#X1GO6

Mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych, pobudowanych jeszcze za komuny, około 40 lat temu. Towarzystwo różne, zarówno pod względem majątkowym, jak i intelektualnym. Większych zgrzytów nigdy nie było, nawet jak ktoś zrobił imprezę w ogródku do 4 rano czy ciął drewno na pile tarczowej przez cały dzień, czy słuchał głośno muzyki. Sprawy załatwiano we własnym zakresie nawet jak ktoś się pobił o podział ogródka, większość domów to były bliźniaki i ludzie czasami wchodzili sobie na teren.

Za płotem mieliśmy tak zwane pole, do czasu aż odrolniono ziemię i zaczęli się tam budować nowobogaccy. Towarzystwo z wyższej grzędy, byznesmeny i wyżsi urzędnicy miejscy. Większość sąsiadów była oddzielona rowem melioracyjnym i szpalerami tuj lub świerków. Ja miałem pecha, bo trafiłem na wyjątkową mendę z widokiem na jego hacjendę, A wiadomo, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Zaczęły się uwagi o słuchanie muzyki na grillu czy robienie samego grilla, głośne zabawy dzieci i tym podobne pierdoły, które wszyscy sąsiedzi nawzajem tolerowali.

Wczesną wiosną, kiedy ludzie robili porządki, nikt nikomu nie robił problemu, że spaliło się parę gałązek w ogrodzie. Tym razem życzliwy sąsiad zadzwonił po straż miejską i dostałem mandat. Ognisko dawno się wypaliło, trwało dosłownie 5 minut, ale sąsiad zrobił sobie nagranie, a niestety ma widok na mój ogród.

Jest to lokalny wyższy urzędnik, wiec nie miałem co do niego startować, a do tej pory zdążył mi jeszcze uprzykrzyć życie inspekcją odnośnie odprowadzania deszczówki do kanalizacji, więc stawanie okoniem skutkowałoby kolejnymi inspekcjami.

Rozpuściłem plotkę, że sąsiad to czepliwy kabel, nieżyczliwy i resztę ludzi ma za śmieci. By uwiarygodnić przekaz, sam kablowałem na sąsiadów i zwalałem winę na mojego milusińskiego. Obecnie nikt mu nie mówi dzień dobry, nie ma co liczyć na pomoc sąsiadów i każdy go obgaduje i obwinia za wszelkie nieszczęścia, jak np. kontrole pieców.

Ciekawe, czy zmieni podejście kolejnym razem.
antonizelazo Odpowiedz

Pomijając to że mógł z tobą najpierw porozmawiać to nie widzę nic złego w jego postępowaniu. Przepisy obowiązują wszystkich. To że ktoś się nie dostosował do norm przez kilka/naście lat nie zwalnia go z ich przestrzegania.

Smutnabula

No dobra ale czepianie się o zabawy dzieci czy grilla? To już przesada. Głośną muzykę jeszcze zrozumiem ale tu też można się dogadać. To tylko ludzie którzy chcą odpocząć w swoich ogrodach.

Milusia Odpowiedz

Jak dla mnie to ty wychodzisz na złego w tej historii.

DzieckoRosemarry

Dlatego anonimowe :)

ohlala Odpowiedz

Czyli dopóki nie wprowadzili się ludzie, którzy są bardziej świadomi ochrony środowiska, robiliście chlew. A teraz ból dupy, że komuś to przeszkadza. Największym bucem jesteś tu ty.

queenB Odpowiedz

A ja się bardzo cieszę. Nienawidzę takich osiedli. Gdy przyjeżdżam do rodziców, robię się chora, sąsiedzi się ciągle drą, puszczają głośno muzykę, palą jakimś shitem i zanieczyszczaja powietrze, a psy nocami szczekają i wyją. Oszaleć można.

Ebubu Odpowiedz

Podsumowując... ty łamałeś prawo i uprzykrzałeś życie sąsiadom (ścieki, palenie śmieci... znaczy "gałązek", hałasy).
Gdy zwracał Ci uwagę, ty miałeś to w dupie więc zadzwonił na SM. I w ramach zemsty oczerniłeś sąsiada, kłamliwie wszystko co złe na niego zwaliłeś, a w dodatku zrobiłeś z niego kabla którym to właśnie jesteś ty...

Nie napisze za kogo Cię uważam, ale wyznanie na plus - w końcu prawdziwie anonimowe, takie z klimatem....

Emika528

A jeżeli ktoś robi ognisko na własnej posesji? I do tego jeszcze OKRĄŻY to ognisko kamieniami? To też jest przestępstwo według ciebie?

Ebubu

@Emika
Skoro dostał mandat to coś chyba jednak było nie tak...

Redhairdontcare Odpowiedz

Czyli ty i wszyscy sąsiedzi dostajecie mandaty za rzeczy, które są zabronione, ale wy je robicie? Czy ty widzisz co ty piszesz? To tak jakbyś się kłócił z policjantem, czemu ci mandat za przejście na czerwonym wystawił, skoro ty z sąsiadami ustaliłeś, że przechodzicie kiedy chcecie. Czas wyjść z czasów PRL-u i dostosować się do panującej w dzisiejszych czasach cywilizacji

Rzaba

Haha dla mnie najlepsze w tej historii jest to święte oburzenie, że ktoś śmiał uwagę zwrócić, a ON TU MIESZKAŁ DŁUŻEJ

karinuredo Odpowiedz

To może wez przyklad z sąsiadów i otocz się tujami?

Dobrodziej Odpowiedz

Eeee tam, należało mu się. Prędzej, czy później na innych też by donosił. Niedość, że jest nowy i powinien się dostosować ( Wasze funcjonowanie nie jest patologia, bez przesady, wszystko dla ludzi, wiadomo z umiarem, ale z tego co czytam to było OK ) to jeszcze wyżej sra niż dupe ma. Na szczęście nie wzzyscy nowobogaccy tacy sa, no ale... Pan Sasiad pokazał kasę w portfelu i słomę w butach.

Lazur Odpowiedz

Zaszkodziłeś tylko swoim sąsiadom, ten cały urzędnik raczej ma w dupie czy ktoś mu powie dzień dobry

Vito857 Odpowiedz

O ile grill i dzieci - okej, jestem w stanie przymknąć oko, to smrodzenia palonym drzewem nienawidzę. Bardzo dobrze, że za to mandat dostałeś.

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie