#Xcsnc
Kolega z klasy od pewnego czasu spoglądał na mnie, często pracował ze mną w grupie, zagadywał.
Dzisiaj zebrał swoje siły, podszedł, ślicznie się uśmiechnął i zapytał:
"Jaki masz czynnik krwi? Pytam, ponieważ nie chcę, aby nasze przyszłe dziecko miało z tobą konflikt serologiczny".
Słodkie i praktyczne!
A mówią, że prawdziwych romantyków już nie ma :D
No chyba, że dziewczyna nie chce mieć dzieci.
Koleś wie, na co zwrócić uwagę.
Teraz najwazniejsze. To bedzie miało ten konflikt?
Lepsze niż podryw na kasztana
Moja mama przez większość życia myślała, że jestem z "konfliktu", bo ona ma Rh-, a tata Rh+, moja siostra starsza też Rh+. (Po pierwszej ciąży oczywiście dostała przeciwciała, więc to nie jest w tych czasach żaden problem) A mi lekarze grupy krwi do książeczki nie wpisali i się ta wiedza gdzieś zapodziała. Jak byłam pierwszy raz oddać krew okazało się, że mam Rh- ;) A jak wiadomo jest na to 25% szansa. Chociaż to jeszcze nie jest bardzo zaskakujące - zaskakujące jest, że rodzice mają B, a ja mam 0. Obaj moi dziadkowie mieli 0, a babcie B. Szansa na to już ogólnie mała... Szkoda, że w totka takiego szczęścia nie mam ;D
Szansa na to jest mniejsza bo przecież twój tata musiał mieć jeden allel, odpowiadający za Rh-, a nie da się tego określić.
Ale trzeba przyznać, że to niezły przypadek
Ano, tata na bank ma recesywny jeden, bo babcia miała B+ a dziadek 0-. Babcia od strony mamy B-, dziadek 0-
No i tak wyszło, że mam grupę krwi po dziadkach.
Przede wszystkim nie przestawaj oddawać krwi jako, że masz jedną z najrzadziej spotykanych grup krwi, ponieważ możesz przyjąć transfuzje wyłącznie tej grupy jednocześnie będąc uniwersalnym dawcą.
Moja siostra tak powiedziała na początku znajomości ze swoim chłopakiem xd
Ten to wie jak zagadac 😎
Urocze to ;)
Takiego sposobu na podryw jeszcze nie słyszałem.
Aww, to słodkie