Jakiś czas temu pomogłam chłopakowi, który miał atak padaczki. Zrobiłam wszystko tak, jak uczono mnie na kursach oraz zawodach PCK, które niejednokrotnie wygrywałam.
Krótko po tym pojechałam w odwiedziny do rodziców i opisałam im sytuację. Co usłyszałam od mojego taty? "Po co, wiesz, że gdybyś coś źle zrobiła, to byłabyś sądzona?".
I to powiedział mój ojciec, który sam jest lekarzem...
Jest lekarzem i nie wie, ze jesli okazałoby się, ze ktoś Cię widział,a Ty nie pomogłaś, to też mogłaś być sądzona?
Martwy
A teraz wyobraźmy sobie człowieka po wypadku, ma złamaną nogę i taki przechodzień mu pomaga i zaczyna mu tę złamaną nogę nastawia. Nie umie i i uszkadza nerw.
Pomagać trzeba ale tylko w podstawowym zakresie. Operacje na ulicy to gwarantowany prokurator na karku.
Lupus1812
Niefachowe udzielenie pomocy karalne jest tylko jeśli dowiodą, ze niefachowość była celowa a nie wynikała z braku wiedzy
Martwy
Tacyście mądrzy... A co z podawaniem leków? Nitraty w zawale? A jeśli to zawał dolnej ściany?
Serio, trzeba uważać. Pewnie, jak człowiek z rozpędu przesadzi, to odstąpią od karania, ale smród zostanie.
Podmiotliryczny
Najlepiej zadzwonić na pogotowie i działać zgodnie z zaleceniami. Problem rozwiązany.
Martwy
Ano właśnie. W ciągu 15 lat kariery zawodowej miałem co najmniej kilka przypadków gdy "pomagający" ewidentnie miał jakieś kompleksy i próbował się realizować "pomagając" - ewidentnie przesadnie.
Był nawet przypadek próby BEZPOŚREDNIEGO masażu serca w zawale. Obłęd.
To chyba jakiś słaby z niego lekarz skoro nie zna podstaw prawnych, które dotyczą poniekąd także jego osoby..
A Tobie autorko gratuluję, że zachowałaś zimną krew i pomogłaś, bo wiele osób przeszłoby obok udając, że nie widzą, że coś się dzieje.
Serwatka31
Szczerze, myślę, że prawo dotyczące lekarzy w szpitalach i nie-lekarzy na ulicach jest inne i jemu pomyliło się z tym, że jak by on popełnił błąd to by był sądzony.
(To nie jest obrona tylko wyjaśnienie).
SzafaPelnaKicksow
Dziś patrzę tylko na ten szary świat w moich czarnych okularach...
Autorka wygrywała konkursy PCK więc pomogła, co jest obowiązkiem każdego człowieka. Brawo dla pani
Zuzanos
Chyba lekarzowi chodzi o to że gdy po udanej reanimacji jest oskarżony za złamanie żeber no to....... Ale lekarz nie może wiedząc o wypadku przejść obok choć ostatnio skazali lekarza który odmówił bo wypił jedno piwo. Sad stwierdził że to nie tak dużo....... Co tam ze gdyby poprowadził pomoc i by człowiek umarł to by powiedzieli pijany lekarz.
stutututu
Lekarz mógłby być sądzony gdyby zrobił coś źle. Zwykła osoba bez wykształcenia nie może być sądzona jak udzieli pomocy.
Myślę, że tacie autorki chodziło o to, że ludzie są okropni i są w stanie pozwać innych za uszkodzenie mienia (rozcięte spodnie przy urazie nogi) albo zdrowia (np. złamanie żebra podczas RKO) w trakcie ratowania mu życia! Jeśli jest lekarzem jeżdżącym na karetce, na pewno spotkał się z takim zachowaniem nie raz i nie dwa.
Bobaton
Ale tak, człowiek jest zobowiązany do udzielenia pierwszej pomocy na podstawie kodeksu karnego. Pamiętajcie, że udzieleniem pomocy jest również samo zgłoszenie zdarzenia na pogotowiu.
Jestemawsome
Ale przecież za uszkodzone żebra podczas RKO nie zostaje się ukaranym. Najwazniejsze jest życie, potem zdrowie, a dopiero na końcu mienie. Swoją drogą tak w ramach ciekawostki: jeśli ratuje komuś życie albo zdrowie masz prawo wejść do apteki albo sklepu po coś co potrzebujesz do uratowania (gazy, aspiryna przy zawale serca, wodę).
Zuzanos
Oj skarżą za złamanie żebra. Zgadzam się z tobą w 100 często rodziny potem mają problemy itp.
Bullshit! Jeśli "uszkodzisz" ratowaną osobę podczas reanimacji, nie ponosisz żadnych konsekwencji. Nawet, gdy nie uda się tej osoby uratować i ona umrze. Najprostszym przykładem jest złamanie żeber podczas masażu serca. Tak na przyszłość, bo wiele osób nie podejmuje reanimacji właśnie z powodu takiego myślenia- jak schrzanię, to mnie zapuszkuja.
Jest lekarzem i nie wie, ze jesli okazałoby się, ze ktoś Cię widział,a Ty nie pomogłaś, to też mogłaś być sądzona?
A teraz wyobraźmy sobie człowieka po wypadku, ma złamaną nogę i taki przechodzień mu pomaga i zaczyna mu tę złamaną nogę nastawia. Nie umie i i uszkadza nerw.
Pomagać trzeba ale tylko w podstawowym zakresie. Operacje na ulicy to gwarantowany prokurator na karku.
Niefachowe udzielenie pomocy karalne jest tylko jeśli dowiodą, ze niefachowość była celowa a nie wynikała z braku wiedzy
Tacyście mądrzy... A co z podawaniem leków? Nitraty w zawale? A jeśli to zawał dolnej ściany?
Serio, trzeba uważać. Pewnie, jak człowiek z rozpędu przesadzi, to odstąpią od karania, ale smród zostanie.
Najlepiej zadzwonić na pogotowie i działać zgodnie z zaleceniami. Problem rozwiązany.
Ano właśnie. W ciągu 15 lat kariery zawodowej miałem co najmniej kilka przypadków gdy "pomagający" ewidentnie miał jakieś kompleksy i próbował się realizować "pomagając" - ewidentnie przesadnie.
Był nawet przypadek próby BEZPOŚREDNIEGO masażu serca w zawale. Obłęd.
To chyba jakiś słaby z niego lekarz skoro nie zna podstaw prawnych, które dotyczą poniekąd także jego osoby..
A Tobie autorko gratuluję, że zachowałaś zimną krew i pomogłaś, bo wiele osób przeszłoby obok udając, że nie widzą, że coś się dzieje.
Szczerze, myślę, że prawo dotyczące lekarzy w szpitalach i nie-lekarzy na ulicach jest inne i jemu pomyliło się z tym, że jak by on popełnił błąd to by był sądzony.
(To nie jest obrona tylko wyjaśnienie).
Dziś patrzę tylko na ten szary świat w moich czarnych okularach...
Autorka wygrywała konkursy PCK więc pomogła, co jest obowiązkiem każdego człowieka. Brawo dla pani
Chyba lekarzowi chodzi o to że gdy po udanej reanimacji jest oskarżony za złamanie żeber no to....... Ale lekarz nie może wiedząc o wypadku przejść obok choć ostatnio skazali lekarza który odmówił bo wypił jedno piwo. Sad stwierdził że to nie tak dużo....... Co tam ze gdyby poprowadził pomoc i by człowiek umarł to by powiedzieli pijany lekarz.
Lekarz mógłby być sądzony gdyby zrobił coś źle. Zwykła osoba bez wykształcenia nie może być sądzona jak udzieli pomocy.
Sądzona może być ale sędzia wyśmieje pozew.
Myślę, że tacie autorki chodziło o to, że ludzie są okropni i są w stanie pozwać innych za uszkodzenie mienia (rozcięte spodnie przy urazie nogi) albo zdrowia (np. złamanie żebra podczas RKO) w trakcie ratowania mu życia! Jeśli jest lekarzem jeżdżącym na karetce, na pewno spotkał się z takim zachowaniem nie raz i nie dwa.
Ale tak, człowiek jest zobowiązany do udzielenia pierwszej pomocy na podstawie kodeksu karnego. Pamiętajcie, że udzieleniem pomocy jest również samo zgłoszenie zdarzenia na pogotowiu.
Ale przecież za uszkodzone żebra podczas RKO nie zostaje się ukaranym. Najwazniejsze jest życie, potem zdrowie, a dopiero na końcu mienie. Swoją drogą tak w ramach ciekawostki: jeśli ratuje komuś życie albo zdrowie masz prawo wejść do apteki albo sklepu po coś co potrzebujesz do uratowania (gazy, aspiryna przy zawale serca, wodę).
Oj skarżą za złamanie żebra. Zgadzam się z tobą w 100 często rodziny potem mają problemy itp.
Jest lekarzem i nie wie, że nie byłabyś sądzona?
Twój tata miał rację, człowiek mógł podać Cię do sądu, miałabyś rozprawę, ale żaden sędzia nie przyznałby Ci winy.
Spokojnie nie w polsce. Jeśli udzielisz pomocy nic ci nie grozi karnie ani cywilnie. Jeśli jej nie udzielisz grozi ci kara nawet pozbawienia wolności.
Ktoś kto nie udzieli pomocy też jest sądzony. Takie przypomnienie dla Twojego taty ;)
A ty bardzo dobrze zrobiłaś ! Gratulacje :)
Co to za bzdury... Za niepoprawne udzielenie pomocy nic nie grozi w przeciwieństwie do sytuacji, gdybyś jej nie udzieliła.
Bullshit! Jeśli "uszkodzisz" ratowaną osobę podczas reanimacji, nie ponosisz żadnych konsekwencji. Nawet, gdy nie uda się tej osoby uratować i ona umrze. Najprostszym przykładem jest złamanie żeber podczas masażu serca. Tak na przyszłość, bo wiele osób nie podejmuje reanimacji właśnie z powodu takiego myślenia- jak schrzanię, to mnie zapuszkuja.
O, siemka
Super sie zachowalas. Nawet jakbys zrobila mu krzywde probujac mu pomoc to nie zostalabys posadzona. :)