Byłem już wykończony moimi ekstremalnie aktywnymi dzieciakami i powiedziałem im, że jak wykopią dużą dziurę w ziemi, to dokopią się do Chin.
Tak naprawdę dokopały się do psa poprzedniego właściciela działki.
Mój brat całe wakacje kopał dół za garażem, plastikową łopatką, codziennie. Na początku śmialiśmy się, że kopie sobie własny grób (dół był ogromny), dopóki nie dokopał się do dość grubej warstwy stłuczonego szkła i zwłok psa sprzed kilku lat.
Oczywiście to straszne rodzeństwo musiało zakopać "jego grób" bo młody jak się rozryczał to nie dało się go uspokoić :/
Wbrew pozorom Chiny i martwy pies mają ze sobą wiele wspólnego
@negatywnaosoba +1
@negatywnaosoba +2
@negatywnaosoba +125
@negatywnaosoba +222
I w tym momencie komentarz ma więcej punktów niż wyznanie :D
279/274 :)
Do muru już blisko !!!!
+9/11
Jakie trzeba mieć szczęście, żeby wykopać dziurę akurat w miejscu, w którym był pochowany pies 😂
Może jakby kopały w innych miejscach odkryłby inne zwierzęta
Szczęście kture jest tylko w wymyślnych wyznaniah
A był to Pekińczyk?
Mastif tybetański.
Mój brat całe wakacje kopał dół za garażem, plastikową łopatką, codziennie. Na początku śmialiśmy się, że kopie sobie własny grób (dół był ogromny), dopóki nie dokopał się do dość grubej warstwy stłuczonego szkła i zwłok psa sprzed kilku lat.
Oczywiście to straszne rodzeństwo musiało zakopać "jego grób" bo młody jak się rozryczał to nie dało się go uspokoić :/
I tu jest pies pogrzebany...
Było na FML.
Nie dość, że przerobiony żart to jeszcze skopiowany.
Śmiechłam
A więc tu był pies pogrzebany.
Duma rodzi kłopoty