#BGESo
Siedziałem w parku relaksując się, niedaleko mnie usiadł pewien mężczyzna. Wyciągnął piwo z plecaka i zaczął pić. I nie byłoby nic w tym dla mnie dziwnego (w końcu każdemu się należy), jednak gdy opróżnił puszkę, wylądowała ona za jego plecami na trawie. Widząc to po prostu wstałem i podniosłem puszkę, żeby wrzucić ją do kosza, który był trzy metry od niego. Po moich słowach, że "śmietnik jest obok i niefajnie to wygląda" usłyszałem, że jestem "gówniarzem, ku**a, małym". Niestety po opróżnieniu kolejnego piwa puszka znowu wylądowała na trawie. Mężczyzna spojrzał na mnie i powiedział ze złośliwym wzrokiem "Podnieś!".
Kiedyś usłyszałem takie słowa, że patologię trzeba nagłaśniać, bo inaczej nie można z nią walczyć. Dlatego zwracajmy uwagę na takie coś, bo to tylko od nas zależy, czy w czystym czy brudnym parku będziemy siedzieć...
Puszka opróżniła piwo, a później wylądowała? Ludzie, myślcie co piszecie...
Pił piwo w miejscu, w którym spożywanie alkoholu jest zabronione, w dodatku zaśmiecał, co również jest karalne. Trzeba więc było go nagrać i powiedzieć, że albo teren dookoła jego ławki będzie lśnił, albo dzwonisz po odpowiednie służby. I skończyłby się jego "relaks".
albo autor dostał by karę za nagrywanie bez pozwolenia :D
@karlitoska A niby dlaczego? Nie trzeba pozwolenia, żeby nagrywać.
Nie, możesz filmować park i przy okazji ludzi tam będących, ale nie masz prawa filmować konkretnej osoby w parku.
Inna sprawa, że w tym przypadku robił by zdjęcie w celu dokumentacji i pewnie musiałby jest skasować przy policji jeżeli "poszkodowany" by sobie tak zażyczył, ale byłby to dowód.
Ma prawo nagrywać, kamerować i robić zdjęcia każdemu w miejscu publicznym, jeśli sam uczestniczy w zdarzeniu.
Nie ma jednak prawa upubloczniać wizerunku ale koże przedłożyć materiał jako dowód i nie będzie mieć kary.
eko i przynajmniej maja racje, nagrywac mozna, udstepniac niekoniecznie
Nie jeżeli filmujesz stricte konkretna osobę.
Picie alkoholu w parku jest w Polsce nielegalne. Trzeba było faceta podkablować do straży miejskiej.
Dziwnie mi tego się dowiedzieć po nastoletnich latach picia alkoholu w parku bez ani jednego przypału :") (park duży, sprzątam po sobie zawsze)
Zależy kiedy były te twoje nastoletnie lata - zakaz picia "pod chmurka" obowiązuje od ok 20 lat...
Takie cwaniaczki zawsze się znajdą więc trzeba to zgłaszać. Mieszkałam blisko polanki gdzie wiele osób spędzało tam wolny czas ale jeden zapijaczony biznesmen wszystkich wyprowadzał z równowagi syfiąc ile tylko się dało więc ze znajomymi zawsze wszystko zbieraliśmy aż pod koniec lata całą zawartość jego syfu wrzuciliśmy mu przez okno gdy wietrzył swój pałac (kawalerka). I nasz trud zdziałał cuda bo od tamtej pory łaskawy pan też jak zwykły człowiek nosił reklamówkę na swoje śmieci.
Genialne 😂😂
a Gościu wzywa policję i zgłasza prześladowanie - banda gnojków podrzuca mu śmieci!
Trzeba było podnieść i mu tę puszkę wsadzić w dupę.
"Podnieś!"
Trzeba było powiedzieć że masz od tego ludzi i zadzwonić po policję....
Mógłbyś mu jeszcze fotkę cyknąć którą i tak byś co prawda musiał usunąć przy panach w niebieskich mundurkach, ale dowód byś miał..
I ja bym odeszła parę kroków, nagrała Pana i zadzwoniła na straż miejską. Niech płaci za zaśmiecanie
I picie w miejscu publicznym*
Buconeria... Zgroza ogarnia!