#WHsdP

U moich pradziadków nie było kibelka od zawsze, a wychodek stał za stodołą, 200 m dalej. 12 lat robiłam do nocnika w domu, a dziadkowie wywalali wszystko za drzwi podczas ulewy. Potem został zainstalowany kibelek w kurniku 50 m od wejścia do izby. Wyobraźcie sobie tuzin kur patrzących na ciebie, jak siedzisz na tronie i robisz dwójkę. I te oczęta królików skrobiących zagrody obok ciebie... To było życie!
Dragomir Odpowiedz

Kury to od razu mogły zjeść, to i ekologicznie, i smacznie widocznie.

HansVanDanz Odpowiedz

Kto qrva stawia sławojkę w kurniku?
Nadzwyczaj idiotyczne.

Dragomir

Praktyczne - jak wali, to zgonisz na kury.

Dodaj anonimowe wyznanie