Mąż robi mi awantury, bo czasem muszę jechać do swej chorej mamy.
Tak było i dziś, musiałam jechać, bo bardzo się źle czuła, krwotok z nosa, ale dla niego to nic. Darł się, bo nie wyniosłam mu kubka po herbacie do kuchni.
Jeśli traktowanie żony jak gówno to dla ciebie trudności, to sory resory, ale masz nierówno pod sufitem.
Madhu
Trubadur, smutny człowieku, małżeństwo nie polega na byciu tyranem, zwykłym zakompleksionym sku.wysynkiem, który próbuje pokazać swoją "wyższość" i rządy.
Ten chłop ma pewnie podobne podejście do sprawy, żona to służka i ma usługiwać panu. Takie roszczeniowe knury uwielbiają manipulować, wmawiać, że wcale tak źle nie jest, że baba trafiła na super partię i powinna się z tego cieszyć. Ważne, by ofiara czuła wdzięczność.
rutabo
@Wrath1 Może mają taki podział obowiazków.
Wrath1
Mogą mieć, ale walenie takim chamskim tekstem to dno i pół metra mułu.
bazienka
plusik dla Wrath, Madhu i Pirata, moj stary zachowywal sie tak samo
posprzataj po jasniepanu a on sobie bedzie w fotelu siedzial, bo ciezko ruszyc doopzgo 10 metrow
obeserwowalam to latami
chodzi o ogolne podejscie i cos, co sprawilo, ze w ogole mogl tak pomyslec, ze to zona bedzie po nim wynosic kubki
Wrath1
bazik, z takim typem chłopa to nie zdziwiłoby mnie, gdyby ten po każdym sraniu zostawiał pływające gówno w toalecie, żeby żona spuszczała, bo to jej obowiązek sprzątać po starym.
Bo to niby takie proste, a jednak się okazuje, że ludzie często latami tkwią w toksycznych relacjach i z różnych, często absurdalnych powodów nie próbują nic zmienić.
Włos się jeży na głowie słuchając takich historii. Mąż ma Ciebie za służąca, Twoja najbliższą rodzinę ma gdzieś. Przemyśl czy dalej chcesz żyć z takim toksycznym człowiekiem bo niestety- tacy ludzie się nie zmieniają, a będzie tylko gorzej.
Współczuję.
rutabo
Ojojoj a jak synalek lata do mamusi to wielkie oburzenie Grazynek. Co za hipokryzja.
bazienka
rozumiem, ze boruta szuka sluzacej?
Pitupitu321
rutabo powiedz mi proszę, gdzie tu widzisz hipokryzję? Skąd ją sobie dośpiewałeś?
😂😂
Buhahahanosmieszne
Rotubo nie uzywaj slow których znaczenia niebdo końca rozumiesz bo się tylko osmieszasz;D
Czasami się zastanawiam, jakim cudem tacy mężczyźni zakładają rodziny.
Corazwiecejpustki
Masz na mysli, jakim cudem znajduja kobiety, ktore sie na to zgadzaja?
PaniPanda
Czasem szydło z worka wychodzi po czasie, bądź w obliczu kryzysu.
bazienka
no ale teraz jest juz wszem i wobec, w dodatku powtarzalnie
wiec nie wiem, co stoi na przeszkodzie, by go zostawic w cholere
wspolny kredyt, cos?
Ultraviolett
Jesli wspolny kredyt mialby byc powodem, to oznaczaloby, ze daje soba pomiatac za pieniadze. Ktorych nie ma.
Przynajmniej z technicznego punktu widzenia.
zurawinka
@JestemCzarnymKotem bo zapewne trafiają na niedowartościowane kobiety, albo tzw. stare panny, które cieszą się że w ogóle ktoś zwrócił na nie uwagę. Tak, mam prawie 30 lat i nie mam męża, bo nie szukam właśnie takiego psychola, ale wiem jak reagują na to moje koleżanki, czasem nawet młodsze. Boją się, że nikt więcej ich nie zechce. A ja sądzę, że czasem lepiej być samemu i mieć święty spokój, niż potem wypisywać na anonimowych podobne wyznania...
Dobra rada baby po przejściach - nie marnuj swojego czasu na takiego roszczeniowego dupka.
tkwiłam w związku z podobnym typem długo za długo,a teraz, 2 lata po rozwodzie żałuję tylko straconego z nim czasu.
Mnie tam to nie dziwi. Norma u roszczeniowych knurów. Miałam kilka koleżanek w takich związkach, jedna musiała przygotowywać narzeczonemu każdy posiłek, bo palant jak tylko wchodził do kuchni, to robił taki bałagan, łącznie z wylewaniem wszystkiego dookoła (stary sposób), że i tak musiała potem po nim sprzątać, więc wolała mu już ugotować niż biegać ze ścierką. Albo jakieś kładzenie brudnych skarpet na stole, by kobieta wrzuciła je do pralki/kosza.
bazienka
moj stary tak mial :/
rozwalil miske w kuchmi i zamiast jak czlowiek sprzatnac i wziac nowa przyszedl do pokoju i stwierdzil, ze "chyba cos sie potluklo"
13 ostrzegawczych w potylice, serio
Wrath1
No cóż, patolka ma się dobrze, bo zawsze znajdzie się baba, która mimo traktowania jak g rozmnoży się z takim zerem zamiast zostawić w piz.du. A prawda jest taka, że lepiej całe życie być samą niż zmarnować je z palantem. Celibat nie jest wcale taki straszny jak go malują. Oczywiście zostajesz przez to przegrywem, ale jak widać można gorzej trafić.
Madhu
Wrath przegrywem staje się osoba, która pozwala sobie na takie traktowanie i która woli tkwić w takim szambie niż być samemu. Przykre to wszystko.
rutabo
Ico? Wpierniczalas się w ich zycie? Równie dobrze moge powiedzieć że jak kobieta bierze sie za naprawę gniazdka to spali instalacje, serio tak miałem, doszło do zwarcia i spaliło korki i styki. Wiec moze niech każdy robi to co umie najlepiej.
Wrath1
Taa chłop nie potrafi sobie zrobić najprostszego dania bez uświnienia całej kuchni, na pewno.
rutabo
@Wrath1 Tak są takie soby co tego nie potrafią. A teraz wyobraź sobie że w domu wywaliło korki i musisz dojść gdzie lezy przyczyna. Oczywiście mozna wezwac elektryka, tak jak mozna zamówić jedzenie na miescie.
Wrath1
Gość potrafił przy nalewaniu picia do szklanki porozlewać wszystko po blatach. Powtórka akcji kilka razy i narzeczona powiedziała, że ona mu to będzie robić, bo ma dość. Potem miał wszystko podstawiane pod nos. Idk, wiesz, nie chcę oceniać, może to były jakieś początki Parkinsona, gdzie przy najprostszych czynnościach trzęsą ci się łapska. Korki akurat bym umiała naprawić, bo na studiach mieszkałam w takim mieszkaniu, gdzie ciągle wywalało i trzeba było sobie radzić.
bazienka
Wrath, wiesz, moze to celowe dzialanie- ja bede robil zle, by ona pomyslala, ze lepiej zrobic to sama niz sprzatac jakis armagiedon
Wrath1
No do tego cały czas zmierzam :)
chlef123
rutabo - czy ja właśnie przeczytalam sugestię, że przeciętna kobieta nie potrafi "naprawić" wywalonych korków?! wtf?!
w pierwszej chwili chciałam przyłaczyć się do chóru najeżdżających na męża. Ale, ale nie wiem co masz na myśli mówiąc że mama jest chora, że źle się czuje? W pewnym wieku chwile kiedy dobrze się czujesz są już coraz rzadsze. A krew z nosa to żaden dramat, mam to samo jak mam katar obowiązkowo, ale też jak mocniej wycieram nos. Więc albo rzeczywiście jest chora, a ty nie zapominasz że dom to ty masz tam gdzie jest mąż i odwiedzasz ją w celu pomocy, albo mama to hipochondryczka a ty nie umiesz odciąć pępowiny i latasz tam zaniedbując męża.
Pichos
No faktycznie zaniedbuje męża po nie sprząta po nim jak po dziecku
bazienka
krux, no blagam, wynosic kubek po jasniepanu, bo jemu sie nie chcialo?
to nie jest zaniedbywanie, tez bym nie wyniosla, ma raczki, moze to zrobic samodzielnie
Madhu
Krux najwyraźniej lubi być traktowana jak gunwo, podczłowiek, którego rola sprowadza się do słuchania rozkazów wielkiego władcy, króla i pana męża.
rutabo
Dokładnie. Ile tu było tekstów o mamisynkach co lecieli na kazde zawołanie mamusi zaniedbujac rodzinę. Oj jak dostawali po głowie od Grazynek.
A jesteś z nim, bo?
Jeśli traktowanie żony jak gówno to dla ciebie trudności, to sory resory, ale masz nierówno pod sufitem.
Trubadur, smutny człowieku, małżeństwo nie polega na byciu tyranem, zwykłym zakompleksionym sku.wysynkiem, który próbuje pokazać swoją "wyższość" i rządy.
@Wrath1 Straszna tyrania, sprzatnąć szklankę. Buhahahaha
To się na 100% nie kończy na szklankach.
@Wrath1 Dajcie spokój robic z igły widły.
Ten chłop ma pewnie podobne podejście do sprawy, żona to służka i ma usługiwać panu. Takie roszczeniowe knury uwielbiają manipulować, wmawiać, że wcale tak źle nie jest, że baba trafiła na super partię i powinna się z tego cieszyć. Ważne, by ofiara czuła wdzięczność.
@Wrath1 Może mają taki podział obowiazków.
Mogą mieć, ale walenie takim chamskim tekstem to dno i pół metra mułu.
plusik dla Wrath, Madhu i Pirata, moj stary zachowywal sie tak samo
posprzataj po jasniepanu a on sobie bedzie w fotelu siedzial, bo ciezko ruszyc doopzgo 10 metrow
obeserwowalam to latami
chodzi o ogolne podejscie i cos, co sprawilo, ze w ogole mogl tak pomyslec, ze to zona bedzie po nim wynosic kubki
bazik, z takim typem chłopa to nie zdziwiłoby mnie, gdyby ten po każdym sraniu zostawiał pływające gówno w toalecie, żeby żona spuszczała, bo to jej obowiązek sprzątać po starym.
To się rozwiedź.
Bo to niby takie proste, a jednak się okazuje, że ludzie często latami tkwią w toksycznych relacjach i z różnych, często absurdalnych powodów nie próbują nic zmienić.
Włos się jeży na głowie słuchając takich historii. Mąż ma Ciebie za służąca, Twoja najbliższą rodzinę ma gdzieś. Przemyśl czy dalej chcesz żyć z takim toksycznym człowiekiem bo niestety- tacy ludzie się nie zmieniają, a będzie tylko gorzej.
Współczuję.
Ojojoj a jak synalek lata do mamusi to wielkie oburzenie Grazynek. Co za hipokryzja.
rozumiem, ze boruta szuka sluzacej?
rutabo powiedz mi proszę, gdzie tu widzisz hipokryzję? Skąd ją sobie dośpiewałeś?
😂😂
Rotubo nie uzywaj slow których znaczenia niebdo końca rozumiesz bo się tylko osmieszasz;D
Czasami się zastanawiam, jakim cudem tacy mężczyźni zakładają rodziny.
Masz na mysli, jakim cudem znajduja kobiety, ktore sie na to zgadzaja?
Czasem szydło z worka wychodzi po czasie, bądź w obliczu kryzysu.
no ale teraz jest juz wszem i wobec, w dodatku powtarzalnie
wiec nie wiem, co stoi na przeszkodzie, by go zostawic w cholere
wspolny kredyt, cos?
Jesli wspolny kredyt mialby byc powodem, to oznaczaloby, ze daje soba pomiatac za pieniadze. Ktorych nie ma.
Przynajmniej z technicznego punktu widzenia.
@JestemCzarnymKotem bo zapewne trafiają na niedowartościowane kobiety, albo tzw. stare panny, które cieszą się że w ogóle ktoś zwrócił na nie uwagę. Tak, mam prawie 30 lat i nie mam męża, bo nie szukam właśnie takiego psychola, ale wiem jak reagują na to moje koleżanki, czasem nawet młodsze. Boją się, że nikt więcej ich nie zechce. A ja sądzę, że czasem lepiej być samemu i mieć święty spokój, niż potem wypisywać na anonimowych podobne wyznania...
I jeszcze się nie wyprowadziłaś do mamy?
Dobra rada baby po przejściach - nie marnuj swojego czasu na takiego roszczeniowego dupka.
tkwiłam w związku z podobnym typem długo za długo,a teraz, 2 lata po rozwodzie żałuję tylko straconego z nim czasu.
Mnie tam to nie dziwi. Norma u roszczeniowych knurów. Miałam kilka koleżanek w takich związkach, jedna musiała przygotowywać narzeczonemu każdy posiłek, bo palant jak tylko wchodził do kuchni, to robił taki bałagan, łącznie z wylewaniem wszystkiego dookoła (stary sposób), że i tak musiała potem po nim sprzątać, więc wolała mu już ugotować niż biegać ze ścierką. Albo jakieś kładzenie brudnych skarpet na stole, by kobieta wrzuciła je do pralki/kosza.
moj stary tak mial :/
rozwalil miske w kuchmi i zamiast jak czlowiek sprzatnac i wziac nowa przyszedl do pokoju i stwierdzil, ze "chyba cos sie potluklo"
13 ostrzegawczych w potylice, serio
No cóż, patolka ma się dobrze, bo zawsze znajdzie się baba, która mimo traktowania jak g rozmnoży się z takim zerem zamiast zostawić w piz.du. A prawda jest taka, że lepiej całe życie być samą niż zmarnować je z palantem. Celibat nie jest wcale taki straszny jak go malują. Oczywiście zostajesz przez to przegrywem, ale jak widać można gorzej trafić.
Wrath przegrywem staje się osoba, która pozwala sobie na takie traktowanie i która woli tkwić w takim szambie niż być samemu. Przykre to wszystko.
Ico? Wpierniczalas się w ich zycie? Równie dobrze moge powiedzieć że jak kobieta bierze sie za naprawę gniazdka to spali instalacje, serio tak miałem, doszło do zwarcia i spaliło korki i styki. Wiec moze niech każdy robi to co umie najlepiej.
Taa chłop nie potrafi sobie zrobić najprostszego dania bez uświnienia całej kuchni, na pewno.
@Wrath1 Tak są takie soby co tego nie potrafią. A teraz wyobraź sobie że w domu wywaliło korki i musisz dojść gdzie lezy przyczyna. Oczywiście mozna wezwac elektryka, tak jak mozna zamówić jedzenie na miescie.
Gość potrafił przy nalewaniu picia do szklanki porozlewać wszystko po blatach. Powtórka akcji kilka razy i narzeczona powiedziała, że ona mu to będzie robić, bo ma dość. Potem miał wszystko podstawiane pod nos. Idk, wiesz, nie chcę oceniać, może to były jakieś początki Parkinsona, gdzie przy najprostszych czynnościach trzęsą ci się łapska. Korki akurat bym umiała naprawić, bo na studiach mieszkałam w takim mieszkaniu, gdzie ciągle wywalało i trzeba było sobie radzić.
Wrath, wiesz, moze to celowe dzialanie- ja bede robil zle, by ona pomyslala, ze lepiej zrobic to sama niz sprzatac jakis armagiedon
No do tego cały czas zmierzam :)
rutabo - czy ja właśnie przeczytalam sugestię, że przeciętna kobieta nie potrafi "naprawić" wywalonych korków?! wtf?!
Popier***niec z niego swoja mamusie tez ma gdzieś ?
Zastanawiam się, co cię trzyma przy tym chamie.
w pierwszej chwili chciałam przyłaczyć się do chóru najeżdżających na męża. Ale, ale nie wiem co masz na myśli mówiąc że mama jest chora, że źle się czuje? W pewnym wieku chwile kiedy dobrze się czujesz są już coraz rzadsze. A krew z nosa to żaden dramat, mam to samo jak mam katar obowiązkowo, ale też jak mocniej wycieram nos. Więc albo rzeczywiście jest chora, a ty nie zapominasz że dom to ty masz tam gdzie jest mąż i odwiedzasz ją w celu pomocy, albo mama to hipochondryczka a ty nie umiesz odciąć pępowiny i latasz tam zaniedbując męża.
No faktycznie zaniedbuje męża po nie sprząta po nim jak po dziecku
krux, no blagam, wynosic kubek po jasniepanu, bo jemu sie nie chcialo?
to nie jest zaniedbywanie, tez bym nie wyniosla, ma raczki, moze to zrobic samodzielnie
Krux najwyraźniej lubi być traktowana jak gunwo, podczłowiek, którego rola sprowadza się do słuchania rozkazów wielkiego władcy, króla i pana męża.
Dokładnie. Ile tu było tekstów o mamisynkach co lecieli na kazde zawołanie mamusi zaniedbujac rodzinę. Oj jak dostawali po głowie od Grazynek.