#jtdx1

Co roku kilka dni przed dniem moich urodzin robię sobie podstawowe badania krwi, mammografię, cytologię itp.. Dzięki temu czuję wewnętrzny spokój, że wszytko z moim zdrowiem w porządku.

Niestety moja mama miała inne zdanie na ten temat - nie robiła badan kontrolnych w ogóle. Wyznawała zasadę, że "złego diabli nie ruszą". Pojawiła się u lekarza zbyt późno i zmarła 7 miesięcy po diagnozie raka szyjki macicy.

Od jej śmierci niedługo minie 9 lat, a ja nadal mam do niej żal. O to, że nie było jej na moim ślubie, o to, że moje dzieci nie mają żadnej babci (teściowa zginęła w wypadku 15 lat temu), o to, że po jej śmierci tato bardzo podupadł na zdrowiu, zmarniał, i chyba do tej pory nie pogodził się z jej odejściem. Cały czas dziękuję Bogu, że odeszła, kiedy ja i brat byliśmy już dorośli.

Najgorsze, że bardzo dużo kobiet myśli podobnie jak moja rodzicielka. Kiedyś w pracy powiedziałam, że wybieram się właśnie na takie kontrolne badania i spotkałam się ze zdziwieniem, z komentarzem, że "lekarzy lepiej unikać", jedna z dziewczyn otwarcie przyznała, że nie pamięta, kiedy była ostatnio u ginekologa...
SheDevil Odpowiedz

Bo z jakiegoś powodu ludzie myślą, że jak nie wiedzą o chorobie to jej nie ma. Stąd to słynne "nie pójdę do lekarza, bo jeszcze mi coś wynajdzie".

JestemCzarnymKotem

A później, jak już pójdzie do lekarza i ten lekarz coś znajdzie, to jest wielkie gadanie. A, bo trzeba było nie chodzić do lekarza, to by nic się nie znalazło.

panipuchatkowa

Skąd ja to znam....Masakra jakaś

NocnaZmora Odpowiedz

Niestety BARDZO dużo osób ma podobne podejście. Ostatnio pytałam moje siostry kiedy były u ginekologa. Obie stwierdziły że nie pamiętają.
Przypominam- minimum raz w roku ginekolog drogie kobietki!

Dromader

A tak z czystej ciekawości: w jakim wieku waszym zdaniem powinna być pierwsza wizyta jak nic niepokojącego się nie dzieje? Internet jest zasilany tak różnymi odpowiedziami, że aż głupieję

TumpTumpTump

Nie tylko ginekolog- morfologia, lekarz rodzinny

CzarnaSowa

@Dromader jako dziewica 15-letnia miałam na jajniku cystę, wykryto ją wcześnie i leczenie farmakologiczne wystarczyło. Mojej dorosłej ale młodej ciotce wycięto operacyjnie cystę ważącą kilkaset gramów, razem z jajnikiem. Więc warto się badać wcześnie, ale polecam poszukać opinii o lekarzu bo wielu ginekologów źle traktuje młodziutkie pacjentki.

MalinowyCukier

Na pewno jeszcze przed rozpoczęciem stosunku, gdy już się zaczęło od jakiegoś czasu miesiączkować. Dla każdej może się różnić. Uważam, że jeśli nic się niepokojącego nie dzieje to będzie 15/16 lat maks.

Pyskatazmija Odpowiedz

Mammografia jest kiepskim badaniem, usg daje lepszy obraz szczególnie przy młodych piersiach.

Shireal

Prawda, do pięćdziesiątki lepiej robić USG :p

SweetGirl121 Odpowiedz

Ludzie właśnie często tak mają. "Po co się badać jak nic mi nie jest", albo "samo pewnie przejdzie". Chociaż jeśli chodzi o ginekologa, to często tak jest, że dużo dziewczyn/kobiet nie chodzi tam, bo po prostu się boją, albo jest to dla nich wstydliwe. Oczywiście nie mówię, że zawsze, ale dość często.

yo77 Odpowiedz

Rozumiem, moja mama ma takie samo podejście.. a chciałabym żeby poznała jeszcze swoje wnuki

Albercik Odpowiedz

"wewnętrzny spokój, że wszytko z moim zdrowiem w porządku"

Moja mama robiła wszystkie badania, a miała raka, którego żadne nie wykryło, aż był nieuleczalny i dopiero wtedy dał objawy, bo miał przerzuty na inne narządy. To rak okrężnicy i może go wykryć tylko kolonoskopią. Skoro to wyznanie wchodzi na główną, to i ode mnie rada, żeby to niprzyjemne badanie jednak zrobić, szczególnie po pięćdziesiątce.

Dragomir Odpowiedz

Trzeba sie badac, bo na logike, wczesne wykrycie daje duzo wieksze szanse skutecznego leczenia. Natomiast to, ze masz zal ze kogos nie ma, bo umarl??? Serio? Idz sie zbadaj jeszcze na glowe jak i tak sie badasz.

Pauley Odpowiedz

Niestety tacy są ludzie, a potem płacz i zgrzytanie zębów. W wieku 16 lat wyczułam guzka w piersi, od razu do mamy, lekarz rodzinny, następnie onkolog. Tylko pani doktor potraktowała mnie poważnie, kobiety z mojego otoczenia mówiły tylko "a tam, zostaw, może zniknie, tak młode dziewczyny nie mają raka piersi"... a potem się dziwią, że ciężko chorują.

Angel12345 Odpowiedz

Rozumiem twój apel. Ale twego żalu do mamy nie ogarniam.

PrzezSamoH

A ja rozumiem, bo każdy chce spędzić z najblizszymi jak najwięcej czasu. Mnie strasznie denerwuje, że mój tata słabo o siebie dba, ale to dorosły człowiek i go nie zmuszę.

Dragomir

Zal do trupa? Serio kuva? Rozumiesz to? To przybijcie sobie piatke. Pewnie masz zal do drzewa jak w nie wejdziesz, do znaku, do szafki jak stukniesz sie w glowe...

Onabeznicka Odpowiedz

To nie jest anonimowe. To jest #jestemmundszejszaniszinne.

HoustonNaZadupiu

Akurat to wyznanie przyda się tutaj bardziej niż jakikolwiek inne.

CH4T4M44RI

"Anonimowość (gr. ἀνωνυμία 'bezimienność' z ἀνώνυμος 'bezimienny') – niemożność identyfikacji tożsamości jednostki pośród innych członków danej społeczności, wprost w odniesieniu do osoby albo do pochodzącego od niej przedmiotu (utworu). O anonimowości można mówić w różnych aspektach."
Tyle w temacie każdego "to nie jest anonimowe"

Onabeznicka

Definicja jest nam wszystkim znana, tak samo, jak przeznaczenie tej strony. Tutaj ludzie piszą o sprawach, o których by nie opowiedzieli swoim znajomym i dlatego właśnie piszą anonimowo. "Wyznanie" pod tytułem:" Moja mama jest taga gupia i sie nie bada a ja jestem taka mundra i sie batam" NIE JEST anonimowe. To tylko objaw potrzeby pochwalenia się, że jest się mądrzejszym od innych, a autorka to typowa atencjuszka. "A opiszę, jak to jestem mądrzejsza, na stronce mnie pochwalą jaka to ja mundra nie jestem". To nie ma nic wspólnego z anonimowymi opowieściami.

Dodaj anonimowe wyznanie