#VRJuE

Moi rodzice nie byli dobrym małżeństwem, często kłócili się i w efekcie doprowadziło to do rozwodu. Miałem wtedy 5 lat i zostałem z mamą. Mimo że tata ze mną nie mieszkał, odgrywał bardzo ważną rolę w moim życiu. Parę lat po rozwodzie mama ponownie wyszła za mąż i urodziła moją siostrę. Moje relację z ojczymem i matką były poprawne, jednak zdecydowałem, że na czas liceum zamieszkam z tatą zagranicą.

Mieszkaliśmy we dwoje. Któregoś razu szukałem czegoś w jego pokoju, kiedy to natrafiłem na czarne pudełko. Pamiętałem je z dzieciństwa. Ciekawość wzięła górę i otworzyłem. Na pierwszy rzut oka wypełnione było jakimiś śmieciami. Stare bilety do kina, pocztówki, suche kwiaty. Pod tą stertą znajdowały się koperty i zdjęcia. Widniał na nich mój tata i nieznajoma mi prześliczna brunetka. Oboje uśmiechnięci, przytuleni, całujący się. Miałem wrażenie, że nigdy nie widziałem ojca tak szczęśliwego jak na tych zdjęciach. Następnego dnia spytałem kim jest osoba ze zdjęcia. Niechętnie, ale opowiedział mi historię.

Poznali się na studiach, byli parą i jak powiedział - spędził z nią 3 najpiękniejsze lata swojego życia. Rozstali się przez głupotę (głównie jego). Otóż X dostała kilkumiesięczne stypendium zagranicą. On początkowo pogodził się z rozłąką, jednak strach przed tym, że X może odejść wziął górę i zamiast wspierać ją - obraził się, rzadko odzywał. Dużo imprezował, aż w końcu jakaś "życzliwa" osoba powiedziała dziewczynie, że mój tata ją zdradził (co nie było prawdą). X obraziła się zupełnie. Po jej powrocie próbował się skontaktować, ale nie mogli dojść do porozumienia. Od tamtego czasu nie mieli ze sobą kontaktu. Rozstanie odcisnęło na nim piętno i od tego czasu nie był w stanie się już w nikim zakochać. Rzadko poruszałem temat X, bo wiedziałem, że dla taty są to bardzo ciężkie rozmowy.

10 lat później, kiedy skończyłem już studia, tata zachorował na raka. Rokowania nie były dobre. Opiekowałem się z nim na zmianę z jego partnerką. Któregoś wieczora tata wspomniał o X. Wtedy w mojej głowie zrodził się plan. Postanowiłem mu sprawić radość i odnaleźć X. Wcale nie było to takie trudne. Podobnie jak tata mieszkała zagranicą, miała męża i 2 córki. Umówiłem się na spotkanie przez jej asystentkę. Gdy tylko pojawiłem się w drzwiach jej gabinetu, X powiedziała, że wyglądam znajomo. Opowiedziałem jej historię, a ona po namyśle zgodziła się na odwiedziny.
Tata, gdy tylko ją zobaczył zalał się łzami, nigdy nie widziałem jak płacze. Jej wizyta trwała 5 dni, rozmawiali całymi dniami, wybaczyli sobie. Ostatniego dnia pożegnali się i obiecali, że spotkają się niebawem.

Tego dnia X zginęła w wypadku drogowym jadąc na lotnisko. Nie powiedziałem o tym tacie, ale wydaje mi się, że coś przeczuwał. Jego stan pogorszył się i zmarł 3 później.
socjopatkax Odpowiedz

Przynajmniej spędził ostatnie dni swojego życia z ukochaną osobą :) Smutna historia.

UczennicaHalta

Smutna. Nie odbierzcie tego źle, ale myślę, że byłby z tego wspaniały film romantyczny, nie to co te "zabawne" komedie romantyczne...

Ryoka Odpowiedz

Smutne.... Mam nadzieje, ze teraz sa szczęśliwi

ProszeOMinusy

Jak mogą być szczęśliwi? Nie ma ich w ogóle

Rambidan

No ta x na pewno szczęśliwa. W końcu jak można nie być szczęśliwym zostawiając męża i dzieci?

przestansiemazac

Szczególnie rodzina Pani X..

Tenisistka77

Naprawdę nie rozumiecie, że chodzi o to, że oni są teraz szczęśliwi tam na górze?

Chizhovskiy

@tenisistka gdzie na górze? Trupy chowa się do piachu, nie wysyła w kosmos

78FS

@Chizhovskiy Znając ludzi to pewnie niektórzy tak robią. Jak ich stać... Bogatemu zabronisz? :) /s

NotLikeThis

Nie wiem co niektorzy maja w głowach... "Trupy chowa się do piachu, nie wysyła w kosmos" Może i tak ale jak pieknie jest wierzyc ze oni teraz sa razem, naprawde. Nawet jesli nie lubicie tego typu przemyslen to nie psujce humoru innym

ItsRegis

Do wszystkich odpowiadających negatywnie i minusujących ameb, autor "ma nadzieję, że są teraz szczęśliwi", gdyż widocznie wierzy, że po śmierci jest to możliwe, więc nie widze sensu w próbach przekonania go że jest inaczej.

niniel Odpowiedz

Wzruszyła mnie ta historia :)
Cieszę się, że na koniec wybaczyli sobie.

Trzymaj sie :)

moses Odpowiedz

aż chciałoby się rzucić taki frazes jak "stara miłość nie rdzewieje".
Smutna historia, ale ciepło się robi na sercu kiedy słyszę, że spotkali się przed śmiercią.

niestudiuje Odpowiedz

Smutna ale piękna historia...

EarthQ Odpowiedz

Dobrze, że nie powiedziałeś tacie, ostatnie chwile były dla niego szczęśliwe-miał przy sobie córkę i dawną miłość. Szkoda mi jedynie jego partnerki, bo pewnie podczas wizyty X czuła się zepchnięta na drugi plan.

Jafar

Nie córkę, a syna ;)

EarthQ

Wiedziałam, że coś pomyliłam :D Ale to nie zmienia faktu jak wtedy czuła się partnerka ojca.

dynamo Odpowiedz

Smutne i wzruszające!
Dobry z Ciebie syn, że dałeś ojcu ostatnie chwile szczęścia z miłością jego życia.

PS. Po cichu liczyłem, że zwiążesz się z jedną z córek X ;p

Maama Odpowiedz

Czekaj czekaj... Czekaj.. X była za czasów studenckich, po X twój ojciec juz nigdy się nie zakochał co za tym idzie nie kochał twojej matki ani obecnej partnerki..? A X pomimo iż miała 2 dzieci i męża powiedziała ze niedługo sie spotkają itp.. No, no to by się zgadzało. A zmarł 3 później- to godziny, dni czy lata?

Może trochę się źle wyraziłem.
Ojciec zakochał się w mojej matce i zawsze ją szanował, ale nie był jej w stanie pokochać tak bardzo jak kochał X. Matka to czuła i widziała, że między tatą a X była wielka miłość. Mimo wszystko postanowiła się z nim związać. Jednym z powodów rozwodu moich rodziców była właśnie zazdrość mojej mamy o relację jaka łączyła ojca z X.

Co do X, to nie mogę się wypowiadać. Myślę, że była szczęśliwa ze swoim mężem, natomiast z ojcem chciała raczej pozostać w relacjach przyjacielskich, bo od takich zaczynali swój związek. Mieli do siebie niezwykły sentyment, to była ich pierwsza prawdziwa miłość.

mordimer0madderdin

czułabym się w jakiś sposób zdradzona, gdyby po wielu wspólnych latach małżeństwa, mój mąż nagle poleciał się spotkać z dawną miłością i został u niej na 5 dni, dla mnie to trochę dziwna sytuacja ;)

@mordimer0madderdin
zgadzam się z Tobą, jest to w pewnym sensie jakiś rodzaj zdrady.
No, ale nikt jej do niczego nie namawiał, taka była jej decyzja.

Maama

No w sumie racja jest różnica między "kochać kogoś " a "być zakochanym " bo kochać można brata, siostrę, mamę itp itd a zakochanym się jest w partnerze swojego życia.

MozeToMaybelline Odpowiedz

Zmarł 3 później... Łooooo

PanienkaX

3 później ale dni? Tygodnie? Miesiące? Lata?

Chodziło mi o 3 tygodnie

Xanx Odpowiedz

Smutne ale głupie. Jak można zakładac rodziny kochajac kogoś innego? Skoro po takim czasie sobie wybaczyli może wystarczyło się wcześniej nie poddawać?

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie