Nie jestem grammar nazi, ale jak ktoś popełnia błędy, to zwracam na nie uwagę, starając się ich nie wytykać. Gdy piszę z kimś i ten ktoś mnie rozczaruje czy wkurzy swoimi błędami, to zamiast "Cię/Tobie/Ci" piszę "cię/tobie/ci". Mimo że niemal nikt tego nie odczytał jeszcze we właściwy sposób, to ja odczuwam wtedy dziką satysfakcję. Takie moje dziwactwo.
Dodaj anonimowe wyznanie
Zaczęłam się zastanawiać, czy nie napisałam wyznania lunatykując XD
To nie ja napisałam to wyznanie!
Medlove, po prostu chciałam ten mój zwyczaj zachować w tajemnicy, a tu, o, patrz: wyznanie ktoś trzasnął. Jak żyć, Panie premierze, jak żyć...?
Krótko - odpowiedział premier.
Mnie denerwuje jak ludzie piszą Jej, Jego etc.
Mam dokładnie tam samo. Jak ktoś mnie wkurzy to przestaję używać wielkich literek, niech wiedzą że nie zasługują na szacunek xD
Ja mam tak samo, jak Ty, tylko nigdy nie umiem się przemóc. Np., jak pokłócę się mężem i mam mu napisać sms'a, gdzie muszę użyć "ci/cię/tobie", to nie umiem się przemóc, by napisać z małej. Raz miałam gotową tzw. "litanię", już miałam wysyłać, ale w ostatniej chwili zrobiło mi się diabelsko przykro, że pisałam wszystko z małych liter i wszystko poprawiłam... To jest dla mnie za duża zniewaga. 😂 Ale jednocześnie nie przejmuję się, gdy ktoś pisze do mnie używając małych liter. Brak znaków polskich, czy pomijanie znaków interpunkcyjnych bardziej mnie denerwuje, bo utrudnia to bardzo często prawidłową interpretację. Ale nie ścigam nikogo, bo tylko bym wyszła na upierdliwą. 😢 😀
Ja tak używam emoji. Uwielbiam moją przyjaciółkę i zwyczajowo nasze rozmowy (tylko messenger, bo jesteśmy na dwóch różnych końcach świata) pełne są emotkowych serduszek (no cóż, dwie baby ;) ). Ale jak pojawi się jakieś spięcie czy gorszy dzień to bywa, że się przerzucam na zwykłe :) bo (zwłaszcza na fejsie) ta emotka wygląda dla mnie tak jakoś zimno i wymuszenie uprzejmie.
I w drugą stronę, jeśli ja dostaję podejrzanie dużo :) od kogoś zastanawiam się co u diabła robię źle, choć rozumiem, że inni mogą tak tej emotki nie odbierać. W końcu to zwykły uśmiech ma być.
To się nazywa buźka nienawiści
@Makigigi a no widzisz, pierwszy raz ktoś mi to tak określił, ale zgadza się, po prostu czuje się podświadomie. Problem mógłby zniknąć gdyby zmienili tą grafikę, ta jest naprawdę nietrafiona.
Nie dość, że strach już postawić kropkę na końcu zdania, bo od razu "kropka nienawiści", to teraz jeszcze wysłanie uśmiechu też jest negatywnie odbierane... D: Ludzie, przestańcie wszystko nadinterpretowywać, to naprawdę ułatwi wam życie. ;)
Wszyscy jesteście w błędzie, na fb emotka ":)" to psychopata mówiący: lubię masło
@ChildOfTheDamned
O to to to. Każdy ma swoje przyzwyczajenia co do wyglądu pisanych przez siebie wiadomości, tak samo jak używamy różnych stylów wypowiedzi czy akcentów jeśli chodzi o mowę. Ja na przykład zawsze kiedy poznaję nową osobę, to na początku wstrzymuję się z nadmiernym eksponowaniem tych "graficznych" zwyczajów, bo wiem, że każdą moją emotkę czy napisanie wybranego słowa wielkimi literami może odebrać zupełnie inaczej niż ja i moi znajomi. Ale nie każdy się wstrzymuje (wręcz prawie nikt). Ludzie zwykle piszą od razu tak jak piszą zawsze i do każdego (co często bardzo wiele o nich mówi, ale to już osobny temat na długą historię). Więc nie ma co się przejmować, że ktoś pisze do was stawiając ":)" po każdym zdaniu i myśleć, że "na pewno robi to ironicznie i tak naprawdę jest wkurwiony", bo ta osoba pewnie widzi te wiadomości zupełnie inaczej niż wy.
P.S. :)
.
.
.
XD
Ta emotka serio potrafi być straszna dla mnie >.<
Też tak mam :D
W takim razie piąteczka, robię tak samo ;)
Mam podobnie, z tym że ja pisze z wielkiej liter cie itd, kiedy z jakiegoś powodu dana osoba mi imponuje, wzbudza mój szacunek czy coś w tym stylu, na codzień używam małych liter w tych słowach :)
Ale to jest błąd. W bezpośrednim zwrocie do rozmówcy poprawny jest zapis wielką literą. Przy okazji: jesteś jedną z dwóch osób, które skorzystały w tych komentarzach z wyrażenia "na co dzień" i zarazem jedną z dwóch osób, które zapisały je błędnie 😂 Czyli 100% osób popełniło błąd w tym wyrażeniu. Intrygująca tendencja.
Bo zapis "na co dzień", choć poprawny, wygląda nienaturalnie. Gdy byłam mała, myślałam, że "w pół do" też pisze się łącznie :) Zawsze mam problem z "z powrotem", "naprawdę" i "na pewno". Ale w końcu się nauczyłam. Chyba. Nie mogę sprawdzić teraz, nie czuję się pewnie 😂
Gwynbleidd dziękuje, postaram się zapamiętać. Człowiek uczy się całe życie.
Z kolei ja piszę tak tylko do osób, które darzę szacunkiem lub ludzi, których nie znam osobiście i nie mam im nic do zarzucenia.
napRawdę Razem
na pewnO Osobno
Mi pomogło 😄
Ja nigdy nie piszę cię ani tobie z wielkiej litery. Muszę być naprawdę złym człowiekiem...
Ale wiesz, że pisząc w komentarzach, czy czacie "Ty, Ciebie" właśnie robisz błąd? Zwroty osobiste z wielkiej litery używasz tylko w listach?