#XO2cO
Kilka lat temu w marcu została u nas przedstawiona Wystawa Katyńska. Chyba każdy wie co się tam znajdowało, stare radia, plakaty, kartki, które ponoć pisali żołnierze podczas przetrzymywania. I właśnie o te kartki chodzi.
Na wystawę przyjechało też kilku gości, których rodzic/e byli w obozach podczas II WŚ.
Pewna pani zainteresowała się jedną kartką. I zobaczyła, że jest tam imię i nazwisko jej ojca. Miała rzadkie nazwisko, więc można było jej wierzyć. Po weryfikacji okazało się, że tą kartkę napisał do niej tata tuż przed wyjazdem z obozu.
Okrutne, że kobieta czekała 84 lata na to, żeby przeczytać list, który napisał jej tata.
84 lata, czyli poczta polska w pigułce.
Haha! Piekne! 😆
Ja w marcu 2011 roku wyslalam list polecony (kartka urodzinowa + zdjęcie)
Ani u odbiorcy, ani zwrotu do nadawcy...
Ciekawi mnie gdzie to się podziało:D
Uwielbiam takie humorystyczne komentarze :)
Jak mój dziadek był na wojnie też wysłał kartkę do rodziny i nie dotarła. Dopiero w latach 90-tych gdy wujek wyprowadził się do Niemiec to wydano mu 2 listy. Oby dwie karteczki trzymam do dziś. Także nawet po tylu latach się nie zgubiły ;)
I takie cuda się zdarzają... Przynajmniej umrze szczęśliwa.
Dobre, że chociaż po latach mogła zobaczyć
Ja pamiętam jak pani od polskiego opowiadała, ze na wycieczce do Oświęcimia jeden z turystów zemdlał, bo na zdjęciu żołnierzy niemieckich rozpoznał swojego wujka.
Co było tam napisane? Jak zareagowała na ten list?
No właśnie, też jestem ciekawa
Również jestem ciekawa 😃
Przepraszam bardzo, czy ten list był adresowany do ciebie?
Też jestem bardzo ciekawa
@Nyga dokładnie ;) przecież to jest jej własność, ale też już pamiątka rodzinna
@Nyga skoro pojawił się na tej wystawie to chyba każdy miał prawo go przeczytać...
@Narnijka, dokładnie. Nie sądzę, aby autorce przeszkadzało napisanie nam tego. A nawet jeśli, to po prostu tego nie zrobi.
@Eadlyn Jestem autorem :D
@Narnijka List był na wystawie ale należał do niej i potem nie chciała nam powiedzieć co w tym liście było. Ale niektórzy fragmenty przeczytali tylko też nic nie chcą mówić
Sam posiadam dwa listy żołnierzy z 1945r. Od roku mam zamiar je dostarczyć nadawcy. Jedna rodzinę już znalazłem. Mieszka niedaleko mnie więc nie długo wybiorę się dać list który nie ujrzał światła dziennego od 76 lat
Lepiej się pospiesz. Nigdy nic nie wiadomo. I tak za długo je trzymasz skoro znalazłeś tą rodzinę.
Tak zrobię :) W przyszłym miesiącu pojadę :-) Teraz pytanie. Pojechać w mundurze? Czy jechać w cywilu? Jestem rekonstruktorem historycznym i odtwarzam jednostki wojska polskiego z 1939r Co myślisz?
Jedź w mundurze. Będzie to swego rodzaju hold dla zmarłego 😊
Od roku o tym myślisz .? Chyba ci się nie spieszy a szkoda .
Dziwne, że nikt się z nią nie skontaktował.
Smutne :(
tę kartkę
Piękne ale i smutne...