#WuzOP
Niestety trafiłam na okropna klasę, o której można by napisać na prawdę wiele wyznań, ale dziś chce się skupić na jednym aspekcie - religii.
Jestem jedyną wierząca osoba w klasie. Nieźle, co? A najgorsze jest to, że wszyscy bez wyjątku chodzą na lekcje religii. Wiecznie jakieś okropne odzywki do katechety (swoją drogą naprawdę super gościa), mi też nie dają żyć.
Ostatnio mieliśmy mieć zastępstwo, takie na ostatnia chwile, więc zrobiło się małe zamieszanie wśród nauczycieli. Wyszło wiec tak, że na 30 minut zostaliśmy sami. Gnoje wykorzystały sytuacje, ściągnęli krzyż wiszący koło zegara i z wielką starannością okleili postać Jezusa gumami do żucia. Próbowałam reagować, ale nic nie udało mi się zdziałać. Zostałam siła odepchnięta, mogłam tylko stać i płakać.
Wstyd mi za moje pokolenie.
To już nie jest kwestia braku wiary, a braku jakiegokolwiek wychowania
Specjalnie zalozylam konto zeby to napisac. Jeśli chodzi o ten spor z slubem to wierzacy i ateista moga wziac slub wtedy wierzacy sklada przysiege a druga strona nie i niewierzący musi podpisać dokumenty ze pozwoli wychowywac tamtej osobie dzieci zgodnie z jej wiara. To praktyczne informacje wyniesione z katechezy :-)
No cóż, zrobiłaś co mogłaś. Współczuję klasy.
Nie wierzyć sobie mogą,ale trochę szacunku by się przydało.
To nawet nie chodzi o szacunek, bo jeśli nie wierzą to nie mogą szanować czegoś co według nich nie istnieje. Tu bardziej chodzi o obojętność. Jeśli w coś się nie wierzy, to trzyma się z dala od tego, po co jakieś scenki.
szacunku za co ?
za prześladowanie naszych przodków? za zabijanie ich i palenie na stosach za naszą rodzimą wiarę w nasze rodzime bóstwa?
pamiętajcie ze chrześcijaństwo to religia najeźdźców, a nie Słowian
Szacunku do czyichś uczuć.
Palenie na stosach za słowiańską wiarę? Jakieś źródła?
"Chrześcijaństwo to religia najeźdźców" - z tego co wiem Mieszko I ochrzcił się dobrowolnie
tak samo dobrowolnie jak na islam przechodzą wszyscy ci, którzy mają maczete przy gardle i wybór czy przechodzą na islam czy nie :)
Ciekawa koncepcja. Ale czy poparta źródłami historycznymi?
Religie to zabobony aby manipulować ludźmi.
Nie dość że oglupia to ludzie przez to się nienawidzą jak zobaczą kogoś z innej wiary.
Wszystko pięknie i ładnie, ale... No właśnie ale :)
Raczej teraz nie uznaje się owej "przerwy w poczcie królów" za reakcję pogańską, gdyż m.in. Brzetysław, który nieco później najechał Polskę złupił katedrę gnieźnieńską ze wszystkich kosztowności - znaczy to że stała ona nieruszona przez okres owego powstania. Historycy przyjmują raczej to za wystąpienie wobec możnych.
Co do chrztu - prawdopodobnie Mieszko SAM zgłosił się do Czechów, by rozbić niebezpieczny dla państwa Polan sojusz czesko-wielecki (Wieleci byli poganami tak tylko chcę zauważyć)
Pozdrawiam cieplutko ;)
Niezależnie od wszystkiego Mieszko przyjął chrzest ze względu na korzyści gospodarcze, nie ze względu na jakąkolwiek wiarę. A co do samego tematu - sama jestem ateistką, ale uważam że traktowanie w ten sposób świętości kogoś innego to brak szacunku do drugiej osoby i/albo kultury. Taka empatia-sami nie chcemy żeby ktoś psuł rzeczy, na których nam jakoś zależy to nie psujmy innych, a tym bardziej kiedy zdajemy sobie sprawę, że ktoś ma naprawdę duże przywiązanie emocjonalne (czy to religią, czy sentymentem, czy przez wydane pieniadze to nie ma znaczenia). Już abstrahując, że ten Jezus nie był własnością klasy i nie powinni go tykać.
Okropne. Jestem niewierząca, ale to dla mnie jakiś absurd. Szacunek to podstawa...nie rozumiem dlaczego chodzą na religię skoro są niewierzący.
Po prostu kretyni. Naprawdę współczuję.
Niestety, ale znam wiele osób, które są niewierzące, a na religie musiały uczęszczać bo ich rodzice nie pozwalali im się wypisać. Trochę przykre, że młodzi ludzie nie mogą nawet sami zdecydować w co chcą wierzyć. Ale masz racje, cała sytuacja jest po prostu absurdalna i szkoda, że nie wynieśli chociaż odrobiny kultury z domu.
Ja chodzę do szkoły katolickiej, gdzie i tak 1/4 to osoby deklarujące się za niewierzące ;-;
To samo, szkoła katolicka, ale około 3/5 ludzi deklaruje ateizm :P
Niestety jedne z lepszych gimnazjów są katolickie. Przez co osoby dobrze uczące się, ale niewierzące muszą tam iść i uczyć się religii.
No tak się składa maurave, że odgrywanie teatrzyków w stylu "biorę ślub kościelny, bo moja druga połówka tego chce" jest kwestią kompromisu. A niestety albo stety ale małżeństwo to kompromis. Więc nie rozumiem, dlaczego miałabyś jednych szanować za to że się postawili a drugich nie...
@Mrau145 ja jestem takim przypadkiem,wiem, że anonimowe nie od tego, ale... Anonimowi doradźcie, jak mam powiedzieć rodzicom, że nie wierzę i nie zamierzam w liceum chodzić na religie? W gimnazjum musiałam się z tym męczyć.
Jeżeli jedna osoba w związku wierzy a druga nie, czemu by ta wierząca miała odchodzić od swojego partnera albo rezygnować ze ślubu, jeśli jest jej potrzebny? Są śluby jednostronne, właśnie dla takich par.
Jestem niewierzący od dawien dawna, na początku niewierzący z buntu,potem z przekonań.
Nie wierzyłem już w gimnazjum, chciałem się wypisać z religii, ale mama mówiła "wytrzymaj do bierzmowania, kiedyś Ci się może przydać", w liceum "Pójdź ten rok, może się nawrócisz i będziesz chodzić", w sumie od 1 klasy gimnazjum do 2 klasy liceum, byłem ZMUSZONY do chodzenia na religie mimo że mnie to w najmniejszym stopniu nie interesowało.
@OMBoze O ile twoi rodzice to nie patologia (i np. grozi Ci za to wyrzucenie z domu/pobicie), to wprost. Bez chodzenia na kompromisy, bo one sprawiają że wierzący członkowie rodziny łudzą się nadzieją, że "jeszcze się nawrócisz"/"to tylko nastoletni bunt".
Sam całe gimnazjum użerałem się o chodzenie do kościoła w niedziele, skończyło się zatrzymaniem kieszonkowego przez miesiąc aż matka zrozumiała, że na prawdę nie chce tam iść
Ja jestem ateistką, ale w gimnazjum przez dwa lata chodziłam na religię, bo zwyczajnie lubię poznawać nowe religie i kultury, a ksiądz był naprawdę spoko i miło się go słuchało :D w trzeciej klasie już się wypisałam i bierzmowana nie byłam. Ale wstyd mi za tych, którzy obnoszą się z tym, że nie wierzą, bo to ich zdaniem takie cool. Nie, to świadczy tylko o braku wychowania. Ludzie, trochę szacunku.
Edit: oczywiście powiadomiłam nauczyciela który przechodził obok, lecz to nie wiele dało.
I w tym całym wyznaniu to chyba przeraziło mnie najbardziej.
Możnaby wykręcić niezłą awanturę za obrazę Twoich uczuć religijnych
No co ty. To dotyczy tylko muzułmanów, z katolików można drzeć łacha ile wlezie.
Otóż to. Tolerancja zawsze działa tylko w jedną stronę.
Właśnie. Tolerancja działa w jedną stronę. Właśnie dlatego wy możecie bezkarnie obrażać uczucia ateistów.
Dajcie spokój, uczucia religijne to najbardziej absurdalna rzecz, o której mowa w kodeksie karnym. Dlaczego nie chroni się uczuć muzycznych i tym podobnych? Brzmi śmiesznie? Takie jest.
Grimes dlatego że dla osoby wierzącego to jego Bóg a nie na przykład muzyka jest najważniejszy na świecie
@GallAnonim a dla niewierzacych najwezniejsze jest cos innego. Nie bog
Ja miałam sytuację z homo-ateistami. Sami mówią, że należy im się szacunek, że osoby o innej orientacji powinno się mieć na równi z resztą, a później słyszę jaki gn*j walą na wierzących.
Wku*wu dostaję niesamowitego. Uważam, że wszyscy powinni żyć własnym życiem i szanować religię, orientację lub cokolwiek innego innych osób.
PS naprawdę - razem; na pewno - oddzielnie (często się to ludziom myli :P)
Jestem homo-ateistką i zgadzam się :) "Żyj i daj żyć innym". Nie trzeba rozumieć, nawet akceptować, tolerancji od nikogo nie wymagam. Ale póki ja nie jadę po kimś, bo jest katolikiem/muzułmanem/czarnoskórym/KIMKOLWIEK, to oczekuję tego samego. Akceptacji, obojętności i dozy szacunku właśnie, bo wszyscy jesteśmy po prostu ludźmi i wszyscy mamy prawo żyć, kochać, wyglądać i wierzyć w co nam się żywnie podoba.
fajnemamskarpety a na sprzedaż te skarpetki??
To nie ludzie tylko oszołomy. Zero poszanowania dla czegokolwiek. Nie chodzi tu o moją wiarę, ale jakbym takich imbecyli miała w klasie to bym pazurami rozszarpała za sam fakt bycia debilami
Czy Ty aby nie przesadzasz?
@notofrugo, nie, to nie jest przesada. Zaczyna się od takich "niewinnych" rzeczy - chociaż nie nazwałabym niewinną rzeczą robienie sobie jaj z religii, czyjejś wiary - a kończy na dużo gorszych, jeśli nikt nie zareaguje odpowiednio.
Wiem, że to gimnazjum, że hormony etc., ale na litość boską - GIMNAZJUM. Nie podstawówka, nie przedszkole - tylko gimnazjum. Tam ludzie, mimo burzy hormonów, mimo okresu dorastania, powinni mieć wpojone podstawowe normy zachowań.
Rudowłosa - religia jest jedną z ostatnich rzeczy godnych szacunku, po rybach i przed komarami(Jeśli sądzisz inaczej, spróbuj nie robić sobie jaj z fanów płaskiej ziemi, a potem uświadom sobie, że większość wyznań jest dużo absurdalniejsza a na dodatek ma na koncie ludobójstwa)
Bardziej mnie martwi niszczenie cudzego mienia i brak szacunku dla nauczyciela
Syfer - Po pierwsze, nie mam pojęcia, co masz do ryb, no ale ok, zostawmy to. Nawet osoby wierzące w płaską ziemię, nie powinny być z tego powodu obrażane. Zgadzam się, że jest to tak samo głupia wizja, jak dziadek siedzący na chmurce w Niebie, co nie zmienia faktu, że to jeszcze nie jest powód, by profanować symbole religijne, bo dla chrześcijanina takie potraktowanie krzyża jest jakby widzieć że ktoś podciera się zdjęciem ważnej dla ciebie osoby
Może i jestem niewierząca, ale to już przegięcie.
Aczkolwiek wydaje mi się, że w każdej szkole (bez względu na okres edukacji - podstawówka / gimnazjum / liceum) powinna być specjalna sala do zajęć z religii i tylko tam powinien wisieć krzyż. A nie na siłę w każdej sali. Skoro jest specjalna sala do zajęć z matematyki, chemii, fizyki, biologii, geografii itd., to tak samo powinno być z religią. Mam wrażenie, że ciągle szkoły zapominają, że nie wszyscy są wierzący, że nie wszyscy mają taką samą wiarę. Krzyż w każdej sali... oznacza ignorowanie, zapominanie o innych religiach.
Jednocześnie nie upoważnia to osób niewierzących do takich zachowań, jeśli trafią do sali, gdzie znajduje się krzyż.
W mojej szkole krzyze byly tylko w salach do religii, a byly az 3. Takze mozna uszanowac inne wyznania w szkole
Tylko że krzyż jest wpisany też w historię naszego kraju, uważam że w Polsce krzyż w każdej sali jest jak najbardziej na miejscu.
@czesciczolem, a jaki jest zapis w Konstytucji?
GoMiNam tu chodzi o kulturę. Tak samo, jak w tym momencie Boże Narodzenie - ferie mają wszyscy, to się po prostu wpisało w naszą kulturę
Nie wszystkie religie chrześcijańskie mają krzyż z Jesusem, więc nawet jeśli krzyż zalicza się do histori to bez Jesusa.
Polska nie jest Państwem wyznaniowym. To iz jest dominującym wyznaniem nie oznacza iz szkoła która nie jest szkoła katolicka powinn być obwieszona krzyżami- ponieważ szkoła państwowa zobowiązana jest do traktowania wszelkich wyznań na tej samej stopie. Krzyż nie jest symbolem narodowym więc imo. nie powinnien wysieć obok krzyża pomimo iz kultura polska opiera się na wierze katolickiej-opiera się tez na wielu innych rzeczach.
Co do tego iz ferie swieteczne mają wszyscy. Fajnie ale za to osoby innych wyznań nie mają wolnego w swoje święta wyznaniowe, a podejrzewam, że tak by woleli. Ja z chęcią zrezygnuje z ferii w okresie swiat Bożego narodzenia by mieć je wtedy kiedy ja ich potrzebuje więc nie są one dla mnie rzadna łaska Jednak takie rzeczy jak termin wolnego dostosowuje się do większości-spraw czysto praktyczna, nie da się organiowac wolnego w różnych terminach.
@czesciczolem, ja jestem wyznania katolickiego, jednak uważam, że krzyże nie są rzeczą potrzebną w sali lekcyjnej.
Oddzielajmy świeckość od wiary.
A teraz wyobraźcie sobie, co by się z nimi działo jakby tak zaczęli robić w takiej Syrii czy innym krajem gdzie panuje islam. Zapłakali by za tak pokojową religią jaką jest chrześcijaństwo.
Jakby ode mnie to zależało, to żadna religia nie miałaby prawa bytu. Robi ludziom wodę z mózgu i nie ważne czy to islam czy chrześcijaństwo.
Aegon: święta prawda.