#XcO7E

Mieszkam na stancji ze współlokatorką i dzielę z nią jeden pokój. Staramy się utrzymywać porządek i jednocześnie nie spędzać na sprzątaniu całych dni.

Pewnego dnia moja współlokatorka poszła wziąć prysznic, więc ja korzystając z sytuacji szybko przebrałam się z piżamki w nowe ciuchy. Niestety pralka i nasze kosze na brudne ubrania znajdują się w łazience, która aktualnie była zajęta, więc wszystkie ubrania rzuciłam na moje krzesło. I tu narodziło się pytanie: co zrobić z brudnymi gaciami? Trochę nieładnie zostawiać je na krześle, więc niewiele myśląc, schowałam je do tylnej kieszeni spodni. Jeszcze musiałam umyć zęby i tak dalej, więc zdążyłabym się ich pozbyć. Zaparzyłam sobie kawę i rozpoczęłam odprawianie wszystkich porannych rytuałów, kiedy moja współlokatorka opuściła łazienkę.

Spojrzałam na zegarek - omatkoicórko, za chwilę miał odjechać mój autobus na uczelnię! Pobiegłam więc do tej łazienki, żeby się umyć, zrobić prowizoryczny makijaż i wyszłam z domu na przystanek. Mniej więcej w połowie drogi za plecami usłyszałam jakiś głos. Więc odwróciłam się i moim oczom ukazał się przystojny facet (dwa metry, umięśniony, ciemne włosy, błękitne oczy, normalnie cud, miód i orzeszki), który powiedział:
"Hej, chyba coś ci wypadło" i patrzyłam, jak schyla się po skrawek białego materiału w zielone kropki. Momentalnie zrobiłam się cała czerwona, ale jak głupia tak stałam i patrzyłam jak chłopak podnosił moje brudne gacie.

Kiedy zorientował się co właśnie wziął do ręki, wyrzucił to jak oparzony i odsunął się, patrząc na mnie jak na skończoną kretynkę. Ja oczywiście wciąż czerwona jak burak podnoszę te gacie z ziemi i uciekam. Nie, nie na autobus. Z jakiegoś powodu pomyślałam, że muszę najpierw odnieść gacie do domu.
Nie dotarłam na uczelnię, poczułam, że to jeden z tych dni, które należy spędzić w domu bez żadnego konkretnego powodu, pożerając lody i użalając się nad swoim życiem.
Na szczęście już nigdy go nie spotkałam, ale dlaczego do jasnej ciasnej nie mógł mi wypaść z tej kieszeni jakiś kasztan, albo chociaż czerwone koronkowe stringi? Musiały to być babcine majtasy w zielone kropki?!
krejzidejzi Odpowiedz

Zawsze w tego typu historiach (żenująca wpadka) jednym z bohaterów jest młody, przytojny chłopak, albo piękna dziewczyna. Nie wiem, jakby te gacie podała Ci jakaś przypadkowa babcia na przystanku to nie byłoby Ci aż tak wstyd?

Novara

Bo jeżeli zrobi się z siebie kretynke/a przed wyjątkowo urodziwą/ym przedstawicielem płci przeciwnej, to z automatu dostaje się +50 do upokorzenia.

Dragomir

Płci przeciwnej? Co za dyskryminacja homosiów, bi i transwywrotowców :)

bylylektor

A nieświeże gacie łatwiej wsadzić do kieszeni (co trochę przeszkadza przy siadaniu) niż przykryć innym ciuchem lub nogawką/rękawem.

Novara

@Dragomir
Bo w tego typu wyznaniach zwykle jest wskazywana osoba płci przeciwnej.

Madhu Odpowiedz

A miały chociaż draskę?

Dragomir

Nie, nie wszystkie są jak Twoje :)

bylylektor

Spanie w "babcinych majtasach" wskazuje, że mogła mieć okres (spanie w gaciach jest niezdrowe i niewygodne), raczej inne ślady biologiczne mogły na nich być.

Dodaj anonimowe wyznanie