#VIhKP
Dlaczego tego nienawidzę?
Każdy myśli, że to moje dziecko, bo przecież w tych czasach każda młoda dziewczyna, która wyjdzie na ulicę z dzieckiem, to pewnie zwykła puszczalska. Najgorzej jest, kiedy Zuzia zacznie marudzić lub płakać. Oczywiście nie obędzie się bez komentarzy typu "nie zajmuje się dzieckiem", "do szkoły, a nie dzieci robić", "puściłaś się, to masz".
Ostatnio podeszła do nas baba z tekstem "ojeja, mamusia na dziewczynkę krzyczy, a ta płacze", na co Zuzia zareagowała jeszcze większym płaczem. Babsko odeszło mówiąc "tak samo niewychowana jak matka".
Witam w XXI wieku... Chcesz dobrze, to nazwą cię puszczalską.
Zastanawiam się, czasami gdzie Wy wszyscy mieszkacie? Żyję na tym padole prawie 40 lat. Jeździłem autobusami, pociągami, w parku gdzie były młodziutkie matki też wiele razy byłem. Jeszcze ani razu nie spotkałem się z sytuacją, gdzie starsze Panie są chamskie i robią tego typu uwagi. Nie słyszałem też chamstwa w autobusie podczas walki i miejsce itp. Jestem przekonany, że 95% tych historii to zwykle zmyślanie.
@TakiSmieszek35
Chamstwo weszło razem z 500+.
Też mam 40 lat, a w 2015 roku miałem malutkie dziecko (jakby nie liczyć to poczęte przed wprowadzeniem tego świadczenia).
Doslownir z tygodnia na tydzień zauważalem zmianę w podejściu ludzi do rodziców z małymi dziećmi.
Ja jak raz wyszłam z chłopakiem i jego młodszą siostrą to większość osób patrzyła na nas krzywym wzrokiem albo się oglądali zniesmaczeni. 🤷🏻♀️
Raz szłam ze starszą siostrą, z małym bratem (w wózeczku) oraz z mamą do sklepu. Z racji remontu poruszaliśmy się kładką. Siostra wzięła wózek i szła przed nami tak jakieś 5 metrów przed (już nie pamiętam czy przepuściłyśmy z mamą jakiś ludzi czy coś innego ale na pewno szła w odległości). Minęła dwójkę starszych osób.
Jak minęli mnie i mamę to usłyszałam jak szpecą między sobą
- taka młoda i już sie puściła-
Jak ja byłam z bratem w sklepie to też słyszałam różne rzeczy ale zawsze to były komentarze niekierowane bezpośrednio do mnie.
Ciesz sie wlasnym szczesciem. Wystarczyl czarny stroj, glany i kolczyki w twarzy a wyzywanie i zaczepki ze strony starszych babc (ze 2 raz zdarzylo sie od dziadkow) mialam zapewnione minimum raz w tygodniu.
Też tak myślałam... Aż kilka lat temu poszłam z dużo młodszym bratem partnera (wtedy kasa 1-3*) i samym partnerem na spacer. Były szepty dość głośne nawet, jakby chcieli byśmy słyszeli, że pedofil zaciążył nieletną. Totalny brak logiki, bo sąsiedzi to raczej powinni ich znać chociaż z widzenia xD fakt, fizycznie to byłoby możliwe, musiałabym urodzić mając lat około 13-15*, a partner wygląda na starszego niż jest (a jest tylko kilka lat starszt niż ja), za to mnie biorą za licealistkę, a w dowodzie trzydziestka puka do drzwi.
* jedno że ciężko określić wiek na oko, a druga sprawa to nie chcę podawać swojego dokładnego wieku, tak samo jak wieku partnera czy jego brata, dlatego podaję przedziały i nie, prawdziwe liczby nie są po środku podanych ;) trochę prywatności, a przedziały nie są takie by jakoś dużą różnicę robiły jeśli chodzi o sens historii
Teraz jest w modzie hejt na seniorów.
@TakiSmieszek35 - ależ oczywiście, że tak.
Powiem ci, że z tymi 95 procentami to i tak byłeś ostrożny, to są niemal same wymyślone bzdury.
Jak poczytasz trochę tych "wyznań" to od razu pewne prawidłowości i powtórzenia rzucają się w oczy.
Właśnie to "wyznanie" jest doskonałym przykładem. - oczywiście dziecko z oryginalnym imieniem, oczywiście, że patrzą i oceniają, oczywiście, że autorka narzuca "swoje" przekonania, że każda to puszczalska, oczywiście wskazany jest winowajca.
Jest moda na hejt na starsze osoby, no to jedziemy.
No i oczywiście wszystkie cytaty i określenia rzucane za plecami muszą być zjadliwe, wulgarne i chamskie.
Nic w tym oryginalnego, było wiele razy.
A wystarczyło powiedzieć, że to Twoja siostra i zamknąć im wszystkim mordki. Ewentualnie jak chcesz możesz dodać, że trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że 13 lat różnicy to za mało by uznać Cię za matkę
To jest ciekawe, że ludzie mają jakiś problem z szacowaniem wieku. Mam 11 lat młodszego brata. Jak miałam 19 lat, to jak byłam sama, to zawsze byłam brana za nieletnią, ale jak gdzieś z nim poszłam, to nagle otoczenie (bardzo często, choć nigdy nie w tak chamski sposób) brało mnie za jego mamę. Nagle dostawałam jakoś +10 lat ;D
@Mieta czyli nie mają informacji, ale wystarczająco "wiedza swoje" by gadać takie brednie. Mam siostrzenicę, też czasem dziwnie się czułam przy ludziach jak szliśmy na spacer
Te opowieści o braku tolerancji są dziwne. Mieszkam w niewielkim mieście (60 tysięcy mieszkańców) gdzie armia ojca jest wielka i potężna. U mnie w bluku mieszkają dwie tęczowe dziewczyny i nigdy nikt im nic złego nie zrobił. Wręcz są lubiane. Na plac zabaw przychodzi młoda mama, naprawdę młoda i wszystkie starsze mamy czy inne babcie bardzo ją lubią, zawsze służą pomocą itd. Podobnie jak TakiSmieszek zastanawiam się gdzie mieszkacie? A jeśli chodzi o brak tolerancji to mieszka u nas w bloku taki pijak, to jego faktycznie nikt nie lubi, ale krzywdy mu nie robią.
Dokładnie. Mam wrażenie, że to tak fajnie powiedzieć, że "stara baba" jest zła. Opowieści o krzykach w autobusie o miejsce. Przez całe liceum (miasto ok. 100 tyś.) i studia (prawie 800 tyś.) nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Jak dla mnie to powielanie jednych i tych samych historii.
Nosilabym koszulke z napisem "To moja siostra" zeby zamknac wscibskim ludziom buzie.
Na takie uwagi jest świetna odpowiedź. Taka od wujka Staszka, mistrza ciętej riposty.