W liceum miałam "problem" z nauczycielem. Dzisiaj ma to swoją nazwę - molestowanie. Któregoś dnia postanowiłam porozmawiać o tym ze swoją wychowawczynią, wiedziałam, że on się wszystkiego wyprze, dlatego zapytałam koleżanki, czy w razie czego potwierdzą moją wersję.
Usłyszałam "on cię tylko podrywa", "widocznie mu się podobasz", na moje stwierdzenie, że przecież to nie jest normalne, usłyszałam, że "nienormalne to by było, gdyby dobierał się do któregoś z chłopaków". Kolegów już nawet nie pytałam...
Dodaj anonimowe wyznanie
Trzeba było ją uderzyć w twarz i powiedzieć, że tylko sprawdzałaś wytrzymałość pięści, bo nienormalne byłoby uderzać w coś twardego.
Kurwica mnie bierze na taką akceptacje molestowania/gwałtu w społeczeństwie. Nie, nie każdy uczeń marzy o seksie z fajnym/ą nauczycielem/ką, a jak marzy to nie znaczy, że naprawdę chce a co więcej - że powinien to dostać. Niektórzy nie mają szacunku do swojej profesji. Nauczyciel jest w pozycji zaufania, szacunku, edukowania - nie wykorzystywania pola szkoły na podrywy - nawet zachęcany musi utrzymać dystans. Kosmos, aż mną trzęsie z frustracji na wszystkie strony i rzuca po ścianach jak szatan. Mam nadzieję, że znajdziesz wsparcie.
@wergil zawsze trzeba uważać, tylko uparci i głupi tego nie wiedzą, ale tym tekstem bez sensu odciągasz uwagę od sensu historii. To tak jakbyś skomentowal historię "Zostałam zgwałcona" tekstem "ale to nie zawsze kobiety są gwałcone trzeba trochę zrozumienia."
Mądry człowiek wie. Nigdzie nawet nie zarzuciłam, że to zawsze nauczyciel molestuje więc oszczędź moralizatorstwo.
Bardzo mało jest sytuacji, że ofiara fałszywie oskarża. Za to bardzo dużo jest gwałtów gdzie dowodów jest brak.
Wergil, a na uj jasny gdybanie w tym wypadku? Gdybać możesz w każdej sytuacji życia, nawet o samej autentyczności tego wyznania. Nie ma tutaj nikogo kto to zaspokoi.
zeby to ejszcze byl fajny nauczyciel, nie wiem co jest fajnego dla np. 15latki w 50letnim dziadzie
straszne jest to, ze nauczyciele i inne osoby wykozystuja pozycje zwierzchnictwa,a potem ciezko jest komus cos udowodnic jesli nie masz swiadkow czy nagrania...
staszne jest, ze panuje zmowa milczenia
To ja dziękuje za taki podryw...
Obrzydliwe...
Szkoda, że nie byłam Twoją koleżanką. Afera byłaby gruba.
Nie rozumiem jak można przyzwalać na molestowanie. Ten facet nie powinien ponieść konsekwencje, przerażające jest też to jak te dziewczyny były nieświadome.
Nagrywaj takie sytuacje. Na zajęcia z nim noś włączony dyktafon. Znajdź inną koleżankę, która Cię poprze. To, że trafiłaś na jedną kretynkę, nie przekreśla Twojej szansy na pozytywne rozwiązanie tej chorej sytuacji.
Obstawiam ze to bylo juz dawno i juz nie chodzi do tego liceum
"miałam problem.."