Ok, dzwonią w święta i w TWOJE urodziny. I teraz pytanie... Czy ty dzwonisz w ICH urodziny? Byłeś koszmarnym ojcem, ale możesz starać się o poprawę waszych relacji, bo jak widać chcą mieć z tobą jakiś kontakt.
ohlala
O, no właśnie. Niby facet widzi, że był koszmarnym ojcem, ale nadal oczekuje, że to dzieci przejmą inicjatywę i będą się starać. Czyli nadal jest złym ojcem.
To jeszcze lajcik. Ja potrafiłem odciąć się na dwa lata z okładem. Bądź dobrym dziadkiem. Obserwowanie czyjejś miłości do Twojego dziecka potrafi naprawić najbardziej zyebane relacje.
Przeszłości nie zmienisz i pewnych spraw nie nadrobisz, ale najważniejsze to uświadomić sobie pewne sprawy, co masz już za sobą i spróbować jakoś te relacje odbudować. Nie licz na ich zaangażowanie, skoro byłeś słabym ojcem, to pewnie nie liczą na zbyt wiele z Twojej strony, skoro w dzieciństwie ich rozczarowywałeś. Zawsze warto spróbować zawalczyć o rodzinę.
Dla mnie to brzmi, jakby gość miał już dorosłe i samodzielne potomstwo. Nie zawsze da się naprawić popsute relacje, czasem najlepsze, co można zrobić, to dać komuś spokój, tak jak tu dał autor wyznania.
Telefon działa w dwie strony. Skoro oni nie dzwonią, to zawsze można chwycić za swój i to zrobić.
Ok, dzwonią w święta i w TWOJE urodziny. I teraz pytanie... Czy ty dzwonisz w ICH urodziny? Byłeś koszmarnym ojcem, ale możesz starać się o poprawę waszych relacji, bo jak widać chcą mieć z tobą jakiś kontakt.
O, no właśnie. Niby facet widzi, że był koszmarnym ojcem, ale nadal oczekuje, że to dzieci przejmą inicjatywę i będą się starać. Czyli nadal jest złym ojcem.
To jeszcze lajcik. Ja potrafiłem odciąć się na dwa lata z okładem. Bądź dobrym dziadkiem. Obserwowanie czyjejś miłości do Twojego dziecka potrafi naprawić najbardziej zyebane relacje.
Dziwisz się?
Przeszłości nie zmienisz i pewnych spraw nie nadrobisz, ale najważniejsze to uświadomić sobie pewne sprawy, co masz już za sobą i spróbować jakoś te relacje odbudować. Nie licz na ich zaangażowanie, skoro byłeś słabym ojcem, to pewnie nie liczą na zbyt wiele z Twojej strony, skoro w dzieciństwie ich rozczarowywałeś. Zawsze warto spróbować zawalczyć o rodzinę.
A ty dzwonisz do nich?
Cóż,mam nadzieję, że alimenty płacisz.
Dla mnie to brzmi, jakby gość miał już dorosłe i samodzielne potomstwo. Nie zawsze da się naprawić popsute relacje, czasem najlepsze, co można zrobić, to dać komuś spokój, tak jak tu dał autor wyznania.