Uwielbiam zapach spoconych psich łap. Gdy mój pies spoci łapy, kładę się obok niego i wdycham te opary. Ten zapach sprawia, że autentycznie czuję się szczęśliwa. Kocham psy, chociażby tylko dla zapachu ich łap!
Piąteczka, mam to samo.
W ogóle jako zagorzały psiarz uwielbiam zapach psiej sierści. Suchej czy mokrej. Zapach psa jest the best. Zaraz po zapachu kobiety oczywiście 😄
Ostrzenozeinozyczki
Nie no bez przesady...
Zapach kobiety po kilku miesiącach od mycia też by mi się raczej nie podobał.
Tabaluga1992
A jak pachnie kobieta?
blaguglad
Ostrzenozeinozyczki, Waniliowabeza- psy się nie pocą tak jak my, więc myślę, że zapach człowieka po kilku miesiącach byłby... Duuuużo bardziej odrzucający :D Ja swojego psa kąpię raz na 3-4 miesiące i nigdy nie śmierdział, a ma bardzo gęstą sierść. A po pewnym czasie zapach wykąpanego psa zaczyna wydawać się... Przyjemny :)
Ostrzenozeinozyczki
Tabaluga1992
Zależy która. Kiedyś lubiłem te które pachniały tanimi perfumami i słodkim winem. Teraz wolę zapach szykowanego jedzonka który tak przyjemnie utrzymuje się we włosach i na ciele po wyjściu z kuchni.
Chyba się starzeję.
Ostrzenozeinozyczki
Markowe perfumy mnie ani ziębią ani grzeją ale schabowy to jeden z najsilniejszych afrodyzjaków na świecie.
Zawsze jak wchodzisz do domu idioty co trzyma zwierzęta w domu czujesz ten słodkawy odór. Wali sierścią i pchlarzem.
Do tego można się ubabrać w plwocinie, którą te durne pchlarze zostawiają, oraz kłakach.
Sami właściciele też nie lepsi, pies ich liże po mordzie, kiedy wcześniej lizał sobie dupsko i genitalia. Oczywiście sami nie czują tego smrodu, bo przywykli, tak jak bezdomny do swojego odoru. O dziwo najwięcej tych debili jest w miastach, nawet tam, gdzie mają dom z ogrodem pozwalają pchlarzom latać po mieszkaniu, jak w XIX wiecznej kurnej chacie.
MojitoGhost
Kto i jaką krzywdę ci zrobił w życiu, że tyle w tobie pogardy i nienawiści? :)
1001011110
Nie napisałabym tego tak agresywnie, ale potrafię zrozumieć czemu dylanklebold tak uważa. Psy (i psie jedzenie) mają swój specyficzny zapach, ja też go bardzo nie lubię. Brzydzi mnie też trochę to że psy liżą ludzi, ich ślina wg mnie paskudnie śmierdzi, tak samo po głaskaniu psa muszę umyć ręce bo czuję się brudna. Kilku moich znajomych ma psy, nawet je lubię, ale sama w życiu nie mogłabym posiadać. Ten zapach faktycznie czuć w domu.
Wrath1
Jakie elaborat <3
blaguglad
Może was to brzydzić, ale nikt nikomu nie każe odwiedzać osób, które mają zwierzęta w domu. Ja np lubię psi zapach, uwielbiam wąchać uszy mojego psa, bo mają taki "relaksujący" aromat. Łapy może akurat nie, bo śmierdzą jak znoszone skarpety (dlatego mój codziennie ma je myte po spacerach i smarowane specjalnym kremem). Zależy też od właściciela, jak dba o zwierzaka, jak często go kąpie- mój pies po spacerze i załatwianiu potrzeb jest podmywany, bo leży na kanapach, ogólnie jeszcze nikt mi nie zwrócił uwagi, aby w moim mieszkaniu czuć było mocno "psem". A znam osoby, które w ogóle nie myją swoich zwierząt, albo wycierają je tym samym ręcznikiem przez kilka lat, więc... Zależy.
Ostrzenozeinozyczki
A ja się dziwiłem, że tyle czasu nie widać go było pod tym wyznaniem.
bezdomna
Jeśli ktoś mnie kiedyś zapyta, dlaczego wolę zwierzaki od ludzi, to pokażę mu ten komentarz.
Giggy
Zawsze miałam psy i tego nie czułam, teraz psa niet i od razu czuje ten smród jak ktoś ma psa/kota w domu, masakra, ciuchy uwalone w sierści, zapach okropny. =/ ble
Giggy
Bla... Costam - nikt Ci nie powiedział że u ciebie wali psem, bo takich rzeczy się nie mówi. Twój dom, twój smród nic nam do tego.
Kari11
@dylanklebold
Mój dom, moje zasady ;)
dylanklebold
Psiarskie, zapchlone zasady. Miejsce psa jest na zewnątrz, a jak nie pasuje, to może być na ulicy albo w dole z wapnem.
Psy nie poca sie, jak ludzie. Schladzaja sie przez jezyk.
I przez poduszki łap.
Z serii: nie znam się ale się wypowiem
Piąteczka, mam to samo.
W ogóle jako zagorzały psiarz uwielbiam zapach psiej sierści. Suchej czy mokrej. Zapach psa jest the best. Zaraz po zapachu kobiety oczywiście 😄
Nie no bez przesady...
Zapach kobiety po kilku miesiącach od mycia też by mi się raczej nie podobał.
A jak pachnie kobieta?
Ostrzenozeinozyczki, Waniliowabeza- psy się nie pocą tak jak my, więc myślę, że zapach człowieka po kilku miesiącach byłby... Duuuużo bardziej odrzucający :D Ja swojego psa kąpię raz na 3-4 miesiące i nigdy nie śmierdział, a ma bardzo gęstą sierść. A po pewnym czasie zapach wykąpanego psa zaczyna wydawać się... Przyjemny :)
Tabaluga1992
Zależy która. Kiedyś lubiłem te które pachniały tanimi perfumami i słodkim winem. Teraz wolę zapach szykowanego jedzonka który tak przyjemnie utrzymuje się we włosach i na ciele po wyjściu z kuchni.
Chyba się starzeję.
Markowe perfumy mnie ani ziębią ani grzeją ale schabowy to jeden z najsilniejszych afrodyzjaków na świecie.
Zawsze jak wchodzisz do domu idioty co trzyma zwierzęta w domu czujesz ten słodkawy odór. Wali sierścią i pchlarzem.
Do tego można się ubabrać w plwocinie, którą te durne pchlarze zostawiają, oraz kłakach.
Sami właściciele też nie lepsi, pies ich liże po mordzie, kiedy wcześniej lizał sobie dupsko i genitalia. Oczywiście sami nie czują tego smrodu, bo przywykli, tak jak bezdomny do swojego odoru. O dziwo najwięcej tych debili jest w miastach, nawet tam, gdzie mają dom z ogrodem pozwalają pchlarzom latać po mieszkaniu, jak w XIX wiecznej kurnej chacie.
Kto i jaką krzywdę ci zrobił w życiu, że tyle w tobie pogardy i nienawiści? :)
Nie napisałabym tego tak agresywnie, ale potrafię zrozumieć czemu dylanklebold tak uważa. Psy (i psie jedzenie) mają swój specyficzny zapach, ja też go bardzo nie lubię. Brzydzi mnie też trochę to że psy liżą ludzi, ich ślina wg mnie paskudnie śmierdzi, tak samo po głaskaniu psa muszę umyć ręce bo czuję się brudna. Kilku moich znajomych ma psy, nawet je lubię, ale sama w życiu nie mogłabym posiadać. Ten zapach faktycznie czuć w domu.
Jakie elaborat <3
Może was to brzydzić, ale nikt nikomu nie każe odwiedzać osób, które mają zwierzęta w domu. Ja np lubię psi zapach, uwielbiam wąchać uszy mojego psa, bo mają taki "relaksujący" aromat. Łapy może akurat nie, bo śmierdzą jak znoszone skarpety (dlatego mój codziennie ma je myte po spacerach i smarowane specjalnym kremem). Zależy też od właściciela, jak dba o zwierzaka, jak często go kąpie- mój pies po spacerze i załatwianiu potrzeb jest podmywany, bo leży na kanapach, ogólnie jeszcze nikt mi nie zwrócił uwagi, aby w moim mieszkaniu czuć było mocno "psem". A znam osoby, które w ogóle nie myją swoich zwierząt, albo wycierają je tym samym ręcznikiem przez kilka lat, więc... Zależy.
A ja się dziwiłem, że tyle czasu nie widać go było pod tym wyznaniem.
Jeśli ktoś mnie kiedyś zapyta, dlaczego wolę zwierzaki od ludzi, to pokażę mu ten komentarz.
Zawsze miałam psy i tego nie czułam, teraz psa niet i od razu czuje ten smród jak ktoś ma psa/kota w domu, masakra, ciuchy uwalone w sierści, zapach okropny. =/ ble
Bla... Costam - nikt Ci nie powiedział że u ciebie wali psem, bo takich rzeczy się nie mówi. Twój dom, twój smród nic nam do tego.
@dylanklebold
Mój dom, moje zasady ;)
Psiarskie, zapchlone zasady. Miejsce psa jest na zewnątrz, a jak nie pasuje, to może być na ulicy albo w dole z wapnem.
To częsta przypadłość właścicieli psów. Psie łapy naprawdę fajnie pachną.
Jak popcorn.
Mialam i mam psa, lubię je, ale uważam, że ogólnie to śmierdzą. Za to koty pachną super :)
Psie stopy to są jedyne stopy jakie chce i lubię niuchać. Ale tylko od mojego psa
Blee!
Mam mega cipkę ktoś chce wylizać ?
Co te e-lekcje robia z uczniami
A fe, paskudny troll się tym razem trafił.
To jest właśnie to.
Nic mnie tak nie relaksuje jak smrodek mojego słodziaka wieczorem po ciężkim dniu.
Mam fioła na punkcie zapachu szczeniąt. Mogłabym wąchać bez końca.
Ja tak mam i z psami i kotami