#XUgBq

Boję się, że rodzina nie zaakceptuje mojej drugiej połówki. Jesteśmy razem już kilka lat, wszystko układa się dobrze i myślę, że zostaniemy razem już do końca, rodzina jak na razie ją lubi, tylko że problem leży w tym, że moja rodzina jest konserwatywna, a ona jest trans. I o ile jak na razie funkcjonujemy jako hetero związek, to boję się, że jak będzie już wyoutowana, to przestaną akceptować nasz związek, szczególnie starsza część familii. Jak byłyśmy młodsze, to podchodziłyśmy do tematu na zasadzie „ha, ha, najwyżej będzie ciekawie na spotkaniach rodzinnych”, ale powoli zaczynam się realnie bać ewentualnego wykluczenia ze strony rodziny.
ohlala Odpowiedz

A od kiedy to trzeba rozpowiadać wszystkim dookoła, że partnerka jest trans? To jest prywatna sprawa i Twojej rodzinie nic do tego. No, chyba że partnerka tego chce, ale wtedy musisz się zdecydować, czy naprawdę ją kochasz, czy jednak wybierasz rodziców.
Chociaż to "outowanie" trochę mi trollem zajeżdża, bo zdajesz się nie rozumieć subtelności związanych z queerowymi zagadnieniami, chociaż niby trwa to już kilka lat.

cursedkittyexe

Chodzi o to ze narazie funkcjonuje jako chlop, a z czasem sie to zmieni, wiec trudno zeby sie nie skapneli. Po prostu chyba zle to ujelam

cursedkittyexe

Poza tym co do tego braku subtelności, (zakładając że chodzi o część wypowiedzi dotyczącą tego jak podchodziłyśmy do tematu jak byłyśmy młodsze) to po prostu miałyśmy po 15 lat, byłyśmy zbuntowane i naszymi głównymi założeniami w życiu było to żeby się najebać i żeby jak najwięcej starszych pań wykonało znak krzyża na nasz widok, więc do powyższego tematu też obie podchodziłyśmy na takiej zasadzie że jak będziemy starsze to nic nas już nie będzie obchodzić, najwyżej się pośmiejemy z "mocherowego" myślenia członków mojej rodziny

Quakie Odpowiedz

A musicie im o tym mówić?

cursedkittyexe

I mean i tak z czasem sie zorientuja, wiec to nawet moze nie byc kwestia mowienia

SokoliWzrok Odpowiedz

Jak to ,,byłyśmy", czyli Ty jesteś dziewczyną a on/ona nie ma wacka?

Dodaj anonimowe wyznanie