapii i lekarza ?!?

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie