Aborcje nie zawsze się udają. Dość boleśnie przekonali się o tym moi rodzice jakieś 20 lat temu. Dowiedziałem się o tym niedawno, w okolicach moich 20 urodzin.
A mój ojciec namawiał moją matkę do pozbycia się mnie, ale mama sprzeciwiła się i też mu aborcja "nie wyszła". Dowiedziałam się mając 17 lat... I w związku z tym? Dali Ci to odczuć niechęcią? Miałaś ciepły obiad? Wyrzucili Cię po 18 urodzinach, bo cię nie chcieli? nawet jeśli, to nie widzę tu nic anonimowego i ciekawego, bo każdy zdaj sobie sprawę, że aborcja może się nie udać.
Oglądałam kiedyś przemówienie kobiety, która jako płód przeżyła aborcję chemiczną. W dorosłym życiu została działaczką pro life. Nie pamiętam szczegółów
doznudzenia
No nie udają się. Chemiczna może nie zadziałać, albo w pełni nie usunąć wszystkiego I trzeba się udać na mechaniczną - vacuum. Vacuum z założenia powinna mieć 100% pewności, ale stare metody, które polegały na "skrobaniu" jak najbardziej mogły się nie udać.
Potterhead21
Z tego co wiem, tabletki wczesnoporonne nie mają 100% skuteczności, a zabieg w klinice może się nie udać, gdy jest przeprowadzony w zbyt wczesnej fazie ciąży
Tayla
October baby- byl chyba taki film na faktach o dziewczynie co przezyla aborcje (Gianna Jessen). Film chyba raczej religijny wiec nie kazdemu moze sie podobac ale ogolnie przedstawia prawdziwa historie.
majer
@Shedevil - czasami dosięgali tylko rączki, albo nóżki. Dalej się nie dało.
SheDevil
Majer, to krótkie ręce musieli mieć 😄
PatrzePrzezOkno
A może nie udaje się także w tym sensie, że lekarz oszukuje pacjentkę że dokonał aborcji a tak naprawdę to nie przerwał ciąży. Wiecie, kasę zainkasował a "robotę" olał. Jak działo się to w "podziemiu aborcyjnym" to gdzie skargę na lekarza miała złożyć oszukana pacjentka?
Szalka
No tak, można. Kobieta nie ponosi konsekwencji prawnych za aborcje a lekarz który ja wykonuje, proponuje już tak.
W sumie jestem ciekawa, w jaki sposób się o tym dowiedziałeś. Rodzice sami Tobie powiedzieli, wygadali się przypadkowo czy od kogoś zupełnie innego?
Wątpię, żeby sami jej o tym powiedzieli. Bardziej obstawiam trzecią opcję
Annabel jakiej jej?
Mi ojciec powiedział, że miałam być wyskrobana, ale ostatecznie matka się nie zgodziła (była już w drodze na zabieg).
Rozmowa typu "Szkoda, że nie udało nam jej się usunąć te 20 lat temu"
Albo bardziej optymistyczne czyli "Dobrze, że nie udało nam się jej usunąć te 20 lat temu"
A potem "O kochanie, długo tam stoisz?"
Chcesz powiedzieć że Cię "wyskrobali" ale ty wiedząc że będziesz kiedyś pisał bajki na anonimowe wróciłeś w to miejsce z którego cię wyciągli?
A mój ojciec namawiał moją matkę do pozbycia się mnie, ale mama sprzeciwiła się i też mu aborcja "nie wyszła". Dowiedziałam się mając 17 lat... I w związku z tym? Dali Ci to odczuć niechęcią? Miałaś ciepły obiad? Wyrzucili Cię po 18 urodzinach, bo cię nie chcieli? nawet jeśli, to nie widzę tu nic anonimowego i ciekawego, bo każdy zdaj sobie sprawę, że aborcja może się nie udać.
Ja nie wiedziałam I co?
Jak niby miałyby się nie udawać?
Oglądałam kiedyś przemówienie kobiety, która jako płód przeżyła aborcję chemiczną. W dorosłym życiu została działaczką pro life. Nie pamiętam szczegółów
No nie udają się. Chemiczna może nie zadziałać, albo w pełni nie usunąć wszystkiego I trzeba się udać na mechaniczną - vacuum. Vacuum z założenia powinna mieć 100% pewności, ale stare metody, które polegały na "skrobaniu" jak najbardziej mogły się nie udać.
Z tego co wiem, tabletki wczesnoporonne nie mają 100% skuteczności, a zabieg w klinice może się nie udać, gdy jest przeprowadzony w zbyt wczesnej fazie ciąży
October baby- byl chyba taki film na faktach o dziewczynie co przezyla aborcje (Gianna Jessen). Film chyba raczej religijny wiec nie kazdemu moze sie podobac ale ogolnie przedstawia prawdziwa historie.
@Shedevil - czasami dosięgali tylko rączki, albo nóżki. Dalej się nie dało.
Majer, to krótkie ręce musieli mieć 😄
A może nie udaje się także w tym sensie, że lekarz oszukuje pacjentkę że dokonał aborcji a tak naprawdę to nie przerwał ciąży. Wiecie, kasę zainkasował a "robotę" olał. Jak działo się to w "podziemiu aborcyjnym" to gdzie skargę na lekarza miała złożyć oszukana pacjentka?
No tak, można. Kobieta nie ponosi konsekwencji prawnych za aborcje a lekarz który ja wykonuje, proponuje już tak.