#DtlSv

Ostatnio odwiedziłam moją kumpelę. Siedzieliśmy sobie w kilka osób, było winko, fajna rozmowa i w pewnym momencie poczułam, że zbiera mi się na dwójeczkę, nie chciałam jednak przerywać konwersacji. W końcu udało mi się wyrwać do kibla. Mam taki nawyk, że zanim usiądę na sedes, muszę wyczyścić deskę, choćby nie wiem co się działo, choćbym miała wybuchnąć, po prostu muszę. Tak więc czyszczę tą deskę płynem do szyb, gacie opuszczone i nagle czuję, że moje jelita wypuściły potwora. Prosto na białe kafelki.

Cóż, ulga ulgą, ale trzeba to posprzątać. Biorę płyn do szyb, papier i sprzątam. Wtedy do drzwi puka kumpela i woła ''Błagam, pośpiesz się, bo zaraz się zesikam", więc trzeba się ogarnąć szybciej.

I wtedy zauważyłam, że skończył się papier. Szukam po szafkach, nie ma. A kafelek nadal brązowy. Wołam do kumpeli ''papieru nie ma''. To mi daje kilka dodatkowych sekund. Kumpela odchodzi od drzwi, idzie po papier, a ja biorę podpaskę z jej szafki i doczyszczam nieszczęsny kafelek.

O swoim tyłku już zapominam, szybko żegnam się z gośćmi i idę do domu.
Angel12345 Odpowiedz

Ważne że posprzątałaś.

Ivanhoe Odpowiedz

Kolejny przykład, gdy nadmierna pedanteria jest przyczyną katastrofy :)

Niezywa

Dziewczyna jest bardzo higieniczna, też bym nie usiadła na obcym kiblu bez uprzedniego wyczyszczenia. Zobacz sobie filmik 'sprawdzam jak' chłopak sprawdza ile jest bakterii na muszli klozetowej.

mehtron

@Niezywa ale nikt ci nie każe z tej muszli jeść

Niezywa

Nie każe, ale o infekcje pochwy nietrudno. Sama kiedyś usiadłam i dostałam infekcji więc.

rybaczki Odpowiedz

Czyli tak powstają te plamy gówna na ścianach niektórych publicznych toalet...
Ważne, że ty posprzątałaś po sobie :-D

kombajnPsiakrew Odpowiedz

Ciesz się, że kafelek a nie dywanik...

Dodaj anonimowe wyznanie