#VDIWD

Koniec lat 90. Właśnie stałam się kobietą, zaczęłam miesiączkować. Wiedziałam, że aby się zabezpieczyć potrzebuję podpasek. Problem pojawił się co zrobić z tą zużytą. Gwoli ścisłości, mieszkaliśmy w domu jednorodzinnym na wsi. Ja, tata i trzech starszych braci. O segregacji śmieci nikt wtedy nie słyszał. Co się więc robiło ze śmieciami z kosza? Otóż paliło się nimi w piecu. Stąd moje skrępowanie przed tym, by wyrzucić zużytą podpaskę do kosza. Nie chciałam, żeby tata to później oglądał. W mojej młodej, głupiej głowie zrodził się plan, żeby składować te podpaski w półce w moim pokoju. Wkładałam każdą do woreczka i hop do półeczki. Kiedy się cała zapełniała, z zatkanym nosem w żółtych gumowych rękawicach przekładałam to do worka, szłam za zabudowania, rozpalałam ognisko i wszystko szło z dymem. Proceder trwał jakiś czas, dopóki nie zmądrzałam :-)
1001011110 Odpowiedz

Dobrze to rozumiem, miałam podobnie w domu ^^ co prawda podpasek nie wstydziłam się wyrzucać-upychałam w środek worka na śmieci, i nikt nic nie widział ;) ale strasznie było mi głupio dać do prania majtki jeśli były poplamione krwią. Raz zakopałam nawet gacie na łące... :D 14 letnia mistrzyni zbrodni.

onlywoman

Można spać ręcznie ;)

czepialska17

Zakopane majtki na łące, wygrałaś 😂

Jarecki76

Po miesiacu odkopał je pies i posłusznie, z majestatyczną gracją zwrócił właścicielce.

czepialska17 Odpowiedz

Ja kiedyś wyrzucałam zużyte wkładki w przerwę między ścianą a pralką w łazience. Dalej nie wiem co miałam wtedy w głowie XD

Dumbstick

Miałam tak samo!!!

Kotkot Odpowiedz

A nie moglas sama po cichu isc i to wrzucić do pieca jak nikt nie widzial?

janekz Odpowiedz

I tak się zaczął smog.... ;)

JestemNumeremCztery Odpowiedz

Ja tez sie wstydzilam. Podobna sytuacja rodzinna, ale zamiast palic w ognisku "śledzie" (jak nazywalam zużyte podpaski), to tez gdzies tam schowalam i cichaczem jak ninja, gdy żadnego samca w poblizu nie bylo - buch do pieca w ogien piekielny :p

Emkasremka

Śledzie xddd

ruda781 Odpowiedz

O rany, u mnie w domu odbywały się oficjalne rozmowy na temat podpasek, tamponów i miesiączkowania. (Zresztą odnośnie seksu i zabezpieczeń również rodzice z nami rozmawiali w okolicy końca podstawówki z tego co pamiętam.)Mieliśmy od zawsze mini kosz w łazience. Brat był również wcześnie uświadomiony, że mama i ja mamy taki czas, nigdy nie był to żenujący temat. To było tak oczywiste... 🙊

bazienka

no i milo i puchato :)
mnie stary upokarzal, a kiedys z nieuprzatnieta podpaska biegl za samochodem, ktorym jechalam z dziadkami do nich i darl morde, ze chyba czegos zapomnialam

ruda781

:( to straszne... Na samym początku moich okresów nie było problemu żeby tata kupił podpaski wracając z pracy. Chociaż zawsze kupował arsenał na pół roku "nie wiem które lubisz" :P ale nigdy nie odczułam zażenowania, lub wstydu przez to że mam okres. Nawet gdy zdarzyło się, że "przeciekłam"...

Blim Odpowiedz

Znam to uczucie wstydu. Także czułam barierę przed wyrzuceniem podpaski do kosza. U mnie to poczucie wstydu wzięło się to stąd, że kiedy dostałam pierwszą miesiączkę, poszłam do mamy, pokazalam jej moją bieliznę i zapytałam się czy nie jestem ... chora. A ona zaczeła mnie wyśmiewać, drwić ze mnie. Do tej pory jest mi przykro gdy sobie przypominam tamten wieczór. Miałam ochotę zapaść się pod ziemię.

qazwsx1 Odpowiedz

A potem sa pytania jak walczyc ze smogiem....

zimoidzjuzstad Odpowiedz

Miałam 13 lat i dostałam pierwszego okresu.
Podekscytowana poleciałam do babci (mieszkała obok) i wołam: Babciu! Jestem kobietą!
Na co babcia, że kobietą będę jak wyjdę za mąż, urodzę dzieci itd.
Wiem, że to bardziej niefortunny dobór słów i nie o to jej dosłownie chodziło, ale zabrzmiało śmiesznie i według tego to teraz jestem ponad 30-letnią jeszcze nie kobietą ;)

amyy Odpowiedz

A zakopać nie można było? Mam nadzieję, że już nie trujecie ludzi paląc śmieci, bo siebie to trujcie, a potem ojej czemu mam raka...

Zenek

To były lata 90

bazienka

taaa bo zakopanie plastiku, ktory rozklada sie setki czy tysiace lat to super rozwiazanie

Dragomir

Naprawdę zatruły Cię spalone podpaski? Chyba problem leży gdzieś głębiej. Mówiłaś o tym lekarzowi?

Dodaj anonimowe wyznanie