#WTjMi
Ta...
Wydał ją w niezbyt ciekawym wydawnictwie, które jest w stanie wydać nawet 4000 stron, na których jest jedno słowo, byleby im zapłacić.
Książka to kolejny "romans" pokroju Greya.
Prawdziwa miłość jest poprzedzona gwałtem, gwałt w tej "książce" jest wręcz gloryfikowany.
Rzeczywiście, jest się czym chwalić.
Jaka to książka? Nie lubię romansideł, ale to musi być kopalnia beki :D
Też nie przepadam, ale tą bym przeczytała.
Rozbawił mnie Twój komentarz i masz rację. Beka będzie LEGENDARNA. (chyba)
Też bym chętnie poznała. Fajnie by było się z tego pośmiać
Ja również chętnie bym się dowiedziała co to za książka...
i teraz dzięki Anonimowym książka zyska popularność, a kolega będzie się jeszcze bardziej śmiał :D
Ale zdajecie sobie sprawę, że gdyby autor podał tytyt, to już w połowie te wyznanie przestałoby być anonimowe?
Kolega prosi o tytuł książki
/\ rozstawiam namiot i czekam na tytuł xd
^ też zostawiam namiot
@Yamanate uważajcie bo ktoś wam poda tytuł, kretyni, to jest anonimowe
Mam na uczelni dziewczynę, która wydała książkę. Strasznie nudne to, bardzo podobne do lektur Felicjańskiej (a grafomanka z niej ogromna), ale, oczywiście, chwali się tym przy każdej okazji. Autentycznie, gdy ją poznałam, to przedstawiła się tak: "Hej, jestem Z! Ale pewnie wiesz, bo tu każdy mnie kojarzy. Ah, czemu? Nie znasz "XYZ"? TO MOJA KSIAZKA!"
Nie pogardzę odskocznią od przedwiośnia
Przedwiośnie najlepszą lekturą w liceum 💕
Bo wszystkie inne są jeszcze gorsze :D
Autopromocja ? Patrzac na komentarze ... dziala !!!
Ciekawe czy poda tytuł, bo jeśli tak to masz racje :)
Ale dalej społeczeństwo będzie wmawiać kobietą, ze są winne gwałtom i maja sie nie ubierać prowokacyjnie to gwałtów nie będzie <3
Kobietom* borze wybacz
Co ma Biuro Ochrony Rządu do poprawnego pisania słowa "kobietom"?
Miałam na myśli bór, nie BOR. Poza tym predzej bym przepraszała Biuro Ochrony Rapu za takie rzeczy.
Boże*
Książka (jak dla mnie) powinna coś ciekawego i nowego wnosić, a nie tworzyć "podróbkę" innej. Wali to chińszczyzną
Gwałty takie fajne. No ludzie. Pisanie takich książek na serio powinno być prawnie zakazane. Tak się tworzy kolejne pokolenia ludzi twierdzących "nie opierała się, więc to nie był gwałt". Oczywiście mam nadzieję, że ten gniot nie osiągnie sukcesu.
Tylko co opowiadanie o kimś ma wspólnego z wyznaniem?
Mija któryś dzień, a tytułu dalej nie ma.
Świetna autopromocja.
No kurde, też jestem ciekawa !
Jedno proste pytanie "Ile już na niej zarobiłeś?" i zamilknie na wieki.