Mamy już z mężem oboje ponad 30 lat, jesteśmy razem 6, ale nadal wstydzę się i nie wiem jak się zachować, gdy ktoś mnie pyta o to, jak się poznaliśmy. Nie potrafię kłamać i zawsze mam wtedy taki głupi uśmiech na twarzy i robię się czerwona. Z reguły odpowiadam coś w stylu „przez znajomych” i staram się zmienić temat, ale wiem, że wygląda to dziwnie i podejrzanie. Nie mam też pojęcia co mam wymyślić i powiedzieć naszym dzieciom, jeśli kiedyś o to spytają.
Miałam w życiu bardzo zły okres i przez rok pracowałam w klubie jako "dziewczyna do towarzystwa", a on był moim klientem. Dodam tylko, że odeszłam stamtąd dzięki niemu, a może właściwie dla niego.
Dodaj anonimowe wyznanie
Poznałam go w pracy. W jakiej pracy? W obsłudze klienta. Nie kłamiesz, nie mówisz nic podejrzanego, nie jest to na tyle interesujące, żeby ktoś drążył temat
W klubie, zobaczył Cię jak tańczyłaś, spodobałaś mu się i tak się zaczęło.
Nie ma za co.
Nie ma się czego wstydzić, 6 lat temu była pandemia i wielu ludzi musiało kombinować żeby mieć co włożyć do garnka. Chyba że to stare wyznanie, ale za "premiera polskiej biedy" było to samo
Ty tak czesto pijesz? Nie szkoda ci wątroby?
Sprawdź sobie odsetek ludzi żyjących poniżej granicy ubóstwa