Jeden z lokalnych pijaczków, których zdarzało mi się zatrudniać przy różnych pracach na działce "za wino", przysnął na trawniku przed moim domem. Machnąłem ręką, a wracając ze sklepu, kupiłem flaszkę, którą postawiłem obok śpiącej królewny. Okazało się, że tanim winem poczęstowałem trupa.
Dodaj anonimowe wyznanie
Kupując im alko trochę się przyczyniasz do powstawania tych trupów... Ja wiem, że i tak znajdą na picie sposób i kasę, ale... Społeczeństwo ich uczy że picie jest ok i zawsze można znaleźć okazję żeby się naje ekhm.
... Oni "pracują" u ludzi lub zaczepiaja o pieniądze, nie płacą podatków, a nie raz widziałam jak karetka do pijanego menela jedzie... A ludzie płacący podatki i składki czekają...
A nie lepiej dołożyć się do kieszonkowego dziecku niż komuś dawać na chlanie? Swojemu albo sąsiada. Lub zatrudnić fachową pomoc, czy nawet szwagra spytać.
Ci menele, (nie mówię bezdomni) są po prostu szkodliwi społecznie. Zakłócają spokój, zaczepiaja kobiety i dzieci, często komentują obrzydliwymi komentarzami i mają mentalność, że zawsze ktoś im DA.
I rzeczywiście, ludzie dają... A potem są wypadki, bo pijany wyleciał na drogę, albo się przewrócił i karetka na alarmach pędzi, zrobi aferę i policja nie zdąży pojechać na ważną i terwencję, bo akurat będzie się szarpać z pijanym menelem...
Trzeba przestać im dawać za friko to, czego sami nie mają, a jeszcze zabierają pracującym.
Dziwnie świat się zmienia... Trochę mnie to przeraża
@Postac To w ciekawej okolicy mieszkasz. U mnie jest pełno dzieciaków, które chętnie by dorobiły, ale nikt nie chce im dać żadnego zajęcia, oprócz jednego rolnika, u którego można zbierać kamienie na polu i dzieciaki tam chodzą, zbierają. Ale żeby cokolwiek innego? Nie ma nic
Wyznanie anonimowe więc plus. Ostatnie zdanie trochę boli w moralność ale wpasowuje się w czarny humor i o zgrozo uważam za zabawne.