#XenNr

Nie wiem, czy to będzie dość anonimowe wyznanie, ale chcę wam coś opisać.

Jak każdy z Was wie, sytuacja na polskim rynku pracy robi się nieciekawa i tu chcę podać wam prosty przykład, jak można stracić coś więcej niż pieniądze.

Zacznę od tego, że mam 24 lata i prowadzę firmę, którą założyłem z własnych pieniędzy, nikt mi nie pomógł i nie ułatwił, ale mi się udało. Niestety ludzie patrzą na to z pogardą, zazwyczaj słyszę hejt - a to że złodziej, a to że starzy włożyli kasę. Nikt nie wie, ile poświęciłem żeby to osiągnąć i raczej nikt tego nie doceni, bo zawsze znajdą się ludzie, którym wszystko będzie przeszkadzać.

Aktualnie zatrudniam 11 osób i przez wirusa zaczyna robić się ciężko. Ostatnio spędzam dużo czasu na zastanowieniu się jak mogę zredukować wydatki, żeby starczyło na wszystkie opłaty. Nie chcę nikogo zwalniać, ci ludzie są dla mnie jak rodzina. Każdego z nich znam bardzo dobrze, zawsze mogli liczyć na moją pomoc, a teraz potrzebują mnie jeszcze bardziej. Nie wyobrażam sobie zwolnić chociażby jedną osobę, bo to oni pracowali na mój sukces, to dzięki nim kupowałem wymarzone auta, na które bym sam nie zarobił. Jako że jestem młody, to dość często przeglądam YT, żeby się odstresować, i tak niedawno trafiłem na film też młodego przedsiębiorcy, który mi podsunął świetny pomysł i za to mu muszę podziękować, mianowicie wystawiłem na sprzedaż swój wymarzony samochód. Dzięki temu będę miał jak zapłacić pensje, każdy z pracowników dostanie 100%.

Ja osobiście rodziny nie posiadam, ale w tym momencie jestem odpowiedzialny aż za 11 rodzin i nie chcę, żeby któraś musiała cierpieć. Do stracenia miałbym o wiele więcej niż samochód czy firmę, straciłbym zaufanie, godność i przyjaciół, jeśli miałbym postąpić inaczej.

Może ktoś z was będzie w podobnej sytuacji, a to wyznanie przyniesie mu odpowiedź co może zrobić. Nie przekładajcie pieniędzy ponad ludzi, tak jak to robi nasze państwo
#trzymamysierazem!

Anonimowe będzie to, że nigdy im nie powiem w jakiej byłem sytuacji, niech się ciszą życiem z rodziną.
Corazwiecejpustki Odpowiedz

Twoje podejscie jest godne pochwaly a nawet (do pewnego stopnia) nasladowania. Zakladajac, ze nie stracisz kontaktu z rzeczywistoscia, logika i zdolnoscia przewidywania. Wymarzone auto kupi ci czas. Miesiac, moze dwa. Przy 11 pensjach raczej juz nie trzy. Powinienes teraz, na spokojnie przygotowac kilka prognoz i odpowiednio scenariusze postepowania. Wersja superpozytywna: Po miesiacu twoja firma wznawia dzialalnosc i generowanie zyskow. Mozesz wrocic do ogladania YT i szukac nowego auta marzen. Wersja supernegatywna: bankrutujesz. Zwalniasz ludzi w kolejnosci od najbardziej ogarnietych do nieogarow. W ten sposob zwiekszasz ich szanse na poradzenie sobie gdzie indziej, przebranzowienie itd. No i oczywiscie najprawdopodobniejsza wersja gdzies pomiedzy. Za jakis czas wrocisz na rynek.
Zycze madrego wyboru sposobu postepowania.
No i gratuluje kregoslupa moralnego. Na anonimowych mozesz za to sie chwalic ile chcesz. Powaznie. Bez ironii czy sarkazmu.

pozbawiony Odpowiedz

Tak się kupuje lojalność, w dobrym sensie "kupuje".
Tym się różni lider od szefa, a Ty jesteś liderem.
I jak już minie ten zły czas, to zobaczysz jak ci ludzie będą umieli Ci się odwdzięczyć.
I nie ukrywaj przed nimi sprzedaży swojego auta. Nie rób z tego też show. Powiedz im to co nam tutaj. Że to nie są "tylko" pracownicy, tylko są członkami firmowej rodziny, a jak w każdej rodzinie zdarzają się sytuacje, że dajesz dlatego że masz, a nie dlatego że chcesz, bo po prostu tak działa rodzina.

Bluepurple Odpowiedz

Jak przewidujesz że kryzys będzie się przedłużał, to możesz im też obciąć teraz pensje np o 20%, żeby później mieć dodatkowy czas, bez zwolnień i upadku firmy. Oczywiście wytłumaczysz że to chwilowe rozwiązanie, aby firma dzięki której mają za co żyć, miała większe szanse przetrwać.

Widliczka Odpowiedz

Ale serio, naprawdę sam nie wpadłeś na to, że jeśli nie ma innej możliwości, to można również z własnych pieniędzy wyłożyć na pensje? A jeśli się nie ma takiej gotówki, to trzeba coś sprzedać. Sam czyn jest godny pochwały, ale nie potrzeba żadnych filmików, żeby na taki pomysł wpaść.

PaniPanda

Może nie potrzeba takich filmików aby wpaść na taki pomysł, ale akurat autor się tak zainspirował i tyle. Nie ma co się więcej doszukiwać albo mówić, że można było coś wymyślić lepiej, jak samemu się tego nie robi ;)

Widliczka

Zdziwiło mnie po prostu, że autor, prowadząc swój własny biznes i do tego jak widać z sukcesami (więc musi być pomysłowym człowiekiem) nie wpadł sam na tak proste rozwiązanie problemu. Istnieje co prawda wielu przedsiębiorców, dla których abstrakcją jest zrezygnowanie z jakieś swojej przyjemności, "tylko" po to by wypłacić pracownikom pensje. Ale nie oszukujmy się, nie wynika to z ich braku pomysłowości, tylko z egoizmu. A z wyznania wynika, że autor egoistą nie jest.

Oxmgaomuch

Dokladnie po przeczytaniu tego zdania: 'Nie wyobrażam sobie zwolnić chociażby jedną osobę, bo to oni pracowali na mój sukces, to dzięki nim kupowałem wymarzone auta ", pomyślałem: sprzedaj auto.
Jeżeli autor naprawdę sam na to nie wpadł to zastanawia mnie jak on odniósł sukces.

Corazwiecejpustki

Kazdy pomysl o ktorym sie dowiadujesz od kogos jest prosty i oczywisty. No, nie ma o czym gadac normalnie. Troche gorzej gdy trzeba byc tym pierwszym. Na ogol nawet duzo gorzej.

esinye

Właśnie to samo miałam pisać. Super, ze sie stara, ale nie jest to odkrycie nie z tej ziemi.

SitraAhra Odpowiedz

Nigdy nie traktuj pracowników jak człownków rodziny czy przyjaciół. To dosyć negatywne zjawisko.

Gaazr30

Też zawsze tak uważałam. Jednak powiem, że jednak nie zawsze. :-) Na prawdę, zdarza się że są przyjaciółmi

ohlala Odpowiedz

O ile historia jest prawdziwa, to dobry z Ciebie chłopak. A skoro było Cię stać na wymarzony samochód w tym wieku, to sobie odbijesz, jak sytuacja wróci do normalności, bo widać, że jesteś obrotny.

Kijofon

Popieram, jak również uważam, że dobro zawsze wraca. Niegdy nie wiesz, kto wyciągnie do Ciebie pomocną dłoń, kiedy będziesz w potrzebie. ☺️

karolyfel Odpowiedz

Jesteś absurdalnie wręcz naiwny. Kiedy twoja firma nie będzie zarabiać przez kilka miesięcy, a ty nie będziesz już miał co sprzedać, będziesz musiał albo kogoś zwolnić albo obniżyć pensje. Wtedy ci sami pracownicy, "ludzie jak rodzina" oplują cię i obrzygają na każdy możliwy sposób.

Widliczka

I tak się może zdarzyć. Ale nie musi. Ja tam trzymam kciuki, żeby sie wszystko dobrze ułożyło. Ale rozsądne byłoby, poinformowanie pracowników, skąd się ich pensje wzięły. Że to nie jest "manna z nieba" a autor nie ma kieszeni bez dna. I że tak ich ceni, że wolał sprzedać samochód, niż ich zwolnić.

pozbawiony Odpowiedz

Porozmawiaj też z ludźmi i zróbcie jakieś spotkanie online, chociażby mające na celu tymczasową zmianę branży, bo wbrew pozorom sporo ludzi nie pracuje tylko dla pieniędzy, ale też po to by czuć się potrzebni.
Może możecie przestawić produkcję na robienie maseczek, czy przyłbic, może raz na jakiś czas trzeba po prostu sprzątnąć biuro. Niech sami sobie wybiorą kolejność, wraz z pełną informacją, że to tymczasowe i że nie wpłynie na ich płacę.

DzieckoRosemarry Odpowiedz

Wyobraź sobie jaki szacunek u nich zdobędziesz jak zauważa, ze nie jeździsz już ta fajna fura, tylko czymś innym i dowiedzą się, ze sprzedałes auto, żeby zaplacic im pełne pensje. Nie musza dowiedzieć się teraz, ale można szepnąć słówko, jak zapytają gdzie Twoje BMW (imię zmienione 😂)

Nordek Odpowiedz

No i super. Powiem szczerze, że jak słyszałam ostatnio od znajomych, że właśnie ich szefowa, właścicielka restauracji zostawiła ich na lodzie, praktycznie bez wypłaty ani niczego to pomyślałam, że ja mając firmę chyba bym tak nie mogła. Że to przecież by byli moi pracownicy, lojalni i przychodzący codziennie do pracy, bo im zależy. Nie wyobrażam sobie, że miałabym zwolnić czy niewypłacać wynagrodzenia ludziom, którzy pracują dla mnie. Cieszę się, że są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie i zazdroszczę Twoim pracownikom szefa:P

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie