#XRLbE

Dziś zerwał ze mną chłopak, czuję się okropnie. Tylko że nie powinnam się tak czuć. Powinnam się cieszyć. Był okropnym człowiekiem. 
Zaczęło się od tego, że zaczął bić w ścianę przez jakąś grę, ale później to ja stałam się ścianą. Przy każdej kłótni wmawiał mi, że nic nie osiągnę i nie jestem warta niczego. Popychał mnie, kopał, pluł i dusił mnie mnóstwo razy. Miałam wrażenie, że moje łzy i ból sprawiają mu satysfakcję. Groził, że w nocy poderżnie mi gardło i zrobi krzywdę naszemu pieskowi. Sprawy łóżkowe też były na każde jego zawołanie, nieważne, czy płakałam z bólu, czy uciekałam od niego… Nie wiem, jak mogłam mu to wybaczyć, ale wybaczyłam, a on obiecywał, że nigdy taki nie będzie. Potem stwierdził, że problem jest we mnie, bo widzi, że już nie okazuję mu miłości. Po miesiącach męczarni on ograniczył swoje zachowania do praktycznie zera. Ja nadal nie mogłam się przełamać i stałam się obojętna dla niego. Chwilę przed zerwaniem wracały jego zachowania. Znowu zaczynał być taki jak kiedyś.
Co mam ze sobą teraz zrobić?
Iguannna Odpowiedz

Iść na terapię. Nie masz żadnego szacunku do samej siebie a terapia pozwoli ci go odzyskać.

coztegoze2 Odpowiedz

Terapia.Z jakiegoś powodu nie odeszłaś kiedy Cię zaczął krzywdzić. Dobrze to przepracować.

Sierra1 Odpowiedz

Również doradzam terapię. Masz prawo nie rozumieć swoich uczuć, w końcu nie jesteśmy w stanie kontrolować emocji, a jedynie to, co z nimi zrobimy i na ile pozwolimy im przejąć nad sobą kontrolę. Terapia Ci w tym pomoże.

KukySeVraci Odpowiedz

Zagrać w grę. Tomb Rider.

didja Odpowiedz

Terapia traumy terapią, ale byłaś chociaż raz na obdukcji?
...Oby on faktycznie dał Ci już spokój...

Czaroit

didja
Mało prawdopodobne, by dał spokój. Wróci, jak tylko autorka się ogarnie i stanie na nogi. Wówczas będzie pokornie skamlał u jej stóp i zapewniał, że całkowicie się zmienił. To standardowa procedura postępowania takich typów. Wyssać jak cytrynkę, porzucić, wrócić, gdy ofiara się dostatecznie zregeneruje.

Najgorsze jest to, że ofiary, które się nie leczą i nie mają solidnego wsparcia w bliskich, często ponownie ulegają "urokowi" toksyka. I cały cyrk zaczyna się od nowa.

jaijuz Odpowiedz

Terapia i wsparcie. Porozmawiaj z kimś z otoczenia - rodzicami, przyjaciółką, rodzeństwem... Niech wiedzą, co się u Ciebie dzieje, postaraj się nie być w tym sama. Potrzebujesz wsparcia ale też spojrzenia na sytuację z innego punktu widzenia, inaczej będziesz się nakręcała tylko swoimi myślami... PS. nie wiń się za to, że czujesz się okropnie - mimo wszystko jest to jakaś strata. Uczucia są skomplikowane. Wkrótce ulga po zerwaniu będzie uczuciem dominującym. Ale terapia jest ważna, żeby zrozumieć, dlaczego wybaczałaś mu takie świństwa i żeby uniknąć tego w przyszłości. Trzymam za Ciebie kciuki.

Anonimka90 Odpowiedz

Czy twoi rodzice mogą ci pomóc?

Anonimka90 Odpowiedz

Co na to sąsiedzi lub otoczenie? Czy ktoś może ci pomóc?

Dodaj anonimowe wyznanie