#OqwkM

Sytuacja miała miejsce niedawno. Pierwszy raz podchodziłam do egzaminu na prawo jazdy, wiadomo, każdy kto ma prawko wie jak to wygląda - stres okropny, który kompletnie odbiera rozumu. Przynajmniej w moim przypadku.

A więc siedzę na korytarzu i czekam, aż mnie wywołają, czas mi się dłuży i nagle słyszę swoje imię, nazwisko i numer samochodu, więc wstaję, nogi jak z galarety i idę do samochodu. Za chwilę przychodzi egzaminator. Widać, że mało sympatyczny. Na jego rozkaz wsiadłam do auta. Facet nagle wyciąga do mnie rękę, więc ja ze stresu zapominając o całym świecie biorę jego rękę i zaczynam nią mocno potrząsać w geście powitania. Egzaminator gwałtownie zabrał rękę i nerwowo powiedział "dowód chciałem, a nie się witać".

Żebyście widzieli moją minę...
Szeherezada Odpowiedz

Może po łapówkę wyciągnął łapę, ale że mu nie dałaś to sie dowodem zaczął usprawiedliwiać xD

KlaraBarbara Odpowiedz

Nie do końca twoja wina, mógł od razu powiedzieć,, poproszę dowód'' ,a nie łapę wyciągać jak do psa i oczekiwać zdolności telepatycznych.

Flekanidyna Odpowiedz

Zrobiłam tal samo na maturze ustnej z polskiego xD

ArgentynskiKaktus

SAME tylko z angielskiego xddd

Kotkot Odpowiedz

Na korytarzu? U mnie czekalo się na dworze i patrzylo jak ci wszyscy zestresowani ludzie radzą sobie na łuku

YumYum

U mnie tak samo. Jest budka, gdzie można zaczekać, ale zauważyłam, że większość osób stoi na zewnątrz i obserwuje manewry na placu.

NWP Odpowiedz

Ja zaliczyłam podobnego facepalma jak bylam ostatnio reklamować usługę fryzjerska. Pani, po stwierdzeniu, że włosy są faktycznie krzywo obcięte, wyciągnęła do mnie rękę - pomyślałam że w ramach przeprosin, które usłyszałam chwilę wcześniej. Okazało się, że wyciągała rękę po rachunek, który trzymałam w drugiej ręce...

Venrosa Odpowiedz

Mina miną. Nic złego nie zrobiłaś. Jakby gość był normalny, to by podał tę rękę i się nie odezwał w tak buracki sposób. Ten egzaminator jest zwyczajnie niekulturalnym bucem

anonimka07 Odpowiedz

A zdałaś? :D

ZdenerwowanyPolak Odpowiedz

To chyba ten typ człowieka który uważa się za kogoś ważniejszego niż wszyscy inni przez to na jakim stanowisku pracuję. Strasznie mi się kojarzy z pokoleniem nauczycieli którzy mają dziś do 40-stu lat, a z nauczaniem mają tyle wspólnegoco koń i koniak czyli nazwę.

WyjadeWBieszczady Odpowiedz

Ja na ostatnim egzaminie tak porzadnie próbowałam ustawić zagłówek, ze aż go wyrwałam.

Gromek21 Odpowiedz

Zdałaś?

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie