#XOJK4

Moje życie jest dziwne. Nie ma wokół mnie ludzi, którym mógłbym powiedzieć wszystko, nie mam tak naprawdę rodziny czy prawdziwych przyjaciół, więc może tu ktoś to przeczyta. Moja matka jest alkoholiczką, przez co mam zrytą psychę, po ponad 10 latach piekła jestem po prostu obojętny na wszystko. Potrafiłem uderzyć swoją własną matkę, czego w ogóle nie żałuję. Myślcie o mnie co chcecie, nie jestem święty. Nie potrafię kochać, nigdy nie byłem nawet kochany. Nic już mnie praktycznie nie porusza, chociaż byłem kiedyś wrażliwy. Mam po prostu serce z kamienia. Liczą się dla mnie tylko dwie rzeczy, przetrwanie i pieniądze, nic więcej. Nie potrafię zaufać innym, nikt tak naprawdę nie zna mojego prawdziwego ja, potrafię zakładać na siebie przeróżne "maski". Nie mówię, że żyje mi się źle w takim stanie, bo nie potrafię narzekać, akceptuję wszystko w stanie takim jakim jest, ale moje życie wydaje mi się strasznie puste i bezsensowne. Mam normalnych znajomych, którzy mnie lubią i ja lubię z nimi przebywać, dają mi jakąś odskocznię od mojego życia, ale nie są to jakieś głębsze relacje, ponieważ nie potrafię się w takie się angażować. Jestem człowiekiem zniszczonym przez swoich rodziców. Mój tato także nie jest święty, często bił moją matkę przez to, że wyzywała go pod wpływem alkoholu, gdy on starał się jak mógł zapewnić nam jak najlepszy byt.

Wnioskując z mojej opowieści, nie oceniajcie ludzi swoją miarą, bo nie wiecie co kto przeszedł i jak wyglądało jego życie. Ja nigdy tego nie robię przez to, co przechodzę. Miejcie też świadomość, że cała rzeczywistość to tak naprawdę jedno wielkie kłamstwo, wszyscy kłamią albo nie mówią wszystkiego. Pamiętajcie, że ci, którzy uśmiechają się najszerzej, często się śmieją, są rozgadani i często starają zwrócić na siebie uwagę, są tak naprawdę w głębi siebie nieszczęśliwi.
Oretyrety Odpowiedz

Znajdź grupę wsparcia DDA albo psychologa i przepracuj swoje emocje, może się okazać, że są zamrożone, a nie nieistniejące.
Trzymam kciuki, żeby żyło Ci się lepiej i pełniej. Zawalcz o siebie.

Zoouza Odpowiedz

A mnie się wydaje, że nadal jesteś wrażliwy, tylko tak długo i skutecznie tłumiłeś w sobie emocje, aż w ogóle przestałeś dopuszczać je do siebie w codziennym życiu z powodu lęku, że znów zostaniesz odrzucony. Zawalcz o siebie. Masz w sobie ogromny potencjał uczuć. Wiem, że po latach krzywd ciężko jest zaufać komukolwiek i się otworzyć z obawy przed zranieniem, ale może małymi kroczkami i ze wsparciem specjalisty się uda. Spróbować możesz.

MojitoGhost Odpowiedz

Będę cię oceniać po tym, że z tak dużym skrzywieniem nie poszedłeś na terapię zamiast się utwierdzać w swoim smutnym podejściu.

monzStanu Odpowiedz

jeszcze niedawno sam byłem wyprany ze wszystkiego,
jestem z rodziny z alko, rodzice zniszczyli mi życie.
bożkiem u mnie w domu była kontrola i hajs, alko jako 'odstresowanie'.

Sam byłem uzależniony od: alko, fajek, ciągneło mnie do jarania i hodowania, gier, porno, masturbacji sextingu i notorycznych nierealnych marzeń i zamyślań się. Totalne gówno.
jeśli chcesz wyjść z tego gówna powiem Ci coś co pomoże Ci.
od 2 lat wychodzę z tego piekła, co mi pomogło:
jeśli chcesz możesz skorzystać z moich hintów, to przyśpieszy drogę do wolności:
1) wybaczenie, stań w kościele, lesie, gdziekolwiek i powiedz Bogu, że chcesz im wybaczyć, a jeśli nie chcesz, to że chciałbyś żeby tym się Bóg zajał, żęby to on zmienił w twoim sercu
2) znajdź terapeutę + grupę MĘŻCZYZN gdzie będziecie się wspierać (niekoniecznie terapia, ale takie poczucie, że możesz obcować z facetami)
3) kup i przeczytaj CAŁĄ książkę Dzikie Serce (chyba Eldredga)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/195154/dzikie-serce-tesknoty-meskiej-duszy
4) zacznij się dużo modlić ( ja nie żartuję, buntowałem się przeciw Bogu i chciałem żyć bez niego, ale odkąd napierdzielam jeden różaniec za drugim, a konkretnie Nowenne Pompejańską, to On zmienia moje życie krok po kroku) im więcej z siebie dasz, tym więcej będziesz miał i wiec, że to będzie w kij trudna droga, gdzie będzie dużo walk i dużo upadków, a mnie zło trzymało mocno w więzach zdala od sakramentów i dużą presją psychiczną

ja od roku zasuwam NP i widzę, jak zło traci władzę nade mną, jak nienawiść przerodziła się w miłość i wybaczenie. Jak przestałem gardzić innymi a zacząłem współczuć, jak wyrywam się z DDA i zaczym dbać o SIEBIE:)

bardzo żałuję, że z 15 lat temu nikt nie powiedział mi i nie zaprosił do czegoś takiego, ale cóż moja droga do wolności trwa prawie rok (brak chlania i porno) i powiem Ci, że to najlepsze co mnie spotkało.
Jakbyś już był katolem jak ja i chciał wejść level wyżej idź na Exodus90, bo to dopiero jest hardkor.

Morswin109

Jesteś "katolem"? A rozdałeś wszystko co masz biednym i potrzebującym?

Bo w Piśmie Jezus mówi:
"Jednego ci jeszcze brak: sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; potem przyjdź i chodź ze Mną" (Mt 18, 22)
oraz
"Kto ma dwie suknie, niech [jedną] da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni" (Łk 3, 11)

Nawet nierealistycznie zakładając, że to zrobiłeś, to jak możesz należeć do Kościoła, którego katedry ociekają zdobieniami i który posiada tysiące hektarów ziemi?

inb4 "Nie powinno się tego fragmentu brać dosłownie!" / "Nie chodzi by być idealnym, tylko do tego dążyć, nikt nie jest idealnym!"

Nie należy brać dosłownie? A skąd to niby wiemy, gdzie niby Jezus dał adnotację, żeby brać niedosłownie? A co do pierdół o dążeniu do ideału, to skoro Bóg powiedział "idź i rozdaj ubogim", to idziesz i rozdajesz ubogim - prosta komenda, nic tu więcej nie ma. Albo się jest wyznawcą jakiejś religii i przestrzega jej zasad, albo się nie jest i tyle. Proste. Czego jednak nie potrafi zrozumieć stado bydła bawiące się w LARP od przeszło 2 tysięcy lat.

kociak301 Odpowiedz

Powiem szczerze, że Ameryki nie odkryłeś. Tak było, jest i będzie.

Dragomir Odpowiedz

Czyli stałeś się takim człowiekiem, którym najbardziej nie chciałeś się stać. Smutne to.

rechotpingwina Odpowiedz

Co do końcówki:
ale nie wszyscy, bo szczęśliwym tez być można! A maska nie musi być „śmiechowa” wiec ktoś kto wygląda normalnie też może ją na sobie mieć. Lepiej nie oceniać wgl, niezależnie, bo nigdy nie wiesz która prawda to prawda, a która gowno prawda wiec nie wiesz czy aby napewno oceniasz dobrze :)

KAM4 Odpowiedz

1. Oglądane latami upodlenie się człowieka frustruje, wk#rwia i budzi poczucie gniewu, żalu. W którymś momencie i w jakiś sposób - siłą rzeczy - ten gniew musi ujść. Matka czy obcy – jeśli sobie zasłużył, czemu miałbyś mieć do siebie o to żal?
2. Przy takich akcjach mózg nie rozwija się prawidłowo. Stąd masz trudność w odczuwaniu m.in. empatii. Wygodnie nic nie czuć. Bezpiecznie.
3. Żyje Ci się dobrze? Życie z poczuciem pustki i bezsensu jest dobre? Jak długo? Rok, dekadę, do końca życia?
Ile jeszcze takich lat chcesz mieć przed sobą? Przeszłość Cię zmieniła, wpłynęła na Ciebie, ale co z tym zrobisz i jaką wybierzesz przyszłość, to już tylko i wyłącznie Twój wybór.
4. DDD / DDA / depresja / psychopata - psychoterapia, psychiatra, leczenie. Uwaga, nie każdy specjalista się nadaje. Tak, to trudne i wymagające; nie będzie wiosennym spacerem.
5. Serce z kamienia – brylant to też kamień. Został rzucony w grząskie bagno i zasechł. Get your shi# together - oszlifuj go i nie płyń z prądem.
Nie masz w słowniku słowa "niemożliwe", masz mnóstwo "po co?" - dla siebie, dla jakości życia, dla wartościowego, pełnego życia, przeżywania.
Jesteś jeszcze człowiekiem, czy już chodzącą próżnią?
Kim chcesz pozostać? Twój ruch. Ten stan zasługuje na mata. Wyeliminuj dziada.
Masz jedno życie. To, że ktoś Ci spie#dolił jego kawał, nie znaczy, że Ty możesz zrobić sobie to samo z pozostałą jego częścią.

czteryporyiseler Odpowiedz

Każdy swój krzyż nosi.

Dodaj anonimowe wyznanie