#XJTYy
Któregoś razu kazano mi na chwilę rzucić na nich okiem.
Próbowałam zachęcić ich jakoś do zabawy, czymś zainteresować, chociaż dzieci szczerze nie lubię. Byłam naprawdę miła i cierpliwa, ale... Jeden z malców zaczął szarpać za gałąź czereśni, która wisiała bardzo nisko nad ziemią. Oto scena właściwa:
- Chłopczyku (imienia nie pamiętam), przestań szarpać drzewo, bo złamiesz gałązkę i nie będzie na niej owoców.
(Zero reakcji, szarpie jeszcze mocniej, zwłaszcza moje nerwy)
- Chłopczyku, to boli drzewo, czemu tak robisz?
- A, tak żeby cię wkur*ić.
Kurtyna.
Koszmar. Nienawidzę takich bachorów.
Dzieci nie są winne tylko ich rodzice, z ktorych biorą przykład...
@zjemcikota charakter dziecka też ma tu wiele do powiedzenia.
Dziecko samo nie nauczy się przekleństw i złego zachowania, chyba, że rodzice nie będą go upominać tylko hulaj dusza piekła nie ma, niech się dziecko "wyszaleje". Widzę, że minusują mnie osoby, które nie mają pojęcia o dzieciach i myślą, że rodzą się "złe". W takim wieku 99% zachowania dziecka to jego wychowanie, dopiero później dochodzi środowisko. Cały przykład za dzieciaka bierze się z rodziców.
Ja zostałam nauczona, by nie zrywać gałęzi, nie drzeć japy, nie powtarzać brzydkich słów (których wtedy znaczenia nie znałam), a część moich znajomych za dzieciaka było diabłami wcielonymi i to nie ze względu na charakter. Dziecko może urodzić się bardziej uparte, wrażliwe, płaczliwe, ale niekulturalne już nie bardzo.
@zjemcikota Racja. Tyle, że nic nie jest czarno - białe. Jak wytłumaczysz inne charaktery u bliźniąt, wychowywanych tak samo? Pewnych cech charakteru nie kształtuje wychowanie. Ono może je jedynie umocnic lub osłabić. Większość seryjnych morderców miała spaczone dzieciństwo, ale byli też i tacy z bardzo szczęśliwym. Na to nie ma wzoru jak w matematyce, że zły rodzic = złe dziecko.
Chociaz musze przyznać, że równie bardzo jak wrednych bachorów nie cierpię rodziców olewających takie zachowania.
A także pieprzenia "dzieci nie są winne, to takie aniołki, to wszystko wina tych nieogarniętych rodziców, bo dzieciaczki do 18 roku życia mózgów nie mają!".
Jest różnica miedzy sześciolatkiem a nastolatkiem. Nie wyolbrzymiaj. Mordercy często mają spaczone umysły, niezależnie od wychowania, i jak mówiłam ŚRODOWISKO wszystko zmienia (znajomi, szkoła), ale nie u tak małego dziecka. Tutaj spieprzyli rodzice. A z bliźniakami słaby przykład. Rodzeństwo to rodzeństwo, moja siostra jest zupelnie inna, bo ma inny CHARAKTER, ale jest kulturalna, bo ma podobne WYCHOWANIE.
A ja nienawidzę słowa "kurtyna"
Irytuje mnie :p
Nie zesraj się nigdy dzieckiem nie byłeś? Każdy coś odwalał za dzieciaka
Wkurzają mnie za równo wulgarne bachory jak ich rodzice. To zależy od wychowania i od charakteru dziecka, ale wątpię, że takie chamy się tak same z siebie zachowują.
Tak to jest jak dziecku na wszystko się pozwala.
Wygadane dziecko, nie powiem...
Przeczytałam: 'Pewnego razu kazano mi na chwilę rzucić ich z okien' xD
A co do wyznania, no to musiałeś spędzić 'ciekawe' chwile z tym chłopczykiem :P
Wierz mi, że naprawdę chciałam rzucić ich z okien po takim tekście...
Pytanie! Jest tu ktoś po pedagogice? W jaki sposób należy się zachować w takiej sytuacji? Co należy powiedzieć takiemu rozwydrzonemu dzieciakowi, by w końcu zrobił to, o co się go prosiło i przestał być niemiły? Nie hejtujcie, serio pytam :D Dla mnie taka wiedza jest tajemna (dobrze, że nie mam ochoty na dzieci...)
Fakt. Ta kurtyna calkiem psuje to wyznanie. ;)
Nie macie się do czego czepić?
I nic tylko wpie*dol dać 😂
Trzeba było mu odpowiedzieć, że mu się udało i za to teraz czas na wpi***ol :D
W tym momencie niezależnie od wszystkiego dostałby w pysk.
Wow, tego się nie spodziewałam...
Moda na kurtynę?