Gdy byłem jeszcze małym szczylem, uwielbiałem oglądać z mamą „Supernianię”. Po kilku takich seansach wpadłem na genialny pomysł i stwierdziłem, że chciałbym spotkać nianię osobiście i był tylko jeden sposób, by to się stało. Zacząłem naśladować te wybitne przypadki występujące w programie.
Na szczęście moja mama była zdecydowanie bardziej stanowcza od występujących w tym programie pań... Dostałem w łeb i skończyło się rumakowanie :))))
Dodaj anonimowe wyznanie
Superniania to lepszy numer, niż te dzieci z programu.
Super Niania... Jej wlasne dzieci mieszkaja z ojcem,bo nie chca z nia, z czego jeden ma konflikt z prawem. Nic tylko brac przyklad:-)
I tu idealnie pasuje powiedzenie "Szewc bez butów chodzi".
Jak to mówią "Szewc bez butów chodzi"...
Mi się wydaję że on mówił o Angielskiej super niani
Toś nawojowal xD
Słyszałem, że te odcinki były reżyserowane xd
A co nie jest? Kuchenne rewolucje tez.
W telewizji prawdy nie ma :vv
W moim mieście kiedyś była superniania, więc jak już to nie wszystkie.
PS. Nie pomogło.
Częściowo reżyserowane na pewno.
Superniania