#WItrR

Od wczesnej młodości mam problem z nawracającymi infekcjami okolic intymnych. Pomimo bycia dziewicą, wciąż jakieś stany zapalne. Ginekolodzy (zmieniani) wciąż zalecali inne terapie, które nie za wiele dawały. Wkurzało mnie to tak bardzo, że poszłam na medycynę, chociaż nie czułam jakiegoś szczególnego powołania, tylko po to, żeby umieć w końcu wyleczyć swoją małą raz a dobrze. Po studiach, gdy już sama kombinowałam z lekami, infekcje i tak nawracały.

Od pięciu lat mam tytuł specjalisty ginekologa-położnika. I co najmniej raz w miesiącu kilkudniową infekcję pochwy.
Raniuszek Odpowiedz

Znam dziewczynę, również lekarkę, która borykała się z podobnym problemem. Problem znikł, gdy trafiła na trzy tygodnie do szpitala, z innego powodu; jako pacjentka. Siłą rzeczy, utrudniony dostęp do łazienki nie pozwalał na mycie okolic intymnych kilka razy dziennie. Podsumowując, nadmierna higiena jest równie szkodliwa jak jej brak.

zapomneotymkoncie

kto się myje kilka razy dziennie xd

Lavandavandy

Dyznak. Dokładnie, z tym że pochwy nie myjemy, tylko wszystko, co na zewnątrz. Raz dziennie. Z jak najmniejszą ilością chemii.

Wilczekkkk

I tu się zgadzam. Sama to zauważyłam. Infekcja pojawia się u mnie gdy myję okolice intymne codziennie, a gdy przestane np. na kilka dni to problem znika. Nie ma żadnych upławów ani tego specyficznego zapachu.

ciemnamasa

To bardzo możliwe. Gdy miałam takowe infekcje ginekolog kazała myć się raz dziennie i tylko samą wodą. Działało. Od siebie proponuję zbadanie tarczycy i suplementację probiotykami - działają cuda.

doznudzenia Odpowiedz

A może masz alergię? Miałam to samo, dopiero odstawienie całej chemii, zwłaszcza przejście na ręczne pranie bielizny w szarym mydle pomogło. Żele do higieny intymnej też mnie uczulają, są tylko 2 których mogę używać. Nawet niektóre globulki mnie uczulają zamiast pomóc. Zakwaszanie I dbanie o odpowiedni poziom flory bakteryjnej też jest super ważny.
Moja koleżanka z kolei miała ognisko chorobowe w okolicach odbytu I dopiero leczenie tam przyniosło skutek.

doznudzenia

A no I oczywiście partner nie leczony albo niedoleczony, który zaraża, ale tę opcję wykluczam, bo nic nie wspomniała o chłopaku.

Anemiczna

Wiecie że te całe wkładki "higieniczne" to jest zło. Nie macie przewiewu i wszystko się kisi. W nocy najlepiej spać na golasa albo w koszuli nocnej. I nie używać "specjalnych" płynów do higieny intymnej bo mają taki sam skład jak zwykły żel pod prysznic. Reklamy wciskając ciemnote

ohlala

@Anemiczna

Nie wierzę, że mają taki sam skład (a przynajmniej nie te, z których korzystałam), bo po użyciu zwykłego płynu do mycia/mydła praktycznie od razu występują u mnie upławy (sama woda też nie daje rady). To, że niektóre składniki są podobne nie oznacza, że całość działa tak samo (+ brać pod uwagę należy też ilość tychże składników).

Cero

@Anemiczna, wiesz, że kobiece ciała są różne? A wkładki higieniczne mogą być przewiewne.
Nie wyobrażam sobie by nie nosić wkładek i mieć mokrą plamę w kroczu cały czas, a po całym dniu poza domem to nawet na spodniach. Jako nastolatka miałam taki problem, aż wstydzilam się chodzić do szkoły, a zmienianie bielizny w toalecie nie jest ani wygodne ani higieniczne.
Byłam z tym u kilku ginekologow: cytologie - OK, brak stanów zapalnych, wszystko w porządku, wydzielina nie jest patologiczna. Wniosek? Taki mój urok, że moja pochwa wydziela więcej śluzu.
W nocy, cale szczęście, nie muszę się przejmować mokrymi plamami na ubraniu w okolicy krocza, bo nikt nie widzi ^^ Mogę sobie pozwolić na tylko luźne, cienkie, bawełniane spodenki (których muszę mieć całą szafę, bo zmieniam je co noc)

MalaBestyja Odpowiedz

A próbowałaś spać bez bielizny? niekonieczne tak ze wszystkim na wierzchu, ale np. tylko w takiej koszuli dłuższej czy halce.

jakbyzolza Odpowiedz

Szare mydełko, bawełniane majty, nienoszenie obcisłych portek, spanko z gołym tyłkiem - pomaga, polecam

KrulWafel Odpowiedz

Któraś użytkowniczka anonimowych miała pododnie. Po prpstu zamiast podcierać się od pusi do odbytu robiła to odwrotnie i stąd był problem....

ZeusKosmateus

@Jajkazketchupem, nie wiem, jak Ty poradzisz sobie w dalszym życiu, skoro wzdrygają Cię takie rzeczy.

Alessandria

Pusi? Brzmi jak imie kota jakiejś starej otyłej baby w garsonce.

WodaGazowana

Prawda jest taka, ze potoczne nazewnictwo kobiecych dróg rodnych nie istnieje. Ja wole trochę infantylną pusię od medycznej waginy czy wulgarnej cipy.

KrulWafel

Pusia pochodzi od angielskiego "pussy" co oznacza kota i/lub cipke/wagine. Przynajmniej mi to pasuje bardziej niż od imienia kota w stylu "puszek"

izka8520

@WodaGazowana też uważam, że nie ma odpowiednich słów, zarówno na żeńskie i męskie organy, wszystkie są infantylne, wulgarne lub medyczne. Nie bardzo rozumiem też nadawania imion, ale to już jak kto woli

Fantom Odpowiedz

Wymaz z pochwy podczas infekcji -> posiew mikrobiologiczny -> antybiogram -> dobór chemioterapeutyku -> RP. na spersonalizowane globuki z wybranym chemioterapeutykiem dla farmaceuty
Jeżeli coś takiego nie działa to nie wiem co. Dobrany antybiotyk / lek p.grzybiczy specjalnie pod drobnoustroje które u Ciebie powodują problemy powinien je wybić raz na zawsze.

Jawiem1210 Odpowiedz

Miałam ten sam problem przed x lat. Pierwsze co zrobiłam, gdy gdy miałam okazję, to zbadałam wodę, w której się myłam. My miałyśmy wodę z E. Coli, mimo że oficjalnie już była zdatna do picia po higienizacji.
Odstawiłam też podpaski i wkładki z zapachami, tampony z chlorem (w rossmannie są takie bez związków chloru), a bieliznę zaczęłam prać w min 60st.

Jawiem1210

I zapomniałam jeszcze dodać, że mam zdrową dietę. Jem głównie surowe rośliny, raz dziennie coś gotowanego, mięsa w ogóle. W sumie to wg mnie najbardziej pomogła mi zmiana diety, codzienne picie wody z cytryną (może mocz zakwasza?) i pranie w 60-90stopniach.

TakaJa12345

Jawiem1210
Człowiek jest stworzeniem wszystkożernym. Nie powinno się wcinać miesa codziennie ale bez niego na pewno masz niedobory kolagenu i innych związków które znajdują się w mięsie. Zwierzęce białka przyswajają się lepiej niż roślinne, dostarczają żelaza o odpowiedniej wielkości cząsteczek. Z tłuszczów zwierzęcych też nie powinno się rezygnować bo najzdrowiej smażyć cokolwiek na smalcu który pali się w o wiele wyższej temperaturze niż olej (a smażenie na oliwie równa się z jedzeniem żużlu. Pali się od razu. Jest zdrowa ale tylko jeśli nie zostanie podgrzana)
Próby nadrobienia białka mięsnego roślinnym z roślin strączkowych kończą się wzdęciami. Mięso jest zdrowe. Do tego mamy chyba najlepszą wieprzowinę w europie.

Jesteś na diecie wegańskiej albo wegetariańskiej, a nie na zdrowej. Zdrowa dieta to taka w której przyjmujesz wszystkie potrzebne organizmowi produkty odżywcze w odpowiednich ilościach.

TamtaInna

WHO i stowarzyszenie dietetyków ma inne zdanie na ten temat. A z tym kolagenem to już w ogóle dowaliłaś. On się trawi w żołądku na zwykłe aminokwasy występujące w większości rzeczy.

Lipcowa

Rozumiem, że to WHO i stowarzyszenie dietetyków mówi również o konieczności sztucznego suplementowania np. witaminy B12, której w roślinach po prostu nie ma, oraz innych składników, które nawet jeśli są, to często nieprzyswajalne albo w bardzo małych ilościach?
Czy można nazwać zdrową dietę, gdzie musisz faszerować się lekami, żeby być zdrowym?

Ararara Odpowiedz

Miałam podobny problem, ciągnął się przez wiele lat. Zniknął jak zaczęłam dezynfekować toaletę po odwiedzinach jednej ciotki...

Loveisallyouneed Odpowiedz

autorko czy słyszałaś o takim schorzeniu jak wulwodynia? teraz przez lata cierpiałam na takie infekcje, zapalenia itd... okazało się że to całkiem inna choroba, która ma objawy podobne do infekcji. Przeczytaj kilka artykułów i walcz k swoje zdrowie:)

ogienek Odpowiedz

Szewc bez butów chodzi ;)

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie