#Xllr8
Acz jako dziecko raczej każdy się czegoś bał – ciemności, duchów...
Ja mając około 4 lata byłem chyba jedynym przypadkiem z... Drozdofobią.
Raczej każdy zna „Śmiechu warte”. Uwielbiałem ten program, lecz gdy tylko na ekranie po serii śmiesznych filmików pojawiał się Tadeusz Drozda, dostawałem ataku paniki i krzyczałem wniebogłosy.
Do dziś nie wiem dlaczego.
dzieci tak mają... Brat panicznie bał się Tadeusza Rossa przebranego za Zulu-Gulę i animowanego teledysku Turnaua "Cichosza" Ja natomiast widząc pajęczycę Teklę z "Pszczółki Mai" błyskawicznie ponoć znajdowałem się pod stołem...
Też bałam się Zulu-Guli 😂 no i Pana Federowicza
Moja mama ponoć płakała jak zobaczyła Teklę
Też znam ludzi, którzy bali się "Cichoszy"... Osobiście - od małego chciałam się zaprzyjaźnić z tym stworkiem, bo było mi szkoda, że tak się kręci po smutnym mieście. Teledysk nadal jest jednym z moich ukochanych :)
Moja siostra bała się Buki z Muminków. Ja jedynie tych małych plemników które do dzisiaj nie wiem jak się nazywają
Ja sie balam teledysku Bjork do Human Bevahior - byl tam gigantyczny mis ktory gonil Bjork po lesie i za kazdym razem gdy widzialam ten teledysk na niemieckiej Vivie mialam mikro-zawal.
@ForeverYoung typki od Buki to hatifnatowie :D
mój brat płakał za każdym razem kiedy Miś w dużym niebieskim domu przykładał nos do kamery bo nie wiedział 'co tak pachnie'
Ja bałam się Jacka Wójcickiego, jako Pana Tenorka z "Budzika". Odwracałam głowę, gdy pojawiał się na ekranie
Mój brat też panicznie bał sie Zulu-Guli :D:D Na imprezach rodzinnych jak odtwarzali nagranego na kasete VHS Zulu-Gule to siedział pod stołem :D:D
@ForeverYoung hatifnatowie :) też się ich ponoć bałam.
Ross nawet bez przebrania był dla mnie przerażający.
Ja to w sumie do dzisiaj czuję lekki niepokój, jak słyszę melodie z czołówki "Z archieum X" :D
Miałam to samo, nie znosiłam tego gościa i zawsze płakałam gdy pojawiał sie na ekranie xD
Ja się panicznie bałam czołówki "Z archiwum X". Do dzisiaj jak gdzieś usłyszę tę muzykę czy o niej pomyślę, to mam napad niepokoju. I tak jest lepiej, bo jeszcze rok temu po prostu dostawałam napadu paniki i nie można mnie było uspokoić, co okrutnie wykorzystywał mój brat (miał te muzykę w telefonie i puszczał ją za każdym razem, jak go wkurzyłam czy coś).
Ja miałam bukofobię. W sensie buka z Muminków xD
O nie! Właśnie mi przypomniałeś! Ja zawsze bałam się tego początku przed tym programem. Pamiętam, że to był jakiś ptak lecący w stronę telewizora.
Zawsze chowałam się pod stół.
Ja się bałem intra z takiego serialu ,,Gęsia Skórka". Szczególnie tego psa któremu świeciły się oczy.
Właśnie mi przypomniałes, że mój brat jako mały wypierdek (około 3 latka) miał ataki strachu i paniki gdy widział jedno z wielkanocny logo TVP 2 - do dziś się z niego śmiejemy :D
Mój syn krzyczał i biegł na ręce zawsze, jak leciała reklama Sudafedu z tymi plastusiami ;) ja to Hatifnatów się bałam. A z Archiwum X czołówki to już jako nastolatka. Ale niepokój dalej jest...
ja zawsze ryczalam na koncowej piosence Tabalugi :|
do dzisiaj staram sie jej omijac.