#WZOvY

Mamy już z mężem oboje ponad 30 lat, jesteśmy razem 6, ale nadal wstydzę się i nie wiem jak się zachować, gdy ktoś mnie pyta o to, jak się poznaliśmy. Nie potrafię kłamać i zawsze mam wtedy taki głupi uśmiech na twarzy i robię się czerwona. Z reguły odpowiadam coś w stylu „przez znajomych” i staram się zmienić temat, ale wiem, że wygląda to dziwnie i podejrzanie. Nie mam też pojęcia co mam wymyślić i powiedzieć naszym dzieciom, jeśli kiedyś o to spytają.

Miałam w życiu bardzo zły okres i przez rok pracowałam w klubie jako "dziewczyna do towarzystwa", a on był moim klientem. Dodam tylko, że odeszłam stamtąd dzięki niemu, a może właściwie dla niego.
Dragomir Odpowiedz

W klubie, zobaczył Cię jak tańczyłaś, spodobałaś mu się i tak się zaczęło.

Nie ma za co.

anonimowe6692 Odpowiedz

Poznałam go w pracy. W jakiej pracy? W obsłudze klienta. Nie kłamiesz, nie mówisz nic podejrzanego, nie jest to na tyle interesujące, żeby ktoś drążył temat

SamoZycie Odpowiedz

Mamusiu szukam pracy.

wyzwolonaa Odpowiedz

Nie ma się czego wstydzić, 6 lat temu była pandemia i wielu ludzi musiało kombinować żeby mieć co włożyć do garnka. Chyba że to stare wyznanie, ale za "premiera polskiej biedy" było to samo

Dragomir

Ty tak czesto pijesz? Nie szkoda ci wątroby?

wyzwolonaa

Sprawdź sobie odsetek ludzi żyjących poniżej granicy ubóstwa

Debaser

faktycznie, wybór był tylko taki, że praca w żabce, albo sprzedawanie tyłka w klubie. straszne czasy, nigdy nie było gorzej. niektórzy mają pamięć złotej rybki, a właściwie karasia.

wyzwolonaa

Przecież właśnie mówię, że było gorzej - za "pierwszego szwaba"

patinka13 Odpowiedz

wstyd to kraść. powinnaś być z siebie dumna. poszłaś uczciwie zarabiać, poznałaś tam kogoś, zmieniłaś swoje życie i, tak sobie wyobrażam - wyszłaś na prostą. Ja ci szczerze gratuluję.

Dodaj anonimowe wyznanie