Odkryłem ostatnio, że moja była w trakcie naszego związku opisywała na blogu wszystkie moje łóżkowe ruchy, więc cały internet pozwolił sobie krytykować mój seks-repertuar.
Jeśli nie można tego powiązać z Tobą, to masz świetny materiał do wyciągania wniosków na przyszłość. Nic nie jest tak rozwojowe jak konstruktywna krytyka, jeśli umie się ją dobrze wykorzystać 🙃
Linka podaj, ocenimy anonimowo czy krytyka słuszna.
Dokładnie, poprosimy, bo jak cały internet to cały, a tutaj nie znamy.
Jeśli nie można tego powiązać z Tobą, to masz świetny materiał do wyciągania wniosków na przyszłość. Nic nie jest tak rozwojowe jak konstruktywna krytyka, jeśli umie się ją dobrze wykorzystać 🙃
No i co w tym dziwnego? Jeżeli nie napisała twoich danych, to miała do tego prawo