Narzeczony oświadczył mi, że jedzie na zakupy. Nigdy nigdzie się beze mnie nie wybierał, co mnie bardzo zdziwiło. Byłam pewna, że pojechał kupić mi prezent na Walentynki. Wrócił po 10 minutach. Był na CPNie. Po gumki. Stwierdził, że jedno dziecko na razie wystarczy. Rok temu w Walentynki zaszłam w ciążę.
Nie wiem jak mu teraz powiedzieć, że znowu będzie tatą :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Tylko tak mówił, pewnie się bardzo ucieszy! :D Gratulacje :)
Może spróbuj:
"Narazie kochanie to nie będzie potrzebne"
Albo "Kochanie już za późno jestem w ciąży"😆😆
Tekst farelki wygrywa XD
Powiedz mu, ze za 9 miesięcy będziesz zarabiać 500zł więcej.
Dobre ! :D
Ty mnie nie strasz! Też rok temu w walentynki w ciążę zaszłam.... Wolę nie myśleć, że istnieje ryzyko powtórki!
Ps. Mam 3 dzieci i powiedziałam zdecydowane DOŚĆ!
tęskniłam za Twoimi komentarzami :O
Przecież ja się co chwilę odzywam oO.
w sumie możliwe bo ja cały czas w poczekalni i zazwyczaj mało komentarzy xd
No dokładnie, ja też zaszłam w ciążę w zeszłoroczne Walentynki, aż mnie ciary przeszły na myśl o powtórce z rozrywki!
Czyli gumka jednak pękła :D
Poprzednie wyznanie jakie przeczytałam jest również o panu, który kupował gumki na CPNie :D
pękła ..? ;o
Chciał dobrze, a wyszło jak zwykle :D w sumie też dobrze :D szczęścia. ^^
trzeba bylo powiedziec za pozno ;)
powiedz to w mgnieniu oka tak jak tempo w którym wrócił z cpn :D