#Xllr8
Acz jako dziecko raczej każdy się czegoś bał – ciemności, duchów...
Ja mając około 4 lata, byłem chyba jedynym przypadkiem z... Drozdofobią.
Raczej każdy zna „Śmiechu warte”. Uwielbiałem ten program, lecz gdy tylko na ekranie po serii śmiesznych filmików pojawiał się Tadeusz Drozda, dostawałem ataku paniki i krzyczałem wniebogłosy.
Do dziś nie wiem dlaczego.
to ty byłeś na nagranym filmiku, w którym pokazywali płaczące dziecko na widok Tadeusza Drozdy? bo kiedyś taki filmik wygrał jeden z odcinków
Pewnie dlatego że wyglądał jak zarośnięty borsuk albo menel.
Myślę, że zdecydowanie więcej ludzi płakało z powodu jego brata - wykładowcy akademickiego