#VBdse

Moi rodzice jakiś czas po zakończeniu studiów postanowili zamieszkać za granicą. Od zawsze było to ich marzeniem. Początkowo moja mama znalazła pracę w jednej z organizacji pozarządowych, natomiast tata, w związku z tym, że jest artystą, współpracował z pewną agencją. Wynajmowali małe mieszkanie i żyli skromnie, ale za to szczęśliwie.

Po jakimś czasie mój tata podłapał doła. Jego prace nie przypadały do gustu klientom i był często krytykowany, nie zarabiał wiele. Załamał się, siedział w domu, nie rysował, nie projektował, coraz częściej mówił o powrocie do Polski. Brakowało im pieniędzy, ale moja mama nie chciała pożyczać od rodziców. Porzuciła więc swoją słabo płatną, aczkolwiek satysfakcjonującą pracę w fundacji i zatrudniła się w knajpie, najpierw jako sprzątaczka, potem jako kelnerka. Harowała jak wół, ale mimo wszystko starczało jej siły na wspieranie taty. W międzyczasie rodzina ojca, jak również matka mojej mamy, rzucali kąśliwe uwagi w jej kierunku, wyśmiewali to, że jest kelnerką/sprzątaczką, mimo że była najlepszą studentka na roku, że marnuje życie, że nikt z naszej rodziny nigdy nie pracował jako "sługa", wychwalali natomiast mojego tatę za to, że jest artystą i pracuje zagranicą i świetnie sobie radzi. Nie mieli pojęcia, że to dzięki niej mają mieszkanie i jedzenie, a tata nowe płótna i przybory do malowania. Mama mimo wszystko ignorowała złośliwe uwagi, chroniła ojca, nie chciała, żeby nazywali go nieudacznikiem, bo załamałby się zupełnie.

Po jakimś czasie dzięki jej uporowi i o ironio jednemu z ludzi, których poznała podczas swojej "uwłaczającej" pracy w knajpie, ojciec stanął na nogi. Zaczęło się im powodzić. Mama mogła wrócić do pracy w fundacji. W dosyć krótkim czasie została jednym z ważniejszych managerów i osiągała coraz to większe sukcesy. Świetnie łączyła życie zawodowe z wychowaniem mnie i mojej siostry. Zawsze ma dla nas czas i nas wspiera. Ojciec szczęśliwie zawsze bardzo docenia co zrobiła dla niego i naszej rodziny. Słusznie traktuje ją jak królową. Za to rodzina ojca, mimo wielu sukcesów mojej mamy, nierzadko traktuje ją pobłażliwie. Wypomina bycie kelnerką itd. Mama na ogół zamienia ich uwagi w żart, dla niej nie jest to ważne, jednak mnie zawsze to irytowało.

Ostatnio dostałam się na studia związane ze sztuką. Oczywiście dziadkowie od strony taty tłumaczyli mój sukces tym, że to zasługa jego i jego cudownych genów. Powiedziałam, że owszem, talent mam po tacie, ale zawsze największym wsparciem dla mnie była mama, to ona nauczyła mnie ciężkiej pracy, wytrwałości i że gdyby nie jej świetnie płatna praca, pewnie musiałabym pracować jako kelnerka, żeby było mnie stać na kursy przygotowawcze.
Oczywiście przekazali ojcu, że ma niewdzięczną córkę.
On ku ich zaskoczeniu przyznał mi rację, dziadkowie aż się zapowietrzyli z powodu tej "obrazy". ;P
RandomHuman Odpowiedz

A ostatecznie by wyszło,że masz utalentowanych dziadków,bo w końcu są rodzicami genialnego artysty i by się domagali jakiegoś % z twojej ewentualnej działalności :)

FoxyLadie

"Patrzcie jak dobrze zdała egzaminh, to MOJA córka!"

"Co ci strzeliło do głowy?! W kogo ty się wdałaś?!"

Ach, rodzinka :-) Moi przeżyli szok, bo zdałam maturę jako jedna z najlepszych i teraz nie mogę odnaleźć się na studiach i stanęło na tym, że więcej pracuję i wydaję na hobby i pasję, bo wciąż nie wiem, co chcę robić :-\ Ja jestem szczęśliwa, bo w sumie wystarcza mi takie życie, ale przez komentarze rodziny coraz częściej zamartwiam się o przyszłość...

feelheart Odpowiedz

Twoja mama to wspaniała osoba :) powodzenia życzę! :)

Lodzik123

Wspaniała to za mało powiedziane:)

NFZ Odpowiedz

Ehh teściowie...

MrsFantasty Odpowiedz

Miło się czyta, bałam się że coś się stanie a tu niespodzianka 😊

canis Odpowiedz

Twój Tata już dawno powinien wytłumaczyć sytuację a nie pozwalać na złe traktowanie żony. Niestety słabi mężczyźni to plaga obecnych czasów.

scratch Odpowiedz

Twoja mama jest złota kobieta :)

Kotkot Odpowiedz

Szczerze trochę się dziwię tacie. Skoro jego obrazy nie przynosiły dochodu to zamiast siedzieć i rozpaczac powinien sam znaleźć jakąś dorywczą robotę. Niestety coraz częściej widzę model gdzie kobieta musi zasuwac : /

Wejn

I co jest w tym złego? Jak facet to nie może mieć chwili zwątpienia i załamki?

Kotkot

Chwilę tak, ale to, że ona musiala zmienić pracę na lepiej płatną nie brzmi jak 'chwila zalamki'. Dorosłe życie nie rozpieszcza. Czy to facet czy babka nieróbstwo gdy druga osoba dosłownie się przemęcza jest nie fair.

Wejn

Sądzisz, że depresję można ot tak zwalczyć?

Falcone Odpowiedz

Czy tylko mi nie pasuję słowo "pobłażliwie", jeśli chodzi o jego kontekst w zdaniu: "rodzina ojca, mimo wielu sukcesów mojej mamy, nierzadko traktuje ją pobłażliwie."?

SpacMiSieChce

Raczej masz rację. Pobłażliwie to znaczy wyrozumiale, ulgowo. A tak raczej nie było. Zle słowo. Srogo, wymagająco lub coś w tym stylu.

Vibha

Mam wrażenie, że autorce chodziło o to, że traktują ją nieco z góry, protekcjonalnie. Ot, niefortunny dobór słowa, ale z komtekstu idzie się domyśleć

Prakseda Odpowiedz

Czyli masz ojca- nieudacznika, który całe życie wiezie się na sukcesach niedocenianej żony, a Ty planujesz iść w jego ślady?? No gratulacje!

JestemAnonimowa22 Odpowiedz

Trochę to źle się czyta

Wejn

Najzabawniejsze jest to, że to twój komentarz jest zły pod względem stylistyki.

Dodaj anonimowe wyznanie