#WLwsF

Bardzo chciałabym w przyszłości wziąć ślub i wyprawić wesele, z drugiej strony byłoby to dla mnie strasznie stresujące, upokarzające i przykre, bo... nie miałabym kogo zaprosić oprócz rodziców, dwóch braci i koleżanki.
Narri Odpowiedz

Moj kolega z pracy taki stereotypowy no-life zaprosil pół firmy na swoje wesele, z rozmów wynikalo, że jego żona też nie bardzo miała znajomych i zrobiła podobnie. Chcieli duże wesele i mieli, a dla mnie było jedne z najlepszych wesel na jakim byłam :)

Z drugiej strony koleżanka miała 30 osób na weselu, a szwagierka 9 doroslych + 4 dzieci i też zadowoleni.

nazwa34 Odpowiedz

Małe wesela są super.na moim było 9osob i świetnie się bawiliśmy

Swinia

A jak tanio wyszlo. Super :-D

rybaczki Odpowiedz

Ja mam podobne obawy przed każdą urządzaną "większą" imprezą typu chociażby urodziny. Ale liczy się jakość a nie ilość osób. W małym gronie też można się doskonale bawić.

StaryTapczan

Myślę, że lepiej zaprosić kilka zaufanych osób, z którymi naprawdę coś nas łączy, niż zaprosić byle kogo, albo pół rodziny, której się nawet nie zna i która ogólnie ma nas w dupie.

rassdwa Odpowiedz

Byłam niedawno na pięknym, małym weselu, które para młodych zorganizowała nie po to, "by się wóciło", a po to by by wszyscy szczerze cieszyli się ich szczęściem. Zaprosili wyłącznie najbliższą rodzinę i przyjaciół. Było przewspaniale.

Swiezychlebek Odpowiedz

Też mogę wpaść

scor Odpowiedz

Ja z Ukochaną chętnie przyjedziemy. Mam nadzieję, że tym razem żaden ptak mnie nie udekoruję, swoim ciepłym balastem.

karolyfel Odpowiedz

Stresujące i upokarzające PRZED KIM? Przed ludźmi, których nie ma, których jeszcze nie znasz? Których nie lubisz? (bo gdybyś ich lubiła, zaprosiłabyś ich na to wesele).
Dziewczyno, zrób wesele w gronie ludzi, których masz i ciesz sie z życia!!!!

ToTaPostrzelona Odpowiedz

Uważam, że lepiej mieć mniejsza, mała rodzinę niż większą, bo na przykładzie swojego narzeczonego widzę, ze w przypadku robienia wesela po prostu dużo to kosztuje, my robimy obiad uroczysty, więc był zmuszony zminimalizować liczbę z gości z ponad 100 do jakichś 60, ja od siebie będę miała max 20 ludzi

ToTaPostrzelona

No ja też biorę pod uwagę tylko babcie, rodzeństwo, rodzeństwo mamy, siostrę cioteczną z mężem i synem i tak naprawdę chrzestnego z żoną i może ze 4 znajome, bo inni członkowie rodziny są za granicą i raczej nie zjadą. Sytuacja komplikuje się u narzeczonego, który samych takich sióstr ciotecznych ma z 7, a on jest jeszcze z takich okolic, gdzie najlepiej sprosić jeszcze wszystkich sąsiadów :P jego mama też miała z 10 rodzeństwa, pewnie będzie chciała swoją rodzinę naspraszać, z dzieci rezygnujemy (zostają tylko szwagra), bo jakby od każdego spraszać to minimum 20 by wyszło

KlaraBarbara Odpowiedz

Będzie taniej, nawet nie musisz pewnie wynająć lokalu, możesz ładnie wystroić swoje mieszkanie i/ lub ogród

niebieskiatrament Odpowiedz

Zaproś anonimowych 😊

Luuuuuuzik

Miałam pisać to samo. Pełno jest tutaj samotnych ludzi, którzy faktycznie z chęcią by poszli na coś takiego. Można by było niezła grupę ludzi zebrać.

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie