#XSKtP
Budzę się. Serce mi wali jak oszalałe. Jestem przerażona. Narzeczony śpi obok. To się nigdy nie wydarzyło, to był tylko sen. Wszystko jest w porządku.
Tylko wiecie co? Naprawdę byliśmy na wakacjach w Turcji. Zwiedzaliśmy Efez i szliśmy po tych schodach. Dokładnie tak samo. Była tam też ta przewodniczka i reszta grupy turystów. Tyle że nie zepchnęłam narzeczonego ze schodów. Dlaczego miałabym to robić? Nie mam żadnego powodu. Kilka miesięcy po powrocie zaczął mnie jednak nawiedzać ten sen. Powtórzył się już kilka razy. Śni mi się średnio co kilka nocy. Zawsze tak samo. Zawsze bardzo realistycznie. Dokładnie widzę twarz tej przewodniczki i mojego narzeczonego, jak leży tam na dole. Nigdy nie mam jednak pewności, czy żyje, czy nie. Czuję moje przerażenie tym co zrobiłam, ale wcześniej bardzo wyraźnie czuję CHĘĆ zepchnięcia go z tych schodów. I to przeraża mnie jeszcze bardziej. We śnie chciałam to zrobić. Bardzo. Mimo to potem było mi żal, że jednak mi się udało.
Nie wiem dlaczego mi się to śni. Bardzo kocham mojego narzeczonego i nie wiem co to wszytko oznacza.
Nikt o tym nie wie. Nikomu nie powiedziałam.
Jest zjawisko które nazywa się call of void. Wołanie otchłani. Pojawia Ci się w głowie chwilowo natrętna myśl, sprzeczna z Twoja intencją. Często właśnie na wysokościach. A co gdy go zepchnę? A co gdy skoczę? A co gdy postawię tam stopę i spadnę?
Paradoksalnie nie świadczy o zamiarze, a jest ostrzeżeniem przed niebezpieczeństwem.
Tylko u normalnych ludzi ten impuls pojawia się i znika. I nie staje się obsesją. U Ciebie powinno zniknąć po tej sytuacji w Turcji a o tym śnisz.
Paradoksalnie może to świadczyć o tym, że boisz się o jego bezpieczeństwo, a nie o tym, że chcesz go skrzywdzić.
Te sny są po to, abyś za 25 lat mogła powiedzieć, że gdybyś to wtedy zrobiła, teraz byłabyś wolnym człowiekiem.