Moja mama uczy matematyki, a tato historii. Był wieczór, tata sprawdzał jakieś kartkówki, a mama woła z kuchni:
- Tadek, trzeci tydzień proszę żebyś naprawił tę szafkę. No nie mam już słów do ciebie!
Na co tato odpowiedział nie przerywając sprawdzania:
- Książek nie czytasz to i zasób słów masz ubogi.
No.... to twój tata ma więcej szczęścia od mojego ukochanego - mi słów rzadko brakuje ;).
Chociaż z 2 strony mąż wie, że ja już sama chwytam za śrubokręt [zaleta posiadania ojca i brata pierdół - umiem naprawić wiele rzeczy] to jest ŹLE.
ckkarmel
Moja mama też umie wiele rzeczy. Ocieplała już dom, murowała schody, tynkowała, malowała ściany, o drobnych rzeczach do naprawienia nie wspominając. Ale na szczęście nie dlatego, że tata jest pierdołą, tylko mieszka za granicą. A jak już do nas przyjeżdża to woli iść spawać, toczyć etc, choć pod groźbą kłótni z mamą zrobi, to co musi. :D
Może nie wiń też tak brata - przez to, że jego ojciec jest pierdołą po prostu nie został nauczony pewnych rzeczy.
Wyznanie bardzo fajne. :D
ludzienamoscie
Bez obrazy czy coś, ale chłopcy a później mężczyźni rodzą się z moszną, która przechowuje jądra, a nie całą wiedzę jak naprawiać różnorakie sprzęt + jak w poprzednim komentarzu, nie każdy musi być nauczony obchodzenia się z zepsutymi urządzeniami. Różni ludzie, różne umiejętności lub ich brak.
cane
Ludzienamoscie wiesz, skoro JA - MŁODSZA SIOSTRA NIE POSIADAJĄCA WYKSZTAŁCENIA TECHNICZNEGO [w odróżnieniu od mojego brata] uszyłam go jak zamontować klamkę w drzwiach, a włącznik światła [sam plastik] zamontował na ścianie tylko dlatego, że odmówiłam współpracy to... sorry..
Do tego jako SIOSTRA miałam dokładnie takie same szanse na nauczenia się tego w domu co on. No, jedynie mam mniej cierpliwości w spychaniu roboty na innych.
Ckkarmel miałam tego samego ojca-pierdołę [jak byłam mała dziadek przyjeżdżał nam naprawy domowe robić], a jakąś się nauczyłam. Tak więc będę winić brata bez wymówek, miał taką samą szansę jak ja [a nawet większą - starszy jest, zawsze to dodatkowe parę lat na naukę].
@karolado Widze, ze nie sluchales pani na jezyku polskim. To jest wyjatek. A jak bys napisal to: nienawidze czy nie nawidze ? No wlasnie.
DarkCookieMonster
@YouAndl
Niedosłyszeć w znaczeniu słyszeć słabo (Mój dziadek niedosłyszy.), ale nie dosłyszeć jeśli chodzi o "nie usłyszeć czegoś" (Nie dosłyszała słów matki.).
No.... to twój tata ma więcej szczęścia od mojego ukochanego - mi słów rzadko brakuje ;).
Chociaż z 2 strony mąż wie, że ja już sama chwytam za śrubokręt [zaleta posiadania ojca i brata pierdół - umiem naprawić wiele rzeczy] to jest ŹLE.
Moja mama też umie wiele rzeczy. Ocieplała już dom, murowała schody, tynkowała, malowała ściany, o drobnych rzeczach do naprawienia nie wspominając. Ale na szczęście nie dlatego, że tata jest pierdołą, tylko mieszka za granicą. A jak już do nas przyjeżdża to woli iść spawać, toczyć etc, choć pod groźbą kłótni z mamą zrobi, to co musi. :D
Może nie wiń też tak brata - przez to, że jego ojciec jest pierdołą po prostu nie został nauczony pewnych rzeczy.
Wyznanie bardzo fajne. :D
Bez obrazy czy coś, ale chłopcy a później mężczyźni rodzą się z moszną, która przechowuje jądra, a nie całą wiedzę jak naprawiać różnorakie sprzęt + jak w poprzednim komentarzu, nie każdy musi być nauczony obchodzenia się z zepsutymi urządzeniami. Różni ludzie, różne umiejętności lub ich brak.
Ludzienamoscie wiesz, skoro JA - MŁODSZA SIOSTRA NIE POSIADAJĄCA WYKSZTAŁCENIA TECHNICZNEGO [w odróżnieniu od mojego brata] uszyłam go jak zamontować klamkę w drzwiach, a włącznik światła [sam plastik] zamontował na ścianie tylko dlatego, że odmówiłam współpracy to... sorry..
Do tego jako SIOSTRA miałam dokładnie takie same szanse na nauczenia się tego w domu co on. No, jedynie mam mniej cierpliwości w spychaniu roboty na innych.
Ckkarmel miałam tego samego ojca-pierdołę [jak byłam mała dziadek przyjeżdżał nam naprawy domowe robić], a jakąś się nauczyłam. Tak więc będę winić brata bez wymówek, miał taką samą szansę jak ja [a nawet większą - starszy jest, zawsze to dodatkowe parę lat na naukę].
No to ją zgasił..
PS. Moja mama też jest nauczycielką ;)
Piona! Kim jest twój tata?
Tata - Mechanik (taki co spawa, nie pamiętam nazwy)
spawacz :D
Moja mama nie jest nauczycielka, ale mama moich dzieci BD xD
Moja tez nauczycielka a tata mechanik :D
No to pjona, moja też.
Pjona! Dziwnym trafem moja mama też uczy matematyki, a historii uczy... moja ciocia :P
Też chcę mieć rodziców nauczycieli ;)
Oj nie wiem czy byś chciała :)
Lepiej nie chciej ;)
Mój Tata też uczy historii, a Mama sztuki. ;) So close...
Współczuję Ci :) Całe życie z nauczycielami ;)
*niedoslyszala
*niedosłyszała ?
W telefonie nie mam polskich znakow;)
Nie z czasownikami pisze się osobno.
@karolado Widze, ze nie sluchales pani na jezyku polskim. To jest wyjatek. A jak bys napisal to: nienawidze czy nie nawidze ? No wlasnie.
@YouAndl
Niedosłyszeć w znaczeniu słyszeć słabo (Mój dziadek niedosłyszy.), ale nie dosłyszeć jeśli chodzi o "nie usłyszeć czegoś" (Nie dosłyszała słów matki.).