#VgOoG
Urodziłem się, gdy mój tata kończył studia prawnicze, a że chciał jak najszybciej zarabiać i utrzymać swoją rodzinę, jak i pozostać w zawodzie, zdecydował się na aplikację komorniczą.
Stosunkowo szybko okazało się, że nie jest to praca dla niego i zaczęła go wykańczać psychicznie. Był szczuty psami, niejednokrotnie sam byłem świadkiem gróźb pod adresem całej naszej rodziny, pewien dłużnik nawet próbował zaatakować go nożem w jego kancelarii.
Pamiętam, gdy tata wrócił cały roztrzęsiony do domu po przeprowadzeniu swojej pierwszej eksmisji, widziałem jak płakał, jak ciężko mu było.
Uwierzcie mi, nie każdy komornik to świnia, to też człowiek, który ma uczucia, który również jest prawnikiem i musiał pracować tak ciężko jak inni prawnicy, którzy bądź co bądź są szanowani wśród ludzi. Komornik tylko egzekwuje wyroki sądu, nie może się im przeciwstawić, a i tak zawsze cała wina spoczywa na nim, mało kto pamięta o tym, że wyrok sądu nie bierze się znikąd, a i eksmitowani nie zostają ludzie za niespłacone raty za telewizor, to wszystko to wieloletnie długi, których w większości przypadków można było uniknąć. Jak i mało kto pamięta, że to komornik jest odpowiedzialny za egzekwowanie niespłacanych alimentów, a także ugody jeśli chodzi o spłacanie zadłużenia w mniejszych ratach, jeśli tylko dłużnik wyrazi chęć współpracy.
Wielokrotnie, nawet jako dzieciak, byłem zaczepiany, pytany co robimy z rzeczami, które mój ojciec odebrał dłużnikom. Cóż, nigdy nie widziałem ich na oczy, bo wbrew powszechnej opinii komornik nie zabiera ich dla siebie, a licytuje, i pieniądze trafiają do wierzyciela.
W podstawówce byłem nękany za bycie jego synem, w gimnazjum już było lepiej, ale to właśnie w tamtym okresie wydarzyła się największa tragedia. Jeden z synów dłużników zaatakował mnie, pobił do nieprzytomności krzycząc, że to za tę komorniczą świnię i niech ma nauczkę. Ledwo z tego wyszedłem, po czym mój ojciec postanowił rzucić pracę.
Po latach niechęć społeczeństwa pozostała.
To przykre... W sumie to głównie wasza rodzina poniosła konsekwencje niefrasobliwości innych. Bo ktoś narobił długów i zamiast zobaczyć winę w sobie to winny był Twój tata który tylko wykonywał swoja pracę...
"Jeden z synów dłużników zaatakował mnie, pobił do nieprzytomności krzycząc, że to za tę komorniczą świnię i niech ma nauczkę" - ale mam nadzieję, że ten gnojek kiśnie w więzieniu ...
Dokładnie. Tak się nie robi.
Oczywiście, że nie robi się tak, ale spójrzcie na to z jego perspektywy. Chłopak nie znał prawdopodobnie żadnych okoliczności. Kochał swojego ojca. Został skrzywdzony. Czynników było mnóstwo, ale egzekutorem został komornik, więc to na niego spłynęła złość. Niewinny chłopak miał prawo czuć się pokrzywdzony. Chciał się wyżyć lub zemścić, a syn egzekutora długu był najbardziej dostępny i bezbronny. Oczywiście agresora powinna spotkać kara, ale również np. rozmowa z psychologiem lub innym prawnikiem, który wyjaśniłby mu kto naprawdę zawinił.
@78FS Może będę chamska i dostanę minusy, ale mam pytanie. Piszesz komentarze żeby zapisać wyznanie czy napisać komentarz tak "aby był" i nabić sobie choć trochę plusów od zwolenników treści danego koma?
Pod każdym popularnym komentarzem jest twój brzmiący non stop tak samo, czyli "Dokładnie, zgadzam się z Tobą!", lub podobne kombinacje dające taki sam efekt - komentarz potrzebny jak dziura w dachu, będący oczywistą oczywistością. Rozumiem, że może nie masz swojego zdania i jedyne, co potrafisz napisać to "Dokładnie!", ale powoli to się robi wkurzające. Rozróżniasz w ogóle który twój kom był pod którym wyznaniem?
Jak się jest na tyle głupim i chce żyć ponad stan to później są tego efekty. Jakby płacili w terminie to by problemów nie było. Sam chciałem być komornikiem lub windykatorem ;)
Bo ludzie wolą czepiać się innych zamiast przyznać do błędu.
Serio marzyłeś o byciu komornikiem? ;) Nie czepiam się, spoko, ludzie mają różne gusta :)
"Jak się jest na tyle głupim i chce żyć ponad stan to później są tego efekty."
Nie każdy ma problemy ze swojej głupoty, wkurza mnie takie uogólnianie...
Cóż, efekty m. in. zalewania telewizji reklamami kredytów-chwilówek, promowania życia ponad stan i kredytu jako rozwiązania na wszystkie swoje pragnienia.
@anonimowy93 jak ktoś pieniędzy nie ma to nie pożycza.
@lewkonja ja jestem pozbawiony empatii i współczucia a dobre pieniądze zarobić tak można
Zgadzam się z Xanx. Wiadomo, że od każdej reguły znajdzie się wyjątek, żeby nie było, że piętnuję to po całości, ale nie rozumiem brania kredytu na zachcianki. Albo Cię na coś stać i to kupujesz, albo Cię nie stać, a więc nie powinno Cię też być stać na odsetki, to strata pieniędzy i oszukiwanie samego siebie. Jedynym wyjątkiem jest dla mnie kredyt na dom/mieszkanie, gdzieś spać trzeba, już lepiej zabulić odsetki i mieć swoją własność niż wysyłać pieniądze w kosmos za wynajem i ciągle być z niczym. No i jakieś nagłe sytuacje życiowe wtedy ok. Ale inaczej jest to życie ponad stan.
Dokładnie, kupna mieszkania nie pietnuje z tym że to z reguły kredyt z banku co mądrzejsi kupują ubezpieczenia i wszystko jest ok.
Chodzi mi o sytuację branua chwilowek na nowe auta, telewizory itp, później chwilówka na spłatę poprzedniej i kłopoty na własne życzenie. Sam mam parę rzeczy na raty chociaż mógłbym wszstko w tym momencie spłacić. Czemu wiec mam raty i odsetki? bo muszę mieć gotówkę w razie jakiegoś wypadku.
Xanx wielu ludzi pożycza pieniądze właśnie dlatego, że ich nie ma. Bo nie mają co dac dzieciom jeść, a to dla nich ważniejsze niż inne wydatki...
Różne są historie, nie można uogólniać. Sama mam problemy z komornikiem (który cieszy się z naszych kłopotów) tak w skrócie przez interes, który upadł, gdy mojej mamie pękł tętniak w mózgu. Nie miała nikogo, kto by jej pomógł przez następny rok w pracy, gdy dochodziła do siebie i nie umiała też logicznie myśleć. Dalej była lawina, a mordercze odsetki komorników są poniżej ludzkiej godności tak naprawdę, kopanie leżącego. Nie oceniaj zbyt pochopnie, bo nie znasz ludzkich tragedii.
Też chciałem być komornikiem :D
Niby żadna praca nie hańbi, ale za bycie synem komornika można dostać wpierdziel. Fuck logic. Praca jak kazda inna, a to ze ktoś opierdziela się z ratami bo szkoda mu kasy to wyłącznie jego sprawa.. Trzymaj się autorze! Może kiedyś zmienisz postawę wobec społeczności.
Chyba raczej oni wobec niego ;)
Noo cóż, ja bym za bardzo na to nie liczył :)
No to nie rozumiem, z tego co mówisz, gościu ma być taki sam jak oni ;)
Nienawidzę czegoś takiego. Komornik to praca, jest jak każda inna. Komornik wykonuje tylko swoje zadanie.
Niestety, odpowiedzialność zbiorowa. Widać za dużo w tym zawodzie jest zwykłych szuj.
Sam kiedyś miałem potężne problemy przez komornika. Windykował jakąś firmę, zajął im magazyn z towarem... jakieś śmieci. Niestety, ich magazyn był jednym z boksów w dużym magazynie, oddzielonym od mojego dużymi drzwiami przesuwnymi (tak że można było wynająć kilka boksów i połączyć).
Komornik - zasraniec wszedł siłą do ich boksu, zobaczył drzwi, zerwał kłódki, kolejny boks, kolejny... i zajął tak towar TRZYDZIESTU różnych firm. Mimo protestów wezwanych właścicieli. Mój pech polegał na tym że miałem tam towar na dużą dostawę, sprowadzone z USA, za ponad 1 mln pln. Klient czeka na towar, ja nie mam jak wykonać zamówienia, komornik nie chce zwolnić bezprawnego zajęcia, w sądzie sprawa się wlokła 3 miesiące, kary mi leciały, jak w końcu dowiozłem to mi powiedzieli że więcej nie zamówią.
I teraz powiedz sam - nie dałbyś w ryj takiemu kretynowi?
A takich komorników jest wielu.
Komornikowi tak, jego rodzinie nie.
Rodzina sobie wygodnie żyje i korzysta z takiego postępowania tatuśka.
Wiecie ile średnio zarabia komornik? 45 tysięcy pln miesięcznie. SERIO. Państwowy urzędnik.
Ale ile pracy i szczęścia potrzeba, żeby stać się takim komornikiem. Dodatkowo trzeba być odpornym psychicznie do takiej pracy. A co do pensji, to podobno jest tak wysoka tylko w "tłustych miesiącach", a nie każdy miesiąc taki jest. Co nie zmienia faktu, że jeśli nawet tylko raz w roku dostałby 45 000 zł, to i tak bardzo dobrze :)
Ludzie czasami nie rozumieją najważniejszych rzeczy. :/
Nie wiem jak można pałać nienawiścią do komorników, to jest wbrew logice. Oni nie przychodzą do niewinnych ludzi i nie zabierają im rzeczy bez powodu (nie licząc kilku medialnych afer). Uczciwie żyjący obywatel, nawet z długami, ale spłacającymi je, nigdy komornika na oczy nie zobaczy.
Oj żebyś się nie zdziwiła. Pewien łódzki komornik skupił milion zobowiązań, z lat 90-tych.Takich lewych, typu "przysłaliśmy pani niezamówione magiczne wkładki, jak pani nie chce płacić, proszę odesłać". Od października będzie zajmował elektronicznie konta, cyk cyk i kasa wpadnie.
Te, Martwy! Komornik "skupił" zobowiązania? Co ty pleciesz?
Jak można być taką świnią !!!
Kiedyś sama chciałam być komornikiem, głównie przez to, że moi rodzice mają mnóstwo dłużników, którym prawo nic nie może zrobić (złodziejstwo w Polsce - norma). Wtedy mama uświadomiła mi, że komornik tak naprawdę nie zabiera pieniędzy od tych najgorszych złodziei, tylko od tych, których naprawdę nie stać na wiele rzeczy, którzy nie dali rady wyrobić na rachunki przez różne problemy, a nie stać ich na prawnika, który ich od wszystkiego wybroni.
Oczywiście nie ma co zrzucać winy na komorników. Oni tylko wykonują swoje obowiązki, niemniej jednak smutne jest to, że nasze polskie prawo chroni wyrodnych przestępców, a działa "szybko i sprawnie" w sytuacjach, gdzie mogłoby wykazać odrobinę zrozumienia.