#WMWQa
Pewnego dnia postanowiłam pójść na spacer. Chodzę sobie spokojnie po mieście, nikomu nie wadząc, aż tu nagle stają przede mną dwie starsze panie. Pierwsza wyglądała bardzo elegancko. Pomalowane szpony, otwór do plucia jadem pociągnięty czerwoną szminką. Pod pachą trzymała zadbanego, perskiego kota.
Zaś druga pani wyglądała na miłą staruszkę, która w wolnych chwilach robi na drutach skarpety dla wnuków.
Elegancka pani spojrzała na mnie wzrokiem pełnym pogardy. Z jej starych warg wyleciał w moją stronę ciąg bardzo obraźliwych wyrazów. Brudas, wyrzutek, buciory pewnie ukradłam dla zapijaczonego ojca robotnika, łażę z łańcuchem jak krowa, nie powinnam się urodzić, bo jestem czarną owcą w społeczeństwie, i tak dalej...
Po chwili druga ze staruszek szarpie elegancką za ramię i mówi:
- Daj spokój Kryśka, bo to dziwadło jeszcze ci Puszka zeżre.
Po czym przemiłe panie odeszły w stronę zachodzącego słońca.
Ludzie są tacy mili i tolerancyjni. Aż się ciepło na serduszku robi.
A poza tym... Wcale nie miałam ochoty na Puszka. Nie jadam persów.
Otwór do plucia jadem 😂
Ja wolę dachowce. Wiem, że się dobrze odżywiają i prowadzą aktywny tryb życia. Mięso trzeba upiec nad ogniem pochodzącym ze stosu, na którym spalona została dziewica, a przed zjedzeniem kota zawsze układam pentagram z kawałków skóry, które zdarłam z kota. Pyszności 😋
Spalona dziewica?
Jak można tak marnować dziewice!
Właśnie... Szczególnie w dzisiejszych czasach :c
Wszystkie spalil i dlatego ich teraz nie ma xD
Gotuj mi, pani :3
chyba te dziewice to ze żłobka bierzesz XD
Jadłabym :D
No chyba ze żłobka.
Ja całe życie szukam i znaleźć nie mogę, a u innych tak się przelewa, że je palą :/
Ja polecam surowe. Najlepsze👌
Witam.
Słyszałam, że szukacie dziewicy do spalenia :>
Chyba pójde się gdzieś schować, bo jestem dziewicą
A może ta druga staruszka chciała dać Ci spokój i po prostu zgasiła drugą babcię? Nie mówiła serio tylko chciała zamknąć jej pysk?
Pozdrawiam wszystkich "zaglanionych" :D
Posiadacze glanów łączymy się! ^_^
Zastanawiam sie wzgledem tych wyzwisk. Czasem mam wrazenie, ze troche koloryzujecie w wyznaniach w tym temacie. Babka mogla uzyc roznych epitetow ale zeby zaraz mowic, ze nie powinna sie urodzic. No ale wszystko musi sie sprzedac nie prawdaz?
Byłam metalem przez jakiś czas. Czasem wyzwiska były, ale nie takie jak w wyznaniu, również sądzę, że autorka podkoloryzowała.
Też mi się tak wydaje. Może dlatego, że - co zaczyna mnie dziwić gdy czytam takie wyznania - sama nie spotykam się z wyzwiskami ze strony takich pań, mimo, że ubieram się podobnie.
Niektóre starsze osoby serio mogą się wykazać nie lada kreatywnością w wyzwiskach. Wiem z autopsji. Czasami mam wrażenie, że oni to jakoś ćwiczą albo codziennie rano przy czyszczeniu protezy układają sobie mowę na wypadek spotkania z "dziełem szatana"..
Ja się zastanawiam czy to takie typowe wyzywanie osób chodzących w glanach itd jest prawdziwe... Sama w nich chodziłam, nosiłam się w takich ciuchach i jakoś nigdy nikt mnie nie wyzywał :)
U mnie w szafie nadal przeważa czerń. Z glanów "wyrosłam", ale całe lata w nich chodziłam, bywały krzywe spojrzenia sporadycznie, ale żeby takie wiązanki wyzwisk? A w dużym mieście mieszkam i dużo różnych ludzi mijam.
Chodzę w glanach non stop w "sezonie" (październik - maj, potem już nie daję rady, za gorąco :p) i nigdy nic chamskiego nie usłyszałam
Cóż... ubieram się podobnie. Jakiś czas temu gdy wychodziłam z kościoła, pewna kobieta zaczepiła mnie tymi słowami "A OD KIEDY TO BRUDASY I SATANIŚCI NA MSZE ŚWIĘTE CHODZĄ?!". W odpowiedzi usłyszała tylko retoryczne pytanie "A od kiedy to mohery beretów nie noszą...?"
E tam, jak dobrze przyprawisz to i pers w smaku ujdzie...
Kto normalny chodzi po miescie z kotem pod pachą
No też się zastanawiam
Trzeba było powiedzieć, że przed chwilą zjadłaś już kota jej sasiadki. A po Puszka przejdziesz jutro :p i na koniec " wiem gdzie mieszkasz, diabeł mi powiedział " panie by się zaczęły żegnać :p
Miały rację