#W0Ept

Parę lat temu, kiedy to kończyłam podstawówkę, poszłam z moją kumpelą na wagary. Gdy chodzenie po parku i jedzeniu smakołyków nam się znudziło, postanowiłyśmy podzwonić do ludzi i gadać różne teksty. Po paru takich próbach dodzwoniłam się do pewnej pani i od razu wyskoczyłam z tekstem "Witam, tu radio takie a takie, wygrała pani 10 tys złotych, jak się pani z tym czuje?".

Gdy usłyszałam po drugiej stronie głos staruszki szczęśliwej z tego, że coś wygrała, zamarłam.. od razu się rozłączyłam. Czułam się źle z tym, że ta pani została oszukana Do dzisiaj nie mogę sobie tego wybaczyć, chciałabym, aby ten telefon nie został wykonany. Oszukałam tę panią i jeszcze przez wiele lat nie wybaczę sobie tego.
User100 Odpowiedz

Był kiedyś taki bloger "kominek". Oszukał telefonicznie kobietę, matkę, że wygrała pieniądze. Boże, jak ona się cieszyła, że będzie miała na operację chorego dziecka...
Nie rób drugiemu, co tobie nie miłe...

CzepliwyMisiek

Szukam video z oszustwa i znaleźć tego nie mogę, nawet tekstu na ten temat :(

User100

CzepliwyMisiek też teraz szukałem. Nie ma wzmianki. Video z tego nie było. Chyba tylko audio. To było gdzieś w latach 2004-2007. Tyle pamiętam. Kominek po tym zdarzeniu zaprzestał działalności. Pamiętam jeszcze, że bardzo podobała mu się Kaja Paschalska. Nazywał ją bodajże Rudziaczek.

zimowykwiat

Kominek napisał potem tekst, że to był test. Pani podała maila, a nikt z czytelników nie napisał na tego maila, że została oszukana, bo każdy się bał wygłupić. User100, ale wiesz, że Kominek dalej działa tylko zmienił nazwę na JasonHunt?

Elli

Pamiętam Kominka, głównie z tego że się szczycil że żaden związek dłużej niż na 3 miesiące czy jakoś tak, generalnie bardzo szczeniackie i powierzchowne podejście do zwiazkow. Jednak o zadnym oszustwie nie słyszałam, co prawda upłynęło kilka lat odkąd przestałam się interesować jego blogiem. Ktoś jakiś link?

lilarose Odpowiedz

Grzech niewybaczalny

Skladanyrower Odpowiedz

Trzeba było w to brnąć i zacząć rozkminiać skąd weźmiesz 10 tys zł, jesteś leszczem (leszczówką ?) koleżanko.

Mikser Odpowiedz

Myślałam, że pani ze szczęścia wykituje...

Niezywa Odpowiedz

Wow, trzeba się było wcześniej nad tym zastanowić że to może kogoś skrzywdzić.

pozbawiony Odpowiedz

Nie bój, nie bój, życie Ci odpłaci podobnym psikusem, w chwili gdy będziesz szczęśliwa. Nic w przyrodzie nie ginie.

Dodaj anonimowe wyznanie