#V6JV9
Gdy wracałam, wjechałam do miasta i stanęłam na światłach. W pięknym, czerwonym, nawoskowanym aucie na cudownych alufelgach, ubrana w nową sukienkę, bez stanika pod spodem, full makijaż. Auto, przypominam, świeżo po praniu. Na pasie obok mnie mega zajebisty przystojniak w czarnym samochodzie się do mnie uśmiecha. No to sobie myślę – hmm, może bym się tak seksownie napiła coli, tak jak na reklamach...? No i biorę tę wytrzepaną na wiejskich dołach colę z podłogi po stronie pasażera (nowa, nieotwierana butelka) i zaczynam ją z gracją odkręcać. A tu jak mi nie wybuchnie w ręce... Zachlapałam siebie i cały świeżo wyprany samochód moich rodziców, a koleś tak walnął śmiechem, że stał jeszcze długo na zielonym.
Brakowało tylko tego żeby samochód był cały uwalony w kurzu po tych wiejskich drogach :`)
Dlatego warto kupować napoje niegazowane :-)
To zablysnelas 😂
To dziwne. Beemwu częściej jedzie na czerwonym niż stoi na zielonym :)
Heloł
Za to napatrzył się na Twoje prześwitające przez mokrą sukienkę sutki ;) trzeba bylo udawać, że tak miało być i nonszalancko złapać włosy i wycisnąć sobie cole do buzi :P
Auto się czyści, a nie pierze. Wyprać to możesz ubrania.
Wyprała to ci mózg lekcja polskiego XD
Tapicerkę się pierze o ile jest materiałowa