#XaKey
Latem tata zabrał mamę na wakacje. Od dawna oszczędzali na ten wyjazd, więc mieli spory zasób gotówki i nie ograniczali się z wydatkami, a tata przełamał swój strach i używał karty kredytowej.
Po dwóch dniach dostali z banku informację o tym, że ktoś prawdopodobnie sprzedał dane ich karty i całe saldo konta spadło im niemalże do zera dzięki drobnym transakcjom z jakimiś chińskimi sklepami (każda na sumę dosłownie 15-20 zł). Zgłosili w banku reklamację, ze względu na to, że poinformowano ich wcześniej o podejrzanych akcjach na koncie. Czekali na decyzję, ale na tydzień przed powrotem zostali bez grosza w zupełnie obcym kraju. Nie było mowy o wypiciu kawy w kafejce, zwiedzaniu muzeów czy innych atrakcji, na które tak się cieszyli. Dobrze, że przynajmniej posiłki, noclegi i powrót mieli zapewnione.
Nawet nie chcecie wiedzieć, jak było mi głupio spojrzeć ojcu w oczy po jego powrocie. To miały być ich wakacje życia, od dawna o tym marzyli. Kasę co prawda odzyskali, ale rozczarowanie wyjazdem było ogromne. No i tata już zapowiedział, że nigdy więcej kart, tylko gotówka.
PS Rodzice nie wiedzą, ale planowałem w tym roku zabrać ich na wypasione wakacje i w ramach rekompensaty opłacić wszelkie atrakcje. Koronawirus popsuł mi plany, ale co się odwlecze... ;)
Moi też się długo przekonywali do kart, bo też całe życie płatności gotówką. No tutaj widzę chyba ciężko będzie pozbyć się urazu, swoją drogą jeśli dopiero co zaczęli z niej korzystać i jechali gdzieś daleko, to oprócz karty powinni mieć przy sobie większą ilość gotówki. Już nawet nie o kradzież chodzi, a o jakieś ew problemy z korzystaniem z karty świeżo po nauczeniu się.
Według mnie, to zawsze warto jest mieć gotówkę w obcym miejscu, nawet jeśli z karty korzysta się od dawna. Jest wiele rzeczy, które mogą uniemożliwić skorzystanie z karty.
Z tym też się zgodzę.
mojej mamy do tej pory nie umiem przekonać do płacenia kartą przez internet, chociaż w sklepie się udało
Nie rozumiem dlaczego tak bardzo zależało Tobie na tym zeby zmienili swoje przyzwyczajenia. Moze oni tak wola i czuja sie z tym bezpiecznie? Ja mam 28 lat i mieszkam na bliskim Wschodzie i tez nie ufam bankom, nie raz hindusi probowali mi zwinac pieniadze z konta. To co nam sie wydaje normalne, naturalne, bezpieczne, niestety nie zawsze takie jest.
To raczej karta płatnicza, nie kredytowa, ale kij z tym.
Całe szczęście, że mieli nocleg opłacony, bo dopiero byłby problem. Szkoda, że taka sytuacja nastąpiła, bo teraz w dobie wirusa większość sklepów chociażby preferuje płatności kartą.
Ale kto używa karty za granicą? Szczególnie w jakichś nieznanych małych sklepach. To było wyjątkowo głupie. Za granicą zdecydowanie lepiej używać gotówki, bezpieczniej. A jak zabraknie to zawsze można wypłacić z bankomatu, ale też nie z pierwszego lepszego.
przeciez na wakacjach zawsze trzeba miec gotowke.Kartą się raczej nie płaci.Najlepiej mieć kilka aposobow platnosci.
no ale to serio nikt nie mógl im wyslác pieniádzuy chocby przez Western Union? Nie mieli drugiej karty? platniczej albo debetowej? Dziwne
To nie twoja wina. Płatność kartą jest o niebo wygodniejsza, ale niesie za sobą ryzyko, o którym im zresztą mówiłeś, także nie widzę tu jakkolwiek twojej winy.
Ale dlaczego od razu kartę kredytową? Dlaczego nie debetówkę z ograniczeniem limitu dziennego? Jak doradzać, to z głową.
Gotówka jest spoko w Polsce, karta za granicą jest zazwyczaj o wiele lepszym wyborem.
Jeśli nie odróżniasz karty debetowej od kredytowej to nie udzielaj porad na ten temat...
To chyba nie kredytowa tylko płatnicza. Widzisz w ogóle różnicę? XD