W wieku 12 lat postanowiłem, że kiedyś zrobię mojemu dziecku największy żart primaaprilisowy. Stwierdziłem, że powiem mu, że urodziło się 1 kwietnia, będzie świętowało 1 kwietnia, a w jego 18. urodziny wyjawię mu prawdę.
Niestety cały plan poszedł w pi*du.
Syn urodził się 1 kwietnia...
Dodaj anonimowe wyznanie
No tak, bo do 18 roku życia nigdy nie miałby w ręce żadnej legitymacji ani innego dokumentu z datą urodzenia :)
@Vladi To nie chodzi o to czy jest Ci potrzebna, czy nie. Idziesz do szkoły i masz wyrabianą legitymacje i kropka. Do gimnazjum nie byłeś na żadnej wycieczce? Nie otwierałeś konta w bibliotece? Nie jechałeś choćby tramwajem czy autobusem, pociągiem? Nie chodziłeś do kina ani na basen? Bo oprócz informacji na dokumencie, legitymacja daje też zniżki na bilet
@Vladi i do 15 roku życia nie znałaś daty swoich urodzin? Pewnie wyrobili Ci ją rodzice, bo to im się głównie przydawała. W kiosku nikt Cię o legitymację nie pytał ale w takim autobusie lub tramwaju, już Kanar ma taki obowiązek. Obecnie z uwagi na Szengen dzieci mają własne dowody osobiste (przy wyrabianiu takiego potrzebna jest między innymi legitymacja do wglądu celem potwierdzenia danych osobowych).
Fakt był, to pomysł 12 letniego dziecka, co nie zmienia faktu, że w wieku 15 lat autorka wiedziałaby, że coś takiego nie przejdzie.
Data urodzenia fajna. Moja córka wybrała ją na datę swojego ślubu.🤣
Vladi, nie. Nowym uczniom (czy to podstawówki, czy liceum, czy gimnazjum) masowo wyrabia się legitymację. Uczeń musi jedynie ruszyć tylek i ją odebrać. Na pewno miałeś legitymację w podstawówce ale albo nigdy nie ruszyłeś tyłka do sekretariatu po nią (w co wątpię), albo ją miałeś tylko rodzice nigdy ci jej nie dali z obawy że zniszczysz/zgubisz (co jest bardzo możliwe patrząc na twój brak ogarnięcia).
Zdjęcie dostarcza się w trakcie rekrutacji do szkoły. Nie przyjmą dziecka bez jego zdjęcia. Legitymacje robione są masowo dzieciakom w 1 klasie. Jeżeli dziecko zgubi to trzeba zgłosić chęć duplikatu ale pierwsza wersja nie jest wydawana na prośbę.
Punkt 3 jest mega zabawny patrząc na to że kilka zdań wcześniej zwracasz się do mnie "tępa parówo".
Droga tępa parówo (skoro lubisz takie zwroty to będę używała) świadectwa też nigdy w ręku nie miałeś? Tam jest data urodzenia. Nawet miejsce urodzenia jest. Czy może zaraz się dowiemy że do gimnazjum świadectwa nie dostałeś bo trzeba po nie pójść do sekretariatu? XD
Punkt 4 to już zupełnie śmiech na sali. No tak osoba, która nie wiedziała że istnieje legitymacja to prawdziwy geniusz. Rodzice też nieźle zainteresowani XD
Vladi, jednak byłeś totalnym tlukiem i rodzice nigdy ci legitymacji nie dali do ręki bo musiałeś ją mieć.
"Wydawanie legitymacji
Legitymacje szkolne wydawane są przez wskazane na wstępie typy szkół publicznych i szkół niepublicznych o uprawnieniach szkół publicznych. Legitymacja szkolna wydawana jest uczniowi przyjętemu do szkoły. Legitymację szkolną otrzymuje każdy uczeń przyjmowany do szkoły, w tym także uczeń, który przeszedł z innej szkoły. Pamiętać trzeba, że legitymacja poświadcza uczęszczanie ucznia do konkretnej szkoły.
Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/oswiata/legitymacje-szkolne-i-przedszkolne,115005.html"
XD płacze ze śmiechu. Zdjęcie 6/7 latka do księgi absolwentów XD Może jeszcze zdjęcie że szpitala tuż po narodzeniu? XD Do ksiąg absolwentów daje się aktualne zdjęcia (i raczej robi się je grupowo) a nie sprzed 6 lat.
Skąd 8 latek miał wiedzieć o takim dokumencie? och gdyby tylko dzieci miały opiekunów, rodziców a nie, czekaj! mają! Co robili twoi rodzice że przez 6 lat nie zdążyli zauważyć że nie masz żadnego dokumentu potwierdzającego że się uczysz?
To co wymyślasz na potwierdzenie bzdury, która powiedziałeś jest coraz zabawniejsze.
Słoneczko, ja ci podałam interpretację prawa, w której jest wprost napisane że legitymację wyrabia się każdemu nowemu uczniowi. Nie trzeba składać prośby o to a ty nadal się upierasz że jest inaczej.
Ale ok, nie miałeś legitymacji. Żadnego swiadectwa też do gimnazjum nie dostałeś? Nie odpowiedziałeś na to pytanie.
Nie łatwiej przyznać że powiedziałeś bzdurę niż w to brnąć?
Ale ty szybko zmieniasz zdanie. Wcześniej zdjęcie trzeba było dołączyć do podania żeby trafiło do księgi absolwentów, teraz już robi się to później XD
Tak, słoneczko, dziecko musi mieć legitymacje jako potwierdzenie że się uczy i w jakiej szkole. Gdyby wystarczył sam fakt, że jest obowiązek szkolny to w naszym kraju żadna szkoła nie wydawałaby legitymacji.
Nie potrafię sobie wyobrazić jakim tlukiem trzeba byc żeby jako dorosła osoba nie zdawać sobie sprawę z tego że dziecko musi mieć legitymacje. Najwidoczniej to u was rodzinne. I nie bój się, nauczyciele na pewno nie raz przypominali o odbiorze legitymacji, a nawet możliwe że w podstawówce to wychowawca je rozdał na wywiadówce.
Oj widać jak marna jest twoja wiedza i ogromne ego bo nauka w technikum to żaden wstyd, a nawet bywa większym wyczynem niż nauka liceum. Tutaj nie trafiłeś z niczym. Ani nie uczyłam się w technikum, ani rodzice nie robili za mnie nic (pomijam podstawówkę bo to jest oczywiste że 6 latek tego nie ogarnia). Po gimnazjum wyprowadziłam się z domu i rodzice nic za mnie nie załatwiali, sama wybrałam szkołę średnią i sama pilnowałam rekrutacji. Z rekrutacja na studia było tak samo. I również legitymacje studenckie otrzymuje się od razu na początku października.
Słoneczko, link działa. To nie moja wina, że nie potrafisz go skopiować.
Aj, skąd pytanie o świadectwo? Zacytuję twój komentarz: "Autor miał 12 lat gdy to wymyślił. Nie wymagaj od dzieci pełnej wiedzy o życiu. Z tego co pamiętam, to w tym wieku jeszcze nie miałem żadnego dokumentu z datą urodzenia"
Z tego zdania jasno wynika, że świadectwa też w ręku nie miałeś. Albo jesteś takim tlumokiem że nie zdajesz sobie sprawy z tego jakie dane sa na świadectwie. Ewentualnie kłamiesz.
Masz rację, patrzenie na moje świadectwa jest nudne. Same 5 i 6. Nic ciekawego.
Czekam na to co jeszcze wymyślisz, żeby się zaorać XD
Płacze ze śmiechu, serio XD
Po kolei.
"Owszem, trzeba dać zdjęcie, ale jest ono potrzebne jedynie do księgi absolwentów. "
Gdzie tu cokolwiek o tym że trzeba ale tylko w szkole średniej? Nigdzie więc teraz nie wmawiają mi że tak napisałeś.
Słońce, czy ty próbujesz mi wmówić że PESEL nadaje się dziecku po pójściu do szkoły? Tego to nawet po tobie bym się nie spodziewała XD
O Jezu kolczasty XD legitymacja w bibliotece XD słyszałeś, słońce o takim miejscu jak dziekanat? W Bibliotece to książki się wypożycza a nie legitymacje odbiera. Takie sprawy związane z dokumentacja załatwia się w dziekanacie. Odbierać legitymację w bibliotece XDDDDDD
Po tym widać, że o studiach to nawet nic nie słyszałeś. O tym że studiowałeś nawet nie ma co wspominać. Pozdrawiam, student 3 roku.
Słońce, link działa. Sprawdzałam. Nawet z innego urządzenia sprawdziłam.
Twoim zdaniem po co dzieciom daje się świadectwa? Żeby więcej śmieci było? Xd oczywiście że świadectwo to dokument.
Cytat: "Świadectwo szkolne – zwykle oficjalny dokument poświadczający ukończenie określonego stopnia nauczania bądź ukończenia danej klasy (przeważnie wystawiane jest za dany rok szkolny)"
Jak widzisz jest to OFICJALNY DOKUMENT.
Słonko, czym ty mnie zaorales? Twierdzeniem że legitymacji nie trzeba wyrabiać? Że legitymację na studiach odbiera się w bibliotece? Czy tym że świadectwo to nie dokument? To same bzdury i jedyną osobą, która zaorales tymi stwierdzeniami jesteś ty.
Wiesz, słońce, czemu zebrałeś wcześniej tyle plusów a ja teraz ich nie zbieram? Bo nikt tu nie zagląda.
Słoneczko, nie schlebiaj sobie tak. Nazywam cię tak bo cię to wkurza.
Dawno z nikogo się tak nie uśmiałam.
Do biblioteki po legitymację XDDDDDDDDDDDDD posikam się zaraz XDdd
oj słonko, znowu po kolei.
Płaczę ze smiechu to nie jest argument tylko określenie moich emocji. Sprawdź sobie co znaczy słowo argument.
"Nie napisałem, że dotyczy to tylko szkoły średniej" dziękuje bardzo, temat skończony. Skoro nie napisałeś, że dotyczy to szkoły średniej to oznacza, że chodzi o każdą szkołę. Ja nie jestem wróżką żebym miała się domyślać o co chodzi.
"Wszystko jest w systemie" teraz twierdzisz, że mamy jakiś super system, który po peselu dziecka pokaże w jakiej jest szkole? Skoro tak to po co szkoły wydają legitymacje? Żeby mieć więcej pracy?
Brak obowiązku legitymacji i liczenie na to, że każde dziecko do 18 roku zycia chodzi do szkoły działa tylko w utopi nie w rzeczywistości.
"Ty chyba mnie kochasz, że nazywasz mnie słońcem. Wybacz, nie gustuję w dziewczynach o rozumku złotej rybki" słonko, nie schlebiaj sobie.
"Po pierwsze, to od kilku lat nie ma dziekanatów tylko biuro obsługi studenta" XDDDDDDDDD Biuro obsługi studenta XDDDDDD
Zsikam się XD
To w końcu w bibliotece czy w biurze obsługi studenta odbiera się legitymacje?
Powiesz mi na jakim uniwersytecie nie ma dziekanatów od lat? Bo na moim są, na uniwersytecie mojej przyjaciółki, na uczelni chłopaka i przyjaciela również ją. A o biurze obsługi studenta nikt nie słyszał.
Masz tego świadomość że uczelnie/uniwersytety podzielone są na wydziały i każdy ma swój dziekanat? Nie istnieje żadne biuro obsługi studenta.
"Gdybyś kiedyś dostała się na studia, to legitymację odbierasz w bibliotece. " na moim uniwersytecie studiuje 25 tysięcy studentów. Chcesz mi wmówić, że co semestr 25 tysięcy osób idzie do biblioteki po naklejki? Panie z biblioteki chyba by padły z nadmiaru pracy.
"Pozdrawiam magister i doktorant jednej z lepszych uczelni w kraju." wyzsza szkoła robienia hałasu na fb może i ma biuro obsługi studenta i odbieranie legitymacji w bibliotece ale nie istnieje XD
specjalnie dla ciebie jeszcze raz: https://www.prawo.pl/oswiata/legitymacje-szkolne-i-przedszkolne,115005.html
Może tym razem opanujesz tak trudną czynność jak skopiowanie tego. Link oczywiście działa.
"Pokaż mi księżycu gdzie stwierdziłem, że świadectwo nie jest dokumentem?"
prosze bardzo "A od kiedy świadectwo jest dokumentem?" Skoro jesteś zdziwiony, że świadectwo jest dokumentem to znaczy, że nie wiesz że nim jest.
"No tak głupia debilko, na studiach legitymację odbiera się w bibliotece. Podajesz imię i nazwisko i oni ci ją wręczają." słyszał kiedy o numerze indeksu studenta? Czy to za trudne? Imie i nazwisko przy kilkunastu tysiącach studentów XD Na moim kierunku są osoby, które nazywają się identycznie a przy kilkudziesięciu kierunkach to takich przypadków masz setki.
Po imieniu i nazwisku to możesz odbierać legitymacje w podstawówce gdzie uczy się 100 osób a nie na studiach.
I na Boga, nie odbiera się legitymacji w bibliotece XD
"To fajnie, że śmieszą cię inteligentni ludzie" śmieszą mnie tylko idioci uważajacy się za mądrych. Tylko ty mnie smieszysz.
Odpisuję tak szybko bo to co ty wypisujesz jest taką abstrakcją, że nie mogę się powstrzymać od śmiania się z tego. To lepsze niż stand-upy. Pomyśl o karierze XD
Podaj mi link do uczelni, która nie ma dziekanatu tylko jakieś biuro obsługi studenta. Rektora też tam nie masz? XD
Chciałabym zobaczyć jak idziesz do biblioteki odebrać legitymacje, pracownicy by padli ze śmiechu.
Technicznie rzecz biorac, wszystko poszlo wg. planu.
Po skrócie "wg" nie stawia się kropki, bo g to ostatnia litera tego słowa.
"Kropkę stawiamy po skrócie wyrazu, w którym została odrzucona końcowa część: godz. (= godzina), prof. (= profesor), ul. (= ulica).
Jeśli skrót zawiera ostatnią literę wyrazu, wówczas nie stawiamy po nim kropki: mjr (= major), dr (= doktor)" (słownik PWN).
Zgadza sie. Dziekuje.
Czyli to on strollował ciebie
Syn przechytrzył Twój niecny plan :D