#Vsxe6

Będzie o ortalionowych rycerzach.

Mam 180 cm wzrostu, 72 kg masy oraz od 15 lat ćwiczę mieszane sztuki walki. Mam też kumpla Arka, z którym trenuję od początku. On w międzyczasie zrobił się dwa razy większy. Tyle słowem wstępu.

Sytuacja z wczesnej wiosny. Z mniej ważnych powodów jechałem do Arka pożyczonym od siostry fiatem 500, kto widział ten wie, że auto iście kobiece. Stojąc na światłach podjechało obok mnie bmw, rocznik model oraz załoga idealnie opisująca kwiat polskiej młodzieży zwanej dresami. Dużo o nich tu czytałem, ale osobiście natrafiłem na ten najciekawszy (dla mnie) sort tych wyzwolonych od prawa ludzi na dodatek, aż 5 w jednym miejscu. Jeden z nich otworzył okno i coś tam krzyczy, wyzywając mnie od metalowych części roweru i szydząc z samochodu. Olałem to i pojechałem dalej, ale oni mieli z tym jakiś duży problem.

Najpierw kierowca jechał mi na zderzaku, więc (co ważne) zdjąłem nogę z gazu. Domyślać się możemy co ortalionowi rycerze pomyśleli. Wyprzedzili mnie, zahamowali gwałtownie i wybiegła zgraja 5 sebków z auta. Jeden zdążył kopnąć mi w grill zanim wycofałem, głupi nie jestem 5 na 1 to zły bilans. Dresy się zapakowały do karocy i jadą za mną, zbyt spokojnie aby odpuścić. Wiedziałem co myślą. Szybki telefon do Arka z informacją, że będziemy się napi****lać. Błyskawiczne opracowanie planu i jak gdyby nigdy nic z ogonem podjechałem pod parking przy wiejskim sklepie blisko Arka, który w międzyczasie zdążył się ukryć bardziej z tyłu.

Tutaj słowa jakie padły można pominąć, ale sytuacja wyglądała tak, że dresy rzuciły się w moja stronę, 3 leżało, gdy ja pierwszy raz dostałem od kolejnych dwóch, bo oczywiście kumpel chciał zobaczyć, czy dam radę...
 Wyszedł on. Złapał tych dwóch. Dresom zbladły twarze, a potem odjechały sine na pamiątkę.
Historia bez morału. Fajnie się ponapier******!
wyzwolonaa Odpowiedz

Tego dnia prezydent wrócił do domu cały poobijany

Dragomir

Tak jak kiedyś było śmiesznie śmiać się z pana Andrzeja Leppera, tak dziś z pana prezydenta jest modnie. To te wykształcone elity.

plugawy Odpowiedz

"Stojąc na światłach podjechało obok mnie bmw" – Podjechało, stojąc. Hmm…

Dodaj anonimowe wyznanie