#V9kAe

Jak siostra zrobiła ze mnie prostytutkę.

Mam 25 lat. Moja starsza siostra 33. Podchodzimy z biednej rodziny na wsi. Siostra po zakończeniu zawodówki wyjechała na tzw. roboty do Niemiec. Wkrótce potem zaczęły się plotki. Ktoś ją tam spotkał, mówiąc wprost, w burdelu. Potem ktoś rozpoznał ją na stronie jakiegoś klubu dla panów w Hamburgu. Matka jak o tym usłyszała, kazała jej natomiast wracać. Plotki okazały się prawdą. Siostra dostała kopa w tyłek i zakaz wstępu do naszego katolickiego w końcu domu. Tak bez żadnego kontaktu minęły 4 lata.

Nagle w Wigilię pod dom podjechało białe BMW, a w nim siostra z 2-letnim dzieckiem na ręku. Chcąc nie chcąc matka wypuściła siostrę do domu, no bo święta itp. Atmosfera była jednak straszna. Sztywno. Babcia obrażona, mama z miną mordercy. Wszystko nagle się zmieniło, gdy siostra zaczęła wnosić do domu ogromne ilości prezentów. Było tam wszystko, o czym przez lata marzyłam. Piękne ciuchy, sprzęt AGD dla mamy, nowy telewizor dla babci i wiele, wiele więcej. Siostra została ukochaną córeczką, a jej dziecko ukochaną wnuczką. Oczywiście dziecko zostało u nas w domu. Siostra przybywała co jakiś czas. Za każdym razem coś zmieniała w naszym domu. A to łazienka do remontu, a to nowy piec.

Pewnego razu kiedy przyjechała, akurat wyrzucili mnie z pracy. Płakałam, bo praca w sklepie była jedyną w okolicy alternatywą. Miałam do spłaty pożyczkę i ogólnie było mi źle. Wtedy matka widząc jak ryczę zapytała: a może pojedziesz z siostrą do Niemiec? Siostra jakby tylko na to czekała. Obiecywała super pracę kelnerki w jej klubie. Do wyjazdu namawiała mnie babcia i matka. Choć i tak wiedziałam, na czym polegać ma praca i bałam się, ich nacisk był zbyt silny. Zgodziłam się.

Pierwsze tygodnie to była tragedia. Czułam się strasznie. Siostra jednak namawiała mnie na ciągle nowe rzeczy, bo lepiej płatne. Każdego dnia przekraczałam kolejną granicę, ale miałam jakieś hamulce. Kulminacją był jednak pewien wieczór, kiedy pewien facet zamówił sobie mnie i siostrę jako trójkąt. Płacił super. W sumie nawet nie było tak strasznie, a płacił ogromne sumy.

Obecnie nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Jedynym chyba ograniczeniem dla mnie jest pedofilia i zoofilia. Wszystko inne to kwestia ceny. Na liczniku mam chyba gdzieś z 2000 facetów i z 400 kobiet. Trójkątów z siostrą nie zliczę. Mamy to jako pakiet w cenniku klubu. Najdziwniejsze jest to, że w cale nie jest mi źle. Ciekawa jestem jednak, co będzie dalej. Nie wspomniałam, że mam jeszcze jedną siostrę, młodszą, która kończy w grudniu 18 lat. Mama i starsza siostra już ją namawiają, aby pojechała w styczniu jako kelnerka do Niemiec. Ja też namawiam. Mam pieniądze, ale nie mam godności.
JeslemKrolem Odpowiedz

Ludzie co za patologia, dajcie chociaz tej młodszej spokój, niech ma dziewczyna normalne życie

Puzon Odpowiedz

Nie siostra z Ciebie zrobiła. Sama się nią stałaś. Dobrowolnie, bez przymusu. Dla kasy.

Impersonalny

Taka mentalnosc jest u nas, czasami naprawde wstyd mi spojrzec w oczy holendrom, niemcom czy szwedom :(

Paeos

Dokładnie tak! Nie rozumiem tego dlaczego dziewczyna obwinia siostrę o to że została prostytutką.
Okej siostra dała jej taka możliwość, ale mogła z niej nie skorzystać.
Do tego sama namawia młodszą siostrę choć jak twierdzi została prostytutką przez starsza... Śmiech na sali

bazienka

dokladnie, jakby na miejscu okazalo sie, ze to nie praca kelnerki, to bym wyszla tak, jak stoje
kwestia psychiki a nie czyjejs namowy

Kurina3

Dokładnie. Jest wiele innej pracy za granicą. Nawet bez języka można iść sprzątać albo zbierać owoce. Na ale wypłata na pewno nie będzie taka super. Wybór był autorki.

NOTHING000

Opcji bez jezyka jest dużo. Praca marzeń to nie jest, ale wystarczy po drodze tego języka się uczyć, ogarnąć angielski, może jakieś inne umiejętności i już się zwiększają możliwości.
(rym niezamierzony)

Erorek

Przymus był. Nacisk ze strony najbliższych to forma przymusu. Jednak racja że sama przekraczała kolejne granice na drodze prostytucji.

tramwajowe Odpowiedz

Łatwo się panie katoliczki dały przekupić.

NOTHING000

Jeśli są to katoliczki z rodzaju "chodzić w każdą niedzielę do kościoła, bo co ludzie powiedzą", to się nie dziwię.

KruszynkaDrobniutka Odpowiedz

Co za patologia... I jeszcze,, z katolickiego domu"? To nie ma nic wspólnego z prawdziwym katolicyzm em. Nie rozumiem jak można tak nisko upaść. I jeszcze siostrę namawiać....

karolyfel

To właśnie JEST najprawdziwszy katolicyzm w polskim wydaniu. Pobożne miny w kościele, ale zaraz za progiem zwykłe kruestwo. Jeden drugiego "bliźniego" w łyżce wody by utopił.

Deaneris Odpowiedz

Przyznaję, to akurat jest i anonimowe i coś o czym nie chciałabym nikomu powiedzieć

Jestjakjest Odpowiedz

Nie wiem, jak sobie poradzisz z moralnym kacem, który po tym zostanie, jedyne co Ci mogę powiedzieć to odkładaj pieniądze ile się da, przez nie się w to wpakowałaś i wyrwiesz się tylko wtedy, gdy ich będziesz miała na tyle dosyć. Inaczej błędne koło.

bazienka

dokladnie, kiedys bedziesz wyniszczona taka eksploatacja i co? do konca zycia bedziesz to robic, do 80tki?
odkladaj zmaiast rozwalac hajs, zrob jakies kursy, studia, otworz biznes, odloz na nowy start...

Jestjakjest

Bo czuje się bez godności.

Dragomir

Legion, Twój satanistyczny nick mowinsam za siebie, więc nie dziwi mnie żeudzkie życie jak i godność nie mają dla Ciebie znaczenia, a wyższe wartości nie istnieją. Najważniejsze to się nażreć i zesrać, rozumiem że masz w tej sferze poważny niedorozwój, ale zabierasz głos w dyskusji jak dziecko trisomią chromosomu 21 w dyskusji o Wielkim Zderzaczu Hadronów. A zaraz mnie zwyzywasz bo zwróciłem Ci kulturalnie, acz dobitnie uwagę.

Werq12 Odpowiedz

Zadaj sobie dwa pytania, czy jesteś szczęśliwa? I czy chcesz tego samego dla siostry?

NOTHING000 Odpowiedz

Twoje ciało - spoko, sprzedawaj je gdzie chcesz, jeśli się nie szanujesz i nie masz godności. Ale jaką suką bez sumienia trzeba być, by dla pieniędzy namawiać do tego młodszą siostrę?!

nata

Siostra ma własny mózg. Nie będzie chciała to odmówi.

Malkina842

@WeAreLegion a gdzie jakaś moralność, zasady? Twierdzisz, że się szanuje sprzedając swoje ciało??
Może i nie krzywdzi nikogo i nikogo nie powinno to interesować ale mimo wszystko uważam, że godności i szacunku do siebie to ona nie ma. Po za tym widzę tutaj u bohaterki brak pewności siebie, dlatego siostra tak na nią wpłynęła, że ją jednak namówiła.

Luuuuuuzik

WeAreLegion Bo za odpowiednia cenę zrobi wszystko? Sama tak napisała. Nawet popełnia kazirodztwo. Jest różnica pomiędzy byciem prostytutka, bo nie mam co jeść, a byciem nią, żeby się wzbogacić. Sama autorka pisze, ze nie posiada godności.

TumpTumpTump Odpowiedz

Ale za to masz wyobraźnię...

traxixi Odpowiedz

Sama z siebie zrobiłaś dzielę siostra ci to tylko umożliwiła

Zobacz więcej komentarzy (22)
Dodaj anonimowe wyznanie