#Vfvtc

Na wstępie zaznaczę, ze mieszkam sama, więc i kupuję znikome ilości jedzenia, co by się nie zmarnowało. No i nie wyglądam na swoje lata.

Wracam wczoraj z pracy (brudna i ubrana byle jak, gdyż pracuję fizycznie) i mam ogromną ochotę na paluszki rybne. Zachodzę więc do rybnego, proszę o 4 paluszki, 20 deko kapusty kiszonej, grzecznie płacę i wychodzę. Nie zdążyłam zamknąć za sobą drzwi, a już słyszę głos ekspedientki:
- Biedna dziewczynka, zawsze tak mało kupuje i daje wyliczone pieniądze. Jej rodzice pewnie chleją, a dziecko samo się wychowuje.

No cóż...
Czasleci Odpowiedz

Mogła tak pomyśleć, przynajmniej się martwi, lepiej tak, niż gdyby narzekała, że przychodzisz w roboczych ciuchach do jej sklepu. Nie przejmuj się niczyimi słowami. :)

rollercab

Jakby była naprawdę zmartwiona to by porozmawiała z autorką a nie obrabiała jej siedzenie przy OBCYCH ludziach

nata

Przecież nie obgadywała jej, a jedynie żałowała.

azulu Odpowiedz

Ja robię tak samo zakupy tylko dla siebie, ale wole kupowac przynajmniej na parę dni, niż latać co chwile do sklepu. Od czegoś te lodówki są.

Effie0609 Odpowiedz

Ja kiedyś byłam z mężem w Lidlu i byłam ubrana dosyć słodko, bo wracałam z imprezy urodzinowej mojej 5 letniej chrześnicy gdzie każdy musiał wyglądać jak księżniczka. Pani widziała przed sobą 27 letnia kobietę 154 wzrostu z kokardką we włosach i pięknymi blond liczbami, która czekała niecierpliwie aż ta naliczy jej whisky do rachunku. Tak... Nie wzięłam dowodu z domu. Wolałam męża na pół sklepu.

mazumazu

Blond liczby?
To ma jakiś ukryty sens, czy po prostu jakże uwielbiana przez nas, autokorekta w telefonie? :D

Effie0609

Tsaaa, jak głupia baba siedzi na anonimowych przez całą dobę to zawsze ją głupi telefon poprawi...

xxsweety Odpowiedz

A moim zdaniem odrobinę wscibska kobieta. Zmartwienie zmartwieniem ale zamiast sie wtrącać i powtarzać kolejnym klientom co sądzi na twój temat (tworząc przy okazji plotki) mogłaby się zająć swoimi sprawami ...

Czasleci

Zgadzam się, nie powinna oceniać innych po wyglądzie, ale w sumie nic strasznego nie powiedziała, poza tym nie wiemy czy będzie to powtarzała innym klientom, przecież nie zna Autorki.

xxsweety

Po końcówce wyznania wnioskuje jednak ze ;
-musiała pojawiać się w tym sklepie kilkakrotnie (zawsze tak mało kupuje...)
-ekspedientka raczej nie mówiła tego do siebie ?

nata

Raczej do koleżanki ze sklepu ;)

cane Odpowiedz

Głupia baba...
Rozumiem, że młodo wyglądasz i mogła ciebie za dzieciaka wziąć... ale jeśli tak się martwi to powinna zrobić cokolwiek - porozmawiać z tobą czy zgłosić gdzieś, że pałęta się "głodzone dziecko". Sprawa zostałaby wtedy w 5 minut wyjaśniona, a ekspedientka nie byłaby tylko obgadującą innych, wścibską babą.

nata Odpowiedz

Wszyscy tak hejtują, ale przecież ona nie obgadywała jej na złość, tylko żałowała...

kwch Odpowiedz

U mnie jest inaczej. Autentyczna rozmowa sąsiadek z ławeczki: "Młody a stać go na wynajem i taki samochód, diler albo jakiś paser bo skąd by miał? Dom pani zamykaj na noc."
Ludzie nie mogą zrozumieć, że ciężką pracą serio można czasem coś osiągnąć. I nie trzeba koniecznie wiać za granicę.

Ja2446 Odpowiedz

Lepiej tak niż gdybyś naprawdę była biedna tylko rodzice kazali ci się porządnie ubierać jak wychodzisz, żeby sobie nikt nic nie pomyślał.

hehelolxd Odpowiedz

te stare babki...

Domiiii Odpowiedz

Chamstwo. Po prostu chamstwo.

slimshady

Dlaczego chamstwo? Radzę sprawdzić, co ten wyraz oznacza, i nie nadużywać go :)

Dodaj anonimowe wyznanie