#OY6fc

Rozpoczęłam niedawno walkę z nadwagą. W zasadzie przy moim wzroście to już walka z OTYŁOŚCIĄ. Moje BMI to początek progu otyłości (na szczęście opamiętałam się na tym, a nie na dalszym etapie!).

Walczę, ale jest jedno ale... dowartościowuję się tym, że mijane osoby w tramwaju, autobusie, na ulicy, w sklepie są jeszcze bardziej otyłe. W duchu czuję się lepsza, że nie stoczyłam się aż tak. Dziwię im się, że jeszcze nie dotarły do tego punktu co ja, że nie powiedziały sobie "dosyć, biorę się za siebie", że jeszcze im to nie przeszkadza, a często są 2 razy więksi ode mnie. Częściej chodzi o kobiety niż o mężczyzn. I wyobrażam sobie moment, w którym ciężką pracą wreszcie osiągnę sukces i będę mogła triumfować szczupłą, wysportowaną sylwetką i osoby z otyłością będą się tym same wpędzały w kompleksy.

To mnie napędza... chyba jestem okropnym człowiekiem :/
Niezywa Odpowiedz

Większość ludzi pociesza się tym, że inni mają gorzej.

Angel12345 Odpowiedz

Jak działa to nie widzę problemu

Lesssthan3 Odpowiedz

Skoro zaczęłaś dopiero to jeszcze sto razy możesz się potknąć, olać i dobić do jeszcze większej wagi, w żaden sposób jeszcze nie jesteś lepsza od grubszych od siebie. Nie wiesz czy i one nie próbowały, ale im nie wyszło. Czy tobie wyjdzie też nie wiesz.

ohlala

Ale w sumie po co jej to mówisz? Żeby jej przykrość zrobić. Jesteś taka sama, jak autorka :D albo i nie, bo ona tym ludziom nic nie mówi.

Lesssthan3

Odpowiadam jej na ten urywek tekstu "Dziwię im się, że jeszcze nie dotarły do tego punktu co ja, że nie powiedziały sobie "dosyć, biorę się za siebie"", ona póki nie schudnie to nie wie czy da rade czy może będzie dalej tyć. Mój komentarz to wyjaśnienie, nie przytyk ;)

veriki Odpowiedz

A czemu zaraz jesteście tacy zgryzliwi? Czy to ważne, co autorka sobie myśli w duchu? Raczej super, że znalazła motywację i się jej trzyma, a że jest trochę dyskusyjna - trudno. Lepsza taka niż żadna, a dopóki nie okazuje tego wprost, to nikomu krzywdy nie robi.
I nie mówcie, że nigdy z dumą nie pomyśleliście, że wyglądacie od kogoś lepiej, to zupełnie normalny i ludzki odruch.

Bakingbread

@veriki no właśnie, czasami każdy ma taki moment. Ale nikt nie pisze o tym historii. Myślę, że to co siedzi nam w głowach powinno tam zostać.

PurpleLila Odpowiedz

Jesli takie myślenie ma Cię motywowac, to dla mnie spoko.

ZeusKosmateus Odpowiedz

Przykre, że masz w sobie tyle zawiści, tak naprawdę musisz nie lubić siebie, skoro podbudowuje Cię to, że ktoś jest brzydszy od Ciebie.

aceofspades

zawiść
- uczucie znacznie silniejsze niż zazdrość, wrogość do osoby, której czegoś zazdrościmy.
Nie używajcie słów, którego znaczenia nie znacie. Autorka nie zazdrości otyłym i nie jest do nich wrogo nastawiona, a jedynie podbudowywuje własne ego dzięki nim. To typowe zachowanie dla ludzi o niskim poczuciu własnej wartości i dopóki faktycznie nie traktuje ich z pogardą, a jedynie są to jej myśli, to ja nie widzę w tym nic złego.

MagicPower Odpowiedz

A potem przyjdzie efekt jo-jo i już nie będziesz tak "triumfować

Oktawian

Przy dobrej diecie odchudzającej nie ma efektu jo-jo.

MagicPower Odpowiedz

A tak w ogóle to nigdy nie przyszło Ci do głowy że niektóre osoby otyłe mogą być chore i nie mogą pozbyc się zbędnych kilogramów, a Ty się jeszcze z tego cieszysz..?

Lesssthan3

Kocham ten tekst o chorobach. Mały procent otyłych ludzi jest otyłych z powodu choroby. Nie mówiąc o tym, że nawet z chorobami można trzymać wage w normie lub z lekką nadwagą. Otyłość to w większości powodów zaniedbanie.

AsterChaster

Lesssthan3 nie wszyscy, ale niektórzy naprawdę mogą być chorzy i nie musi to być ich winą

Kraaleno

Rozumiem że ludzie to rośliny które potrafią tworzyć kalorie z wody, powietrza i światła słonecznego, bo jeśli nie to nieważne na co chorujesz i tak możesz trzymać opdiednią masę nie spożywając zbyt dużej liczby kalorii.

Biedronkawkropki

Moja mama ma problemy z tarczycą i kompletnie zniszczony kręgosłup. Nie może uprawiać sportów, a jedzenie zdrowych posiłków uzgodnionych z dietetykiem nie przynosi efektów. Mów co chcesz, ale nawet jeśli nie mają chorób, to wystarczy krzywy kręgosłup, którego leczenie zabrania uprawiania przeróżnych sportów. Bez aktywności fizycznej ciężko utrzymać wagę na odpowiednim poziomie.

WielkieGie2

Jak sie jest chorym, to idzie sie do lekarza. Tez mam wiele chorob - tarczyca, cukrzyca, jajniki i pare innych, poszlam do dietetyka, do lekarza, nie od razu zadzialalo, ale teraz chudne juz na samej diecie i glodna nie chodze.

MatkaDzieciom

Chore na głowę, bo zamiast mniej żreć, to znalazły sobie wymówkę.

arbuzek

Niech pierwsi rzucają kamieniami ci, którzy sami zdrowo żyją. Bo jak tylko są chudzi, a niszczą organizmy energetykami i pizzami to niech zamkną fałszywą japę.

Heppy

Lesssthan3 nie chodzi tylko o choroby ale tez niektóre leki. Myślisz, że każdy miał farta i nie musi np. brać jakiś sterydów ? Ja jestem szczupła ale potrafię zrozumieć, że ktoś może nie mieć tyle szczęścia.

Bakura Odpowiedz

Jezu, wyjmijcie kij z tyłków. Działa to działa, autorka nikomu krzywdy nie robi :)

Calkiemsilnabestia Odpowiedz

Tylko, że zawsze jest szansa, że te osoby także wzięły się za siebie i są w trakcie. Nic nie dzieje się od razu ;)

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie