Było to dwa lata temu. Wtedy rozpoczynał się czas zbliżeń z moją drugą połówką. Pewnego dnia gdy wróciłem z treningu, zmęczony, wyczerpany na maxa, dziewczyna zaproponowała mi zbliżenie. Długo się nie zastanawiałem, problem był taki, że zmęczenie zawsze prowadzi do szybkiego końca. Tym razem zapowiadało się podobnie. Widząc, że dziewczyna czuje się ze mną dobrze wstyd było przerywać. Oderwałem się myślami od zabaw i zacząłem myśleć o czymś innym.
Gdy było po wszystkim dziewczyna mówi do mnie: "Co się stało że tyle wytrzymałeś?". Ja bez owijania w bawełnę przyznałem się, że nie myślałem o przyjemnościach jakie mi towarzyszyły, ale o tym jak robię w niedzielę rano jajecznicę. Tak, podczas stosunku myślałem o jajecznicy! Dziewczyna polew miała niesamowity.
Do dnia dzisiejszego, przy każdym bliższym kontakcie pada hasło "Kochanie, pamiętaj o jajecznicy".
Dodaj anonimowe wyznanie
Chybabym nie była zadowolona wiedząc że mój chłopak podczas stosunku mysli o niebieskich migdałach bądź jajecznicy... juz bym wolała krotko ... i po raz drugi :D niz wiedzieć ze nie skupia sie na nas...
Najwyrazniej jego dziewczynie tez chodzilo tylko o jej przyjemnosc skoro chce, zeby o tej jajecznicy myslal.
🍳
"bliższy kontakt" "zbliżenie"? po co tak pisać?
ehh następny polonista
bo lubi? bo moze?
wiesz istnieją jeszcze inne słowa od "ruchanie", "bzykanko" itd.
nick zobowiązuje, co? ;)